Wyobrażam sobie krasnoluda nie umiejącego robić zabawek który zajmuje się tym w czym jest najlepszy czyli w wykuwaniu uzbrojenia oraz pancerzy. Dzieci które dostałyby zamiast swojej figurki Thora srebrny miecz musiały by być bardzo zaskoczone, zjednoczyły by się i stworzyły "Drużynę krasnoluda" ukradłyby naszyjnik mamie i wrzuciły do piekarnika.