Szczerze mówiąc od wczesnych lat 2000 żaden jRPG mnie nie wciągnął na dłużej niż 2-3h. W hundred heroes wtopiłem już 60+. W mojej ocenie 9/10. Co do systemu fast travel to zdarza mi się z lenistwa teleportować z jednego końca pokoju na drugi (pracodawca roku)
Coś musiałem zchrzanić albo nie ogarniam walki bo odbiłem się od lokacji z mrówkami jakieś 3x. Dla mnie to pewnie finito zainteresowania