Ashura

Ashura ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.01.2013 14:08
odpowiedz
Ashura
26

Przypadkiem zaglądnąłem po bardzo długiej nieobecności na forum, jakoś tak mnie naszła nostalgia. Ostatni raz pisałem tutaj chyba z 10 lat temu. Patrzę, a na pierwszej stronie wątek o grze instytucji, najlepszej (imo) jaka kiedykolwiek powstała obok Deus Ex. Co prawda w parę gier, o których wspomniał jozef911 nie grałem, ale z czystym sumieniem mogę polecić te same tytuły - seria Deus Ex (szczególnie pierwsza część), Thiefy, do VTM - Bloodlines dołączył bym jeszcze pierwszą grę z tej serii, o podtytule Redemption. Nie jest to już FPP, ani nawet TPP, tylko point & click RPG. Mimo wszystko warto spróbować, bo jest bardzo klimatyczna, szczególnie jeżeli grałeś kiedykolwiek w papierowe VTM (a jeżeli grałeś w Dark Ages, to już w ogóle).

Mimo wszystko nie sposób oprzeć się wrażeniu, że do klimatu SS2 i ogólnie całokształtu produkcji żadna gra jeszcze się nawet nie zbliżyła. W nią po prostu trzeba zagrać. Na koniec mała prywata, jak by ktoś miał ochotę przeczytać nieco podstarzałą już recenzję SS2 mojego autorstwa. Proszę o wyrozumiałość, pisana 12 lat temu i na mocnym rauszu spowodowanym graniem w rzeczoną grę :)
http://www.jrkrpg.pl/recenzja.php?kat=pc/S/systems2/&str=systems2.htm

23.05.2008 12:20
👎
odpowiedz
Ashura
26

Ta gra to tragedia. Poczynając od wielkości świata, poprzez ilość umiejętności, możliwości wykorzystania ich "współdziałania" w dwóch drzewkach klasowych (moim zdaniem bardzo nieumiejętna próba powielenia schematów z Titan Questa, gry 2 lata starszej, a dużo dłuższej i oferującej dużo więcej możliwości), poprawności ich działania (bugi), a kończąc na dziecinnej fabule i kiepskiej lokalizacji (aktorzy czytają swoje kwestie jakby nagrywali ścieżkę do "Kota w butach").

Ogólnie prosty schemat, zaprosić gwiazdeczkę do lokalizacji, sypnąć paroma nowinkami i fachowo brzmiącymi rozwiązaniami technicznymi - Cinematic Combat System mający w założeniu sprawiać wrażenie prawdziwej walki z przeciwnikami w rzeczywistości jest zbiorem trzech nędznie wykonanych animacji dobijania przeciwnika, a przy walce z dużo większymi przeciwnikami na animacji doskoku do tegoż delikwenta i przyłożeniu bez większego ładu i składu olbrzymowi w klatę.

Brak multiplayera wymieniany jest w recenzjach jako największa wada gry. W rzeczywistości brak multi przy całej reszcie bubli władowanych w tego gniota wydaje się nie mieć znaczenia. Po przeczytaniu większości "fachowych recenzji" dotyczących tej gry dochodzę do wniosku, że 3/4 recenzentów dostaje bonusy od wydawców, żeby życzliwie odnieść się do danego tytułu. Smutne.

13.05.2008 12:25
odpowiedz
Ashura
26

Ta gra to tragedia. Poczynając od wielkości świata, poprzez ilość umiejętności, możliwości wykorzystania ich "współdziałania" w dwóch drzewkach klasowych (moim zdaniem bardzo nieumiejętna próba powielenia schematów z Titan Questa, gry 2 lata starszej, a dużo dłuższej i oferującej dużo więcej możliwości), poprawności ich działania (bugi), a kończąc na dziecinnej fabule i kiepskiej lokalizacji (aktorzy czytają swoje kwestie jakby nagrywali ścieżkę do "Kota w butach").

Tak jak napisał Adamus, zaprosić gwiazdeczkę do lokalizacji, sypnąć paroma nowinkami i fachowo brzmiącymi rozwiązaniami technicznymi - Cinematic Combat System mający w założeniu sprawiać wrażenie prawdziwej walki z przeciwnikami w rzeczywistości jest zbiorem trzech nędznie wykonanych animacji dobijania przeciwnika, a przy walce z dużo większymi przeciwnikami na animacji doskoku do tegoż delikwenta i przyłożeniu bez większego ładu i składu olbrzymowi w klatę.

Brak multiplayera wymieniany jest w recenzjach jako największa wada gry. W rzeczywistości brak multi przy całej reszcie bubli władowanych w tego gniota wydaje się nie mieć znaczenia. Po przeczytaniu większości "fachowych recenzji" dotyczących tej gry dochodzę do wniosku, że 3/4 recenzentów dostaje bonusy od wydawców, żeby życzliwie odnieść się do danego tytułu. Smutne.

12.01.2003 01:29
odpowiedz
Ashura
26

Ehhh... Mantis... jesteś przewrażliwiony czy jak? A jak gram z kumplami w D&D to mam pamiętać, że gdyby nie Tolkien to nie byłoby elfów, takich jak ten któym gram? Nie przesadzaj :) To raz...
Dwa - nie bierz sobie do serca tego co ludzie mówią. Jak powiedziałem - o gustach się nie rozmawia, lecz można dzielić się wrażeniami na podstawie nabytych doświadczeń i obserwacji. Poza tym nie wiem czy zauważyłeś, ale oprócz kilku (według MNIE i TYLKO MNIE) wad, nazwałem tę grę (MGS) bardzo dobrą i spełniającą swoje zadanie. Czy Tobie to nie wystarcza? Może powinienem napisać, że właśnie miałem orgazm myśląc o MGS2, to wtedy byłbyś w pełni usatysfakcjonowany.
Co do cytatu który przytoczyłeś, to jest on zgoła chybiony. Nie porównuję gier FABULARNIE, lecz chyba mogę porównać je pod kątem realizmu, którego brak zarzucał Splinterowi Raziel. Natomiast Twoje zdanie "Ale nie podoba mi sie jak ktos wrzuca i podaje argumenty" jest troche dziwne. Hmmm... wolałbyś żebym powiedział "MGS2 to SZIT, Splinter to CUDO, cmoknijcie mnie w zadek" ?? To chyba dobrze, że mam coś do powiedzenia i potrafię to w jakiś sposób uzasadnić. Jeszcze tego brakowało, żeby każdy człowiek miał podobne zdanie do Twojego, a jeżeli nie, to nie silił się na jakiekolwiek komentarze, bo Psycho_Mantis nie lubi konstruktywnej krytyki.
Na sam koniec wracając do "wychylania się zza ściany". Niech Ci będzie, tylko CO to ma wspólnego ze spójnością gier Japońskich oraz ich puentą. Przekonujesz mnie co do wyższości merytorycznej jednej gry nad drugą, a potem zaznaczasz niezwykle istotny szczegół, jakim jest przyklejanie się do ściany bezczelnie kopiowane w każdej kolejnej grze tego typu. Nie przeczę, MGS jest innowacyjny, ale to nie znaczy że nie powinna powstać żadna inna gra typu Stealth, bo MGS był pierwszy.
Słowem - wyluzuj. Nikt na MGS nie najeżdża, gra jest świetna i bardzo mi się podoba. Pod względem fabuły jedna z najlepszych w jakie grałem. Ale to nie znaczy, że ma być moim faworytem jeżeli chodzi o realizm gier typu stealth. W tej dziedzinie wygrywa SC i zdania swojego nie zmienię.
A jeżei chodzi o przesłanie i puentę, to dużo bardziej cenię sobie w grach klimat i grywalność. I o umiejętnościach maluczkich przy japońcach amerykanów niech świadczy chociażby System Shock 2, Thief, Deus Ex czy Half-Life.

12.01.2003 01:01
odpowiedz
Ashura
26

To idź już szczać frajerze. Tylko nie zbliżaj się wtedy do mnie bo nie lubię syfiarzy. Kolejny ułom wychowany na fajerwerkach Q3. Porażka.

11.01.2003 14:28
😍
odpowiedz
Ashura
26

Psycho_Mantis --> ja w żadnym momencie się nie zapomniałem, odpowiadałem tylko na posty Raziela. Ja w żadnym wypadku nie porównuję MGS2 ani do Payne'a ani do Splintera. To Raziel powiedział, że Splinter jest mało realistyczny, a MGS2 jest. Więc pozwoliłem się z nim nie zgodzić, tylko tyle. Poza tym nie wiem skąd u Ciebie ten ton urażonej potwarzą kobiety. MGS2 spełnia swoje zadanie doskonale i nikt mu tego nie wymawia. Ale co przesłanie merytoryczne ma wspólnego z realizmem, o którym się rozpisywałem. Poza tym historię można opowiedzieć w różnoraki sposób, włączając w to gracza, a nie wykluczając go poza bariery wstawek filmowych, których w grze jest przynajmniej 1/3. Kwestia podejścia. Mnie ten styl nie odpowiada, bo preferuję roleplaye. Innym podejdzie, bo lubią liniowe arcadówki z mega historią do _obejrzenia_. Tyle.

11.01.2003 13:54
odpowiedz
Ashura
26

Raziel --> Wybacz, że się doczepię, ale o gustach się nie rozmawia. Ja np przeszedłem Metal Gear Solid 2: Sons Of Liberty jakiś tydzień temu, a więc byłem już po demku Splinter Cella. Grało się przyjemnie i nawet długo (nie miałem Memory Carda do PS2 więc musiałem przejść obydwa chaptery w jednym podejściu) bo jakieś 20 godzin w weekend z przerwami, ale będąc przy końcu, dwie godziny zajęło mi parę finałowych scenek, podczas których walczyłem tylko z Solidusem. To chyba jakaś przesada. 5 minut walki i 2 godziny wstawek. Nie powiem, oglądało się to przyjemnie, jak dobry film z nieprzeciętną fabułą, ale jednak, w grze chce grać, na film idę do kina. Nie miałem żadnych wyborów w grze, nie było kilku zakończeń, a przecież tego typu rozwiązanie aż się o to prosi, jeżeli grę oglądam, zamiast w niej uczestniczyć. Poza tym zaczynając grę spodziewałem się dużej ilości nowych ruchów Snake'a i Raidena. A to co mam w zestawie to dużo mniej, niż oferuje demko Splinter Cella, nie mówiąc już o pełnej grze, gdzie tych "bajerów" będzie dużo więcej. MGS2 obfituje w innowacyjne pomysły przedstawienia kolejnych filmowych akcji, jak np zestrzeliwanie ze snajperki Cypherów i strażników podczas "wędrówki" Emmy, czy też walka z myśliwcem na przejściu z core 1 na core 2, słowem, totalna rozwałka w świetnym stylu. Ale to za mało, żeby czuć się w grze naprawdę "wolnym". Po dwóch godzinach grania nowe sposoby eliminowania przeciwników stają się ograne i ciągłe ich używanie nie sprawia przyjemności. Wolę wtedy ich po prostu omijać i walczyć tylko z Bossami. Poza tym arsenał (AK74 + silencer) mnie nie przekonuje. A walka w trybie FPP, hmmm, cóz, to nigdy nie była mocna strona konsol i ich padów. Co mi po strzelaniu w głowy strażnikom itp, skoro żeby wykonać precyzyjny strzał w głowę, muszę uprzednio uswatić się tak, żeby nie zauważył mnie przeciwnik i celować kilka sekund.

To też realizm nie jest mocną stroną MGS2. Filmiki pokazujące poruszających się w grupach terrorystów są bardzo fajne, ale to tylko filmiki. W grze przeciwnicy wogóle nie wykorzystują zalet terenu, jak rogi korytarzy czy pudła w magazynach. Natomiast w Slplinterze jest to widoczne na każdym kroku. To był kiepski pomysł, żeby mówić o SC "mało realistyczny" i przytaczać przykład MGS2 jako tego "realistycznego". Szczególnie, że do rozwalenia myśliwca potrzeba w trudności Very Easy koło piętnastu rakiet Stinger. Już to widzę, ten samolot wyglądałby jak sito, a Solidus wychodzi z niego z raną oka, lol. Tak samo walka z Vamp'em itp.

Mimo to, MGS2 jest bardzo przyzwoitą grą, z naprawdę nieprzeciętną fabułą, chyba najbardziej pokręconą spośród wszystkich, jakie do tej pory widziałem. Ale to wcale nie czyni tej gry realistyczną. Po prostu kawał dobrej stealthowej arcade. A SC pokaże na co go stać już za dziesięć dni na PC :) Czekam z niecierpliwością.

10.01.2003 13:45
😊
odpowiedz
Ashura
26

W inwentarzu Sam posiada też stado napędzanych sprężonym powietrzem, zdalnie naprowadzanych kurczaków, oraz tzw. "ciężki kaliber" - buhaja Maćka, chlubę całej zagrody ;)))

20.11.2002 13:27
😊
odpowiedz
Ashura
26

Tygrys --> Czytasz w moich myślach ;) Sprawozdanie strasznie drętwe i oficjalne, zupełnie jak nazwa "II Oficjalne Spotkanie Przyjaciół Gry-Online" :))) Nie lepiej byłoby nazwać to "Biba na Praskiej-i-nie-tylko" ? :D No i nie ma mnie na żadnym zdjęciu :( A pamiętam, że mi robili ;) Słowo :)

01.10.2002 22:48
😊
odpowiedz
Ashura
26

Gofer --> Mówisz? :) Może i racja. Chociaż chłopak czuje klimat ulicy ;) No wiesz... Gangsta Man... Mafia Servant i te sprawy ;) Chociaż odnoszę dziwne wrażenie, że Mafia Made-Man byłoby tutaj dużo bardziej na miejscu ;) Servant to takie brzydkie i pejoratywne określenie.

PS. Nie ma to jak niezdrowo podniecać się gierką i wszystko z nią porównywać.
PS2. Jeszcze ciekawsze jest to, że czegokolwiek się nie porównuje, wszystko kończy jako shit już w przedbiegach ;)
PS3. "Nie dajcie się oszukać. GTA3 to najbliższa rzeczywistość... reszta to ściema! Pis On Ju Braders!"

01.10.2002 20:01
👎
odpowiedz
Ashura
26

Gangsta Man --> Lepiej wyjdź na dwór z Baseballem i wyciągnij kogoś z samochodu... jak już dojdziesz do siebie po potraktowaniu gazem łzwaiącym, to zobaczysz, jakie to fantasy fajne i rozwijające wyobraźnię, której nie masz za grosz. Lol... respawn w szpitalu po 20 kulkach z pistoletu - "samo życie". Dorośnij...

16.09.2002 17:59
odpowiedz
Ashura
26

Misio-Jedi --> Jakby ktoś mówił Ci: "jesteś głupi i nie masz racji bo... jesteś głupi, a tak wogóle, to zamknij się, bo nie masz racji", to jestem pewien, że prędzej czy później albo zrezygnowałbyś, albo postawił sprawę tak, jak zrobił to K. Ale absolutnie żadnej zasługi Smugglera w rzekomym knockoucie nie zauważyłem, bo Krzysztow dyskutował jeszcze z pozostałymi na długo po zniknięciu Smugglera. Dlatego właśnie pytam się Ciebie, jak mam interpretować Twoje wcześniejsze słowa (te o knockoucie i rewanżu).

16.09.2002 17:40
odpowiedz
Ashura
26

Misio-Jedi --> "Adm. Krzysztow --> Ostatnim razem Smuggler cię znokautował, czy planujesz rewanż ?"

W którym to miejscu Smuggler znokautował Krzysztowa? Ja jakoś nie zauważyłem. Widziałem za to stado fanów CDA, którzy sprawili, że dyskusja była jednostronna, a argumenty Krzysztowa odbijały się od nich jak piłka od ściany... Smuggler akurat nie wykazał się w tamtym wątku szczególnym polotem, czy kwiecistością swych ripost... ogólnie "dyskusja" była bezcelowa, aż w rezultacie Krzysztowa zbanowali, bo dał się podpuścić (też bym się dał, gdyby starano się zagłuszyć mnie prymitywnymi hasełkami)...

10.07.2002 17:33
odpowiedz
Ashura
26

Racja... Dzikie Pola to kawał dobrej roboty... gdyby Wiedzmin jako gra cRPG posiadał choć część zalet tego znakomitego systemu, to gra byłaby całkiem niezła...

10.07.2002 16:47
odpowiedz
Ashura
26

Ja bym Wiedzmina nie osadzal w realiach powiesci, tworzac TPP w stylu Heretica 2, lecz stworzyl swiat Sapkowskiego i wpakowal w to mechanike RPG... czyli nie sama gra Wiedzminem (wszystko jedno czy Geraltem czy ktorymkolwiek innym), lecz podrozowanie i przygody w tym swiecie jakas stworzona od nowa postacia... to by bylo lepsze rozwiazanie. I tyle mozliwosci ile dusza zapragnie :)

18.06.2002 18:48
odpowiedz
Ashura
26

Slipknot --> wyluzuj please...

PS. a figurkę chętnie bym dorwał :)

09.06.2002 17:39
odpowiedz
Ashura
26

BULZAJ_NIJOŁ --> CO HE ???!!!!!!!!!!!!!!! ;))

09.06.2002 17:36
👍
odpowiedz
Ashura
26

TO MA DZIAŁAĆ JAK DZIAŁA BO DZIAŁA GDY DZIAŁAĆ MA HE NO MÓWIE PRZECIEŻ CO HE !!!!!!!!!!!!

24.05.2002 17:10
👍
odpowiedz
Ashura
26

Jeśli to w jakimś rozsądnym terminie się pojawi, to nie odejdę od komputera... chyba trzeba będzie kupić pada ;P

26.04.2002 03:52
odpowiedz
Ashura
26

No proszę :) Nie mogę się już doczekać tego rarytaska... tak samo jak Deus Ex'a 2... nie oderwę się pewnie od kompa przez długie tygodnie :)))))

PS. Słyszał może ktoś cokolwiek o ewentualnym System Shock 3? :)))))))))))))))

26.04.2002 03:28
👍
odpowiedz
Ashura
26

Problem jak problem, ale rozwalenie THE MANY nie jest końcówką... oooj nie jest :) Czeka jeszcze trochę gry, bo gdy nie ma już zagrożenia ze strony 'Wszechmyśli' to Suka nabiera ochoty do zabawy :)))))

"Toomy... What's the matter, LOVER... ? Don't You like my new looks ?"

26.03.2002 13:02
odpowiedz
Ashura
26

Owszem... od 4 dni.

15.03.2002 22:08
😍
odpowiedz
Ashura
26

Mudvayne...

My, My, My ? A przepraszam bardzo ? Kimże ja jestem, żebym nie mógł mieć własnego zdania i preferowac pewnych rzeczy ponad inne ? Jeśli już chcesz wytknąć mi samolubstwo to spójrz na swoje ostatnie zdanie "jesli >MI< spiepszą lokalizacje tej gry to zdenerwuje sie nie na żarty"... z resztą skąd bedziesz wiedział czy lokalizacja jest dobra, skoro nie interesuje Cię oryginał...
I jeżeli kupimy angielską wersję za angielską cenę to właśnie NIE bedzie OK... wszystkie gry wydawane są u nas za w miarę normalne ceny, dlaczego więc miałbym przepłacać tylko dlatego, że CDP woli grę zdubbingować zamiast podłożyć tekst... Pozostaje mi jedynie mieć nadzieję, że angielskie egzemplarze będą dostępne tak jak Rysław mówi...

15.03.2002 21:49
😜
odpowiedz
Ashura
26

A ja nadal nie rozumiem... jak to "nakładka"? Nie można pliku z polskim tekstem i całej gry potraktować jako jedność, czyli jeden produkt? Sprzedawane właśnie w jednym pudełku? Tak przecież było z Arcanum... dodatkowy kompakt W pudełku z grą, zamieniający teksty z angielskich na polskie... tożto chyba nagrywanie plików z kwestiami mówionymi przez bohaterów i jednostki to już jest zmiana i plików i całej gry... naprawdę nie rozumiem i nie sądzę żebym mógł zrozumieć...

15.03.2002 21:23
😃
odpowiedz
Ashura
26

Errata

3 linijka... powinno być:

"gry Blizzarda są jednymi z tych, w których na klimat, barwy głosu, tekst i tylko w oryginale zrozumiałe powiedzenia i gry słowne stawia się duży nacisk"

15.03.2002 21:20
😒
odpowiedz
Ashura
26

CooN... tu już nie chodzi o to, że i tak kupię pirata angielskiego i PL z kluczem do niego... nie chodzi też o to, że będę musiał wydać o wspomnianego wyżej pirata więcej kasy... (i nie mówcie, że to moja sprawa skoro kupuje pirata, bo ENG też ma być droższa, gdzie tu więc sprawiedliwość). Chodzi o to, że gry Blizzarda są jednymi z tych, w których na klimat, barwy głosu, tekst i tylko w oryginale zrozumiałe powiedzenia i gry słowne. Ja takie rzeczy (choć nie wszystkie) wychwycić nieraz potrafię i sprawia mi to mnóstwo przyjemnościi radości, tym bardziej gdyż wiem, do czego w danym momencie autor gry nawiązywał i jaką miał wizję... Z najwyższym szacunkiem dla Twojej osoby Rysławie, jakoś niespecjalnie interesują mnie Twoje czy kogokolwiek pomysły dotyczące wykorzystania tekstów polskich komedii w tym tytule... wszyscy się zachwycają nad Stuhrowym "latać każdy może" w Shreku, a ja sto razy bardziej bawiłem się na wersji oryginalnej i niespecjalnie pociągają mnie takiego typu "smaczki" serwowane nam w języku polskim. W tej chwili filmy oglądam już tylko w języku angielskim (polską telewizję oglądam rzadko) i odpowiada mi to w zupełności... dlatego też uważam, że pomimo inni nie przywiązują uwagi do szczegółów (co wydaje mi się nielogiczne), to powinno się zostawić możliwość zakupu wersji oryginalnej w takiej samej cenie... przykład z Arcanum jest już chyba wszystkim znany. Jeśli mógłbyś więc Rysławie, wyjasnij mi powody, dla których Blizzard nie zgodziłby się na nakładkę tekstową...

04.01.2002 09:45
👎
odpowiedz
Ashura
26

Buuueheeeheee... no toście mnie chłopaki rozwalili... """do tej pory tylko czytałem"""... heh, lepiej będzie jeśli tak zostanie, bo jakoś nie potwierdzacie znajomości tego serwisu w najmniejszym stopniu... czerwona ksywka jest wtedy, gdy wpiszecie adres mailowy i udostępnicie go innym forumowiczom. Ale sorry, przecież WY wiecie lepiej, w końcu "czytacie już 'nas' od dawien dawna i wiecie czego się można po 'nas' spodziewać". Piszę 'nas' bo jako zaślepiony dupowłaz, posiadacz czerwonego kolorka przynajmniej czytam to, co mi serwują i staram się czasem oddać coś od siebie. Przynajmniej !!!własną!!! opinię. I wiecie co mi się zdaje? Że tak naprawdę nie macie pojęcia o czym piszecie, ale piszecie, bo lubicie wokół siebie robić dużo szumu. Macie mnóstwo kompleksów a każdy kolejny przebija jakościowo poprzedni. No więc czemu nie pobredzić również tutaj. Gratulacje!!! Wygraliście moją sympatię. Chcecie? Oddam wam mój 'kolorek'... ;-)
Ehhhhh.....

18.10.2001 20:07
😊
odpowiedz
Ashura
26

No popatrz :-O

21.09.2001 17:15
👎
odpowiedz
Ashura
26

Kacper --> No dobra, wszystko jestem w stanie wytrzymać, ale ten tekst z ulicami mnie rozbił. Już teraz jadę sobie przez miasto trasą Popiełuszki, Najświętszej Marii Panny, Wojtyły, Zwiastowania NMP, Męki Chrystusa, i podobnymi. Brakuje jeszcze do kupy Rydzyka, ale przecież on jeszcze żyje i ma się dobrze (no bo czy kiedyś czarnym było źle?). Toś trafił w sedno stary, nie ma co. No ale przecież oficjalnie 90% (gówno prawda) Polaków jest zadeklarowanymi katolikami, tylko nikt ku*** nie pomyślał, że w statystylę bierze się ochrzczone 'dobrowolnie' noworodki. Jeju, gdzie my żyjemy???

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl