Artur3f3

Artur3f3 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.04.2020 19:04
odpowiedz
Artur3f3
17

Spoko jak emocje biorą górą to ciężko o odpowiednie słowa. Również przepraszam jeżeli uraziłem.
Co do tego aby móc się wypowiadać trzeba być magistrem psychologij. Myślę że każdy może się wypowiedzieć. Twoje zdanie też się liczy.

post wyedytowany przez Artur3f3 2020-04-16 19:05:52
16.04.2020 13:08
odpowiedz
Artur3f3
17
Wideo

Generalizowanie że cały artykuł jest błędny tylko z powodu tego że nie zgadzamy się z doborem gier, nie jest dobrą postawą. Tak samo wkładanie wszystkich komentarzy do jednego worka tylko dlatego że wyrażają opinie z którą się nie zgadzasz.
Obrażanie twórcy artykułu, jest nie stosowne. Również obrażanie innych forumowiczów jest niestosowne.
Może nie wyraziłem się odpowiednio w moich wcześniejszych komentarzach. Za co najmocniej przepraszam. Autor wykonał kawał dobrej roboty. Artykuł bardzo przyjemnie mi się czytało. Jest bardzo pokrzepiający a z informacjami w nim zawartymi się zgadzam. Aczkolwiek nie mogę się zgodzić z wyborem Dark Souls. Nie chce powtarzać informacji z wcześniej napisanych komentarzy, w tym momencie odsyłam cię do nich. Oprócz swojego przykładu chciałbym przedstawić jeszcze jeden przykład, w którym granie w tą produkcje zwiększyło uczucie bezradności.
https://www.youtube.com/watch?v=_sJA_Lwp0tw
Ja osobiście poleciłbym Terrarie. Bla mnie jest to znacznie lepszy kandydat na dany problem.
https://www.youtube.com/watch?v=Ddhteg-cNVM
Ale czy Teraria jest odpowiednia na ten problem czy tylko to że lubię tą grę , przysłania mi jej wady i nie widzę że jest nie odpowiednia do zadania?
Tylko dlatego że lubimy jakąś grę nie znaczy że można ją polecić osobie w potrzebie.

post wyedytowany przez Artur3f3 2020-04-16 13:15:14
15.04.2020 17:01
1
odpowiedz
Artur3f3
17

Polecam książkę Insight. Droga do mentalnej dojrzałości Autor: Michał Pasterski
Z owej książki przetoczę cytat z strony 171
„Gdy mówimy sobie „muszę” lub „powinienem”, czujemy opór i niechęć, tak jakby ktoś nam coś kazał. Gdy mówimy sobie „chcę”, jest to nasza własna decyzja, która uwalnia motywację do działania.”
Również w tej książce jest powiedziane że nie powinieneś się karać za błędy. (Strona 51)
Więc mentalność git gud bardzo nastawiona na "musisz" i karanie za błędy, jest wyjątkowo sprzeczna z informacjami jakie są zawarte w tej książce.
Takie same informacje otrzymałem od psychologa. Nieważne czy ćwiczysz fizycznie , uczysz się czy podejmujesz wyzwanie w grze video, nie zmuszaj się, podziel zadanie na mniejsze części komfortowe dla ciebie. Podejście do nich będzie łatwiejsze a każde małe zwycięstwo będzie podbudowywało twoje samopoczucie i twoją chęć do pracy. Więc w przypadku gier video żadnego git gud, zacznij od niskiego poziomu trudności, przejdź całą grę i dopiero jak poczujesz się komfortowo to możesz zwiększyć poziom trudności o ile sprawia ci on przyjemność. Żadnego karania się za błędy, kary budują poczucie strachu przed podejmowaniem działań i eksperymentowaniem. „Popełnianie błędów jest nieodłącznym i koniecznym elementem nauki i każdy człowiek powinien być gotowy, a nawet ciekawy niepowodzeń – to najlepszy sposób na szybkie uczenie się na bazie doświadczenia, a nie suchej teorii.”

post wyedytowany przez Artur3f3 2020-04-15 17:06:53
14.04.2020 19:37
odpowiedz
Artur3f3
17

W trakcie studiów, nie wiedziałem że mam niedoczynność tarczycy, bez przerwy czułem się zmęczony i rozkojarzony, miałem wyrzuty sumienia że nie pracuje tyle ile powinienem i z tego powodu nie daje rady na studiach. Tak się złożyło że też w tym okresie grałem w Dark Souls.
Na początku chciałem przejść grę bez poradników. Musze przyznać że po 5 godzinach zmagania się z bossem kiedy w końcu udało mi się go pokonać czułem się strasznie, uczucie zmarnowanego czasu nasilało się po stokroć. Uznałem że może coś robię źle więc sięgnę po poradniki. I z poradnikami czułem się jeszcze gorzej. Nie odkrywałem gry, szedłem jak po sznurku za poradnikami. Kolejne zwycięstwa nie dawały żadnej satysfakcji. Wszyscy wychwalają tą grę pod niebiosa więc ją przeszedłem do końca. Lubie ginąć w grach, gdy przegrasz możesz zacząć kombinować, to moment na wprowadzenie nowych strategij. Ale kara i wyzwanie to dwie odrębne rzeczy i czułem że kara jest dla mnie zadurza. Dla jednego utrata 10 minut gry to nic takiego dla innej osoby jest to za wiele, i sprawia że gra nie jest trudna ale upierdliwa. Znacznie bardziej wole podejście w którym mogę podjąć wyzwanie ale nie muszę. Możesz pokonać bossa z jaką chcesz karą i na jakim chcesz poziomie trudności. I wtedy sam sobie narzucam wyzwania. A zwycięstwo z takiego wyzwania, dla mnie osobiście smakuje znacznie lepiej.

01.02.2020 12:31
odpowiedz
Artur3f3
17

Rozumiem nienawiść i gniew na ACTIVISION blizzard, nie bronie firmy.
Moim zdaniem prawa powinny wyglądać tak. Twórca silnika, grafik, modeli i dźwięku ma do nich pełne prawa. Tak kod którym stworzysz mod należy do ciebie ale wszelkie assety już nie. Jeżeli chcesz sprzedać swój pomysł na grę, to musisz samemu stworzyć swoją grę od podstaw w silniku takim jak unity 3d czy Unreal Engine. Tym właśnie się różni praca nad silnikiem a praca nad modem, wszystkie assety musisz wykonać samemu, a i tak musisz dać twórcom silnika jakiś procent z dochodów. Nie możesz wziąć sobie czyjejś np. muzyki wstawić do swojej produkcji i powiedzieć że to twoje. Ale pomysł na grę jest twój i możesz zrobić z nim co chcesz.

post wyedytowany przez Artur3f3 2020-02-01 12:44:45
28.01.2020 19:45
odpowiedz
Artur3f3
17

To się nazywa fanart.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fanart
Plagiat byłby wtedy gdyby autor napisał że to jego oryginalny projekt.

post wyedytowany przez Artur3f3 2020-01-28 19:46:03
24.09.2019 19:23
odpowiedz
2 odpowiedzi
Artur3f3
17

Ja osobiście mam nadzieje że to prawo nie przejdzie bo może to zniszczyć rynek gier niezależnych.
Przypuśćmy sytuacje ktoś kupuje grę na steam za 50 zł przechodzi ją całą a następnie odsprzedaje za 30, ta kopia schodzi szybko bo jest tańsza a dostajesz ten sam produkt nie ma żadnego ryzyka a dalsza odsprzedaż jest łatwa i szybka, dosłownie w parę kliknięć wrzucasz klucz na G2A czy inną stronę pośredniczącą, która pobiera sobie jakieś 2 lub 3 złote a sprzedający „używkę” odzyskuje 28 lub 27 złotych więc miał grę prawie za darmo.
Jaka część tych pieniędzy idzie do twórcy ? Nic
Kto na tym zarabia? Pośrednicy
A jak na tym zarabiają? W prosty sposób, taki kod się nie niszczy można go odsprzedawać w nieskończoność i nie jest obiektem fizycznym więc koszty magazynowania są zerowe. Z łatwością może przejść nawet przez 10 kont zanim trafi do kogoś kto będzie chciał mieć tą grę na stałe.
Czytelniku wyobraź sobie punkt widzenia twórcy gry, wyobraź sobie że kolejne osoby dostają dostęp do twojej ciężkiej pracy a ty nie dostajesz z tego nic, co gorsza ktoś inny zarabia na twoich grach.
Dodatkowo osoba kupująca taki odsprzedany klucz może nie wiedzieć że nie wspiera twórcy gry.
Więc jest to gorsze od piractwa, bo pirat to osoba która po prostu nie ma kasy na grę i wie że nie wspiera twórcy, robi to świadomie. Piractwo nie odbiera potencjalnych klientów a odsprzedaż tak.
Uważam że nie ma nic złego w sytuacji gdy twórca zgodzi się na wyprzedaż np. 50 % i grę za 50 złoty sprzedaje za 25 złotych a następnie ktoś kupuje te kopie i sprzedaje je po 30 złotych na stronach pośredników.
Ktoś zarabia na nie swojej grze ale twórców to nie obchodzi są to kopie zakupione na przecenie i twórca otrzymał swoją dole, nie ma w tym nic złego.
Więc jeżeli nie masz wystarczającej ilości pieniędzy poczekaj na następną przecenę albo jeżeli nie chcesz czekać kup kod z wcześniejszych przecen za pomocą pośrednika, jeżeli nie masz w ogóle kasy z pirać ją i pomyśl jak inaczej możesz wesprzeć twórców np. rekomendując ją w mediach społecznościowych ale nie karm hydry która nie wspiera tworzenia gier.
Co robi twórca sprzedając grę , poprzez kod udostępnia komuś możliwość obejrzenia (zagrania w) jego twórczość, jego prace wykonywaną przez lata. Co robi odsprzedawca , poprzez kod udostępnia komuś możliwość obejrzenia (zagrania w) czyjąś twórczość, jakim cudem ktoś kto kupił kopie ma mieć takie same prawa jak twórca, co to za mentalność, kupiłem to mogę robić sobie z nią co chce. Idąc dalej tą ideą wyolbrzymiając, to mogę sobie kupić np. książkę, a następnie odsprzedawać jej kopie bo mam do niej całkowite prawo. Nie, tak nie można bo kupujesz coś ale na pewnych zasadach, jeżeli twórca nie wyraża zgody na odsprzedawanie swojego produktu i jest to w umowie przedsprzedażowej to powinno się to uszanować albo po prostu nie zatwierdzać umowy tym samym nie kupując produktu, lub zakupić wersje pudełkową.
Twórca za opłatą udostępnił tobie i tylko tobie dostęp do swojej twórczości, można to potraktować jak bilet do kina czy muzeum nie możesz obejrzeć filmu następnie odsprzedać bilet innej osobie i ta osoba też chce obejrzeć film.
Nie cierpię takiego podejścia bo to zwykłe cebulactwo które chce zjeść ciastko i mieć ciastko, chce zagrać w grę ale nie chcę za nią płacić, ja rozumiem nie przeszedłeś gry i chcesz ją zwrócić abyś się nie czuł oszukany, ale od tego są zwroty albo można by wymusić że każda gra musi mieć demo które zawiera minimum 20% pełnej wersji gry a nie umożliwiać sprzedaż gry którą już przeszedłeś. Takie podejście krzywdzi tylko małe firmy.
Wszyscy mówią o korporacjach a nikt nie pomyśli o małych twórcach o 5 osobowych zespołach osób z pasją które chcą robić gry. Ludzie celują swoje działa w wielkie firmy a oberwą małe.
Ponieważ wielkie korporacje wyjdą z tego bez szwanku a nawet na plus, zaczną robić gry gry free to play z mikrotransakcjami zużywalnymi jak buster do doświadczenia czy obrażeń na godzinę czy dwie gry i będą one tak mocne że nie da się normalnie bez nich grać (P2W).
Pomysł jest tak zły że myślę sobie czy to nie korporacje ciągnęły za sznurki tak aby zlikwidować konkurencje i mieć wymówkę aby wciskać kolejne mikrotransakcje.
Może to kogoś zaskoczy to co powiem, ale muszę to napisać bo widzę że wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Gry robią też zwykli ludzie i oni też chcą żyć i jak im nie dacie zarobić to nie będą mieli za co żyć i będą musieli znaleźć sobie inne prace co spowoduje że nie będzie więcej gier od tych twórców.
Koszt gier niezależnych nie może gwałtownie wzrosnąć bo nikt ich nie będzie kupował a jak nikt ich nie kupi to te firmy poupadają w odróżnieniu od dużych korporacji nie mają dużego zaplecza finansowego. Nie będzie co piracić bo nie będzie gier, nie będzie co odsprzedawać bo nie będzie gier .
Mam nadzieje że moje czarnowidztwo się nie sprawdzi i że nic złego się nie wydarzy grom niezależnym.
Może czegoś nie wiem nie jestem wszechwiedzący, ale z wiedzą jaką mam wydaje mi się że jest to wycelowane przeciwko małym twórcom. A ja po prostu chce dla nich jak najlepiej.
Sorry za długi post, dziękuje za przeczytanie i przepraszam za ewentualne błędy.

post wyedytowany przez Artur3f3 2019-09-24 19:26:45
25.03.2019 01:26
odpowiedz
Artur3f3
17

To bardzo miłe że chcesz dla nich jak najlepiej.
I powiem ci żebyś się nie przejmował, bo utalentowani ludzie zawsze znajdą prace.
I tu mam takie przemyślenie.
Fajnie że z góry zakładasz że gra osiągnęła by jeszcze większy sukces, ale zauważ reakcje na zaproponowanie opcji trudności gry.
W odpowiedziach chcą wyśmiać to co mówisz, i nakleić łatkę "to nie gra dla ciebie".
Więc wyobraź sobie że From Software teraz wypuszcza łatkę z opcjami, jak myślisz jak by zareagowali.
Ja osobiście myślę że tak samo, poczuli by się zdradzeni i próbowali by zaszkodzić firmie jak tylko się da.
Firma raczej by wolała tego uniknąć.

post wyedytowany przez Artur3f3 2019-03-25 01:33:18
24.03.2019 10:57
odpowiedz
Artur3f3
17

futureman16 wyżej napisałem o co w tym wszystkim chodzi, przeczytaj sobie mam na dzieje że to wystarczająco wytłumaczyłem.

23.03.2019 14:35
1
odpowiedz
Artur3f3
17


Zastanówmy się czy dodanie opcji zniszczyło by grę ?
Zawsze gdy kupujemy jakąś grę to oczekujemy że owa gra dostarczy jakiś konkretnych emocji.
I przypuśćmy że gram w dany tytuł bo np. szukam wyzwania i ktoś inny szuka wyzwania w tym samym tytule, ale to nie musi być to samo wyzwanie. Mogę grać z innymi ustawieniami niż on i też czuć pożądane emocje czyli np. wyzwanie. Mogę grać na łatwiejszych ustawieniach niż ktoś inny i ginąć częściej niż on.
Dla mnie np. 10 śmierci w danym tytule na danym etapie to wyzwanie w sam raz, nie za łatwe nie za upierdliwe, ale dla kogoś innego w tym samym tytule i etapie to może być np. 30 śmierci.
Pokazuje to że posiadanie opcji jedynie wzmacnia wizje twórcy gry.
Gry jako medium interaktywne, mają przywilej możliwości dostosowania się do odbiorcy, co niweluje niewiadomą w postaci nieprzewidywalności zachowań gracza.
Opcje są dobrym zabiegiem artystycznym jak i ekonomicznym.
Dają możliwość przechodzenia gry na wielu poziomach i za każdym razem to ta sama gra ale możesz odnaleźć w niej coś nowego nową zabawę, nowe taktyki, więcej rozrywki tanim kosztem.
Przejście gry wpierw na niższym poziomie a później na wyższym niczym nie różni się od new game plus.
Opcje nie muszą być kosztowne wystarczy umieścić kody w swojej produkcji.

Skoro opcje to tylko dobro to po co z nich rezygnować ?
Zadajmy sobie takie pytanie.
Przypuśćmy że posiadamy grę dla pojedynczego gracza która jest dla ciebie czytelniku idealna ( np.
Cuphead ) i na rynku jest druga wersja z opcjami,( np. w edycji gra roku dodali opcje ), doświadczenie z gry z opcjami masz identyczne jak z grania w podstawową wersje, różnica polega tylko na tym że alternatywna wersja posiada możliwość włączenia w opcjach uruchomienia nowej gry w trybie z możliwościami dobierania własnych ustawień lub po prostu posiada kody. Skoro twoje doświadczenie nie różni się w żadnym stopniu i bez zaglądania do opcji nie jesteś w stanie zauważyć różnicy to czy uważasz że wersja z opcjami jest gorsza? Jeśli tak to dlaczego?
Jeżeli tak to oznacza że nie ważna jest dla ciebie rozgrywka czy fabuła, najważniejsze jest to aby nikt inny nie mógł grać na innych zasadach.

Czy taka odpowiedź ma w ogóle prawo bytu ?
Ma i nazywa się to elitaryzm.
To gry które mają stworzyć społeczność i są napędzane chęcią przynależenia do elitarnej grupy.

Najczęstszą odpowiedzią na jakąkolwiek krytykę jest „ta gra nie jest dla ciebie”.
Może wydawać się to głupie, bo w takim przypadku jeżeli gra nie jest dla ciebie 10 /10 to „ta gra nie jest dla ciebie” i w ten sposób teraz wszystkie gry powinny być 10/10.
Ale to ma sens jeżeli weźmiemy pod uwagę elitaryzm.
Chcesz się poczuć wyjątkowy i połechtać swoje ego i wprowadzenie opcji zrujnowało by poczucie wyjątkowości.

Mam nadzieje że odpowiedziałem chociaż trochę na tą dyskusje.
Przepraszam za błędy których nie zauważyłem i dziękuje za przeczytanie tak długiego komentarza

27.02.2019 00:32
odpowiedz
Artur3f3
17

Mi również. Ten styl łatwo rozpoznać.
Linki do prac grafika.
https://www.deviantart.com/runshin
https://www.gry-online.pl/komiksy/next-gen/next-gen-odc-106-roznice-regionalne-redux/zb15c20
https://www.gry-online.pl/komiksy/mastah-szczypoon/mastah--szczypoon-odc-40-podryw/z3149bc

12.10.2018 23:38
odpowiedz
Artur3f3
17

Nie liczyłbym na remastera bo remaster starcrafta nie miał żadnego podtytułu więc chyba chodzi o coś innego. A szkoda bo bym sobie z chęcią zagrał w jedynkę. Mam nadzieje że to będzie czwarta część, ale marzy mi się jeszcze taki Darksiders II w uniwersum diablo.

post wyedytowany przez Artur3f3 2018-10-12 23:40:45
05.03.2018 19:36
odpowiedz
Artur3f3
17

Nie widzę tu problemu aby oba rozwiązania były dostępne.
Polecam materiał na youtube Mark Brown :What Makes Celeste's Assist Mode Special
Zgadzam się z nim, twórcy się napracowali próbując przedstawić konkretną wizje gry, cała gra była zaplanowana z tym pomysłem i rozumiem ukrycie tych opcji i odpowiednie wyłuszczenie graczowi dlaczego nie powinien zmieniać owych opcji w grze, ale te opcje powinny istnieć.
Naprawdę uważacie że lepiej żeby ktoś nie grał w grę, tylko dlatego bo nie gra tak jak to się wam podoba.

26.03.2017 19:07
odpowiedz
1 odpowiedź
Artur3f3
17

A to ciekawe bo ja zawsze myślałem że jak jakaś firma przejmie całkowity monopol na dany biznes, to najgorsze co może się trafić dla branży. Jeżeli nie ma konkurencji nie trzeba się starać i być prokonsumenckim. Klienci nie uciekną, bo niby do kogo jak jest tylko jedna platforma.

14.03.2017 11:37
odpowiedz
Artur3f3
17

Materiał podobny do materiału Kacpra o mapach i jak powinny być skonstruowane. I po obejrzeniu obu filmów naszła mnie taka refleksja, czy aby w ogóle chce wiedzieć ile mam jeszcze rzeczy do znalezienia . Nie dotyczy to tylko sandboksów ale i gier z podziałem na misje. Czy po misji chce żeby wyświetlało mi się ile i czego mam jeszcze do zebrania. Czy wiedza o tym że coś tam jest a ja tego szukam nie zabija to eksploracji, bo nie ma w tym żadnej niespodzianki, ale jest poszukiwanie. Z drugiej strony na przykład w takim wiedźminie 3 misje poboczne i wiele znajdziek w postaci listów opowiadających jakieś mini historie były na tyle ciekawe że nie chciał bym stracić ani jednej, nawet pokusił bym się o stwierdzenie że zapłaciłem za kontent i chce mieć do niego przystępny dostęp.
Doskonałym rozwiązaniem wydaje się być system z nowej Zeldy. Nie mam Zeldy do ogrania i bazuje swoją wypowiedź na materiałach z you tube, dlatego prosił bym o potwierdzenie czy się oby nie mylę. Dzięki wieżom i innym punktom widokowym możemy łatwo określić położenie dużych obiektów ( np. ruin ) lecz nie małych, te obiekty są nie pokazywane z oddali. Przez co panorama jest wyjątkowo pusta porównując do innych gier sandboksowych lecz jest to zabieg który ma za zadanie ułatwić wyszukanie dużych obiektów (czyli tych co ważniejszych) a małe znajdzki zostawić graczowi do odkrycia. Jest to sprytny sposób na przekazanie graczowi informacji o położeniu zadań, nie tylko przystępny a i również daje poczucie że to my tego dokonaliśmy. Lecz jest pewien problem nie wiem czy w Zeldzie są miasta i nie wyobrażam sobie jak by miało to funkcjonować w mieście. W warunkach miejskich w jakich dzieją się asasyny zaznaczanie znaczników ma sens. Ale jak w warunkach miejskich oznaczyć wszystkie działalności poboczne nie zabijając eksploracji. Może znaczniki powinny być tylko i wyłącznie znakami zapytania abyśmy nie wiedzieli co się tam znajduje. Albo użyć systemu takiego jaki jest w grach z podziałem na misje, należało by podzielić mapę na małe sekcje w których byśmy mieli tylko napisane ile jest tam misji i znajdziek do odkrycia i ile już odkryliśmy ale brak lokalizacji. Co wy o tym sądzicie. Dzięki za przeczytanie tak długiego komentarza i przepraszam za błędy o ile się jakieś wkradły.

06.03.2017 16:02
odpowiedz
Artur3f3
17

Wybaczcie że może to kogoś urazić ale nie rozumiem waszego gadania przecież nie korzystanie z mini mapy to nie to samo co nie korzystanie z mapy w ogóle.
Przeszedłem Wiedźmina 3 właśnie bez mini mapy i nie widzę w tym problemu. Po otrzymaniu zadania wciskałem M ( mapa ) zapamiętywałem gdzie mam iść i wybierałem się w podroż już bez zaglądania w mapę. Wiem gdzie jestem, wiem gdzie mam iść, nie gapie się w kąt ekranu i w razie jak bym zabłądził mapa nie jest daleko wystarczy ponownie wcisnąć M. W moim przypadku w trakcie grania w Morrowind wyglądało to bardzo podobnie.
Wpierw obowiązkowa runda po wszystkich domach w okolicy aby się zaznaczyły na mapie, następnie po odebraniu zadania sprawdzałem numer/nazwę domu/lokacji na mapie i się tam udawałem. Z wiedźmina wycięto element odkrywania mapy i szukania na mapie nazwy domu. Wycięto te elementy ponieważ szukanie na mapie Novigradu odpowiedniego miejsca to byłby koszmar i ogólnie świat jest zbyt duży aby to było komfortowe dodatkowo wszystkie dialogi są udźwiękowione i nagrywanie wszystkich opisów jak dojść do celu, jest zbyt wielkim trudem co do wniesionych walorów w rozgrywce. Prawdopodobnie większość osób i tak by korzystała z mapy czy to w poradnikach czy za pomocą modów.
Oraz porównywanie gry Gothic 1 lub 2 i Wiedźmina 3 jest jak porównywanie gier z cyklu total war i cywilizacji podobne ale nie to samo. Jeżeli już to wiedźmin 2 jest tu znacznie bardziej na miejscu.
Dziękuje za uwagę i poświęcony czas na przeczytanie komentarza, przepraszam za możliwe błędy.

post wyedytowany przez Artur3f3 2017-03-06 16:03:47
25.10.2015 23:34
odpowiedz
Artur3f3
17

6:22 o quaz chyba

25.04.2015 17:04
odpowiedz
Artur3f3
17

niesamowity materiał

06.05.2014 16:21
odpowiedz
Artur3f3
17

Świetny materiał.
Nie wiem czy moje przemyślenia są sensowne ale podzielę się nimi z wami.
Śmiem twierdzić że powiększa się po prostu ilość graczy dla których gry stały się zastępstwem dla filmu czy książki , i przystępność zaczęła grać pierwsze skrzypce.
Nie ma nic złego w dosłownie odbębnieniu kolejnego poziomu, i wybraniu blondyneczki. Bardzo spodobało mi się stwierdzenie że „ zmienił się świat, zmienili się ludzie a co za tym idzie gry się do tego dostosowały „ osobiście bym dodał „i dobrze„
Nie spodobało mi się stwierdzenie „jak ci się nie podoba to po prostu spadaj” to miecz obusieczny, równocześnie osoba której się spodobało mass effect 3 mogła by stwierdzić to samo i każdą inną niedoróbkę można wybronić tym stwierdzeniem.

04.05.2014 16:35
odpowiedz
Artur3f3
17

Świetny materiał , tak dobry że skłania do przemyśleń i wspominek.
Rzeczywiście danie graczowi możliwości wpłynąć na rozgrywkę poprzez wybory moralne jest dobrym pomysłem ale łatwo przekroczyć granice.
Przykład wiedźmina i broni jest dobry elementem ponieważ znajdziesz inną broń której obrażenia będą niewiele mniejsze ale stracisz np. walory estetyczne , możliwość straty znaku nikogo by nie ucieszyła.
Dla przykładu w dark souls po wielu próbach podejścia do ostatniego bosa stanąłem między wyborem zabić strażniczki ognisk czy nie, wielo godzinny grand nie uśmiechał mi się, po udoskonaleniu butelek pokonałem lorda za pierwszym podejściem lecz nie dało mi to satysfakcji i ocena gry spadła nisko.

19.03.2014 09:33
odpowiedz
Artur3f3
17

Mam takie małe pytanie odnośnie przedmiotu który palimy w ognisku aby ponowić pojawianie się przeciwników. Czy za każdym użyciem zwiększa się siłę przeciwników czy mamy dwie wersje adwersarzy o sile startowej i wzmocnionej a kolejne użycia wyżej wymienionego przedmiotu powodują ich odrodzenie?

23.04.2013 13:41
odpowiedz
Artur3f3
17

Pierwszy raz słyszę o tym festiwalu ale po obejrzeniu komentarza nie mogę się doczekać nagrań z wykładów. Świetny materiał.

09.04.2012 23:15
odpowiedz
Artur3f3
17

Zdarza mnie się że wiem że to sen ale nigdy nie miałem żadnej kontroli nad nim i nie mogłem się wybrudzić , musiałem działać według reguł snu z tego powodu są to dla mnie po prostu koszmary.

08.01.2012 02:15
👍
odpowiedz
Artur3f3
17

Wspaniałe przeżycie. Ciężko mi opisać wszystkie zalety gry, lecz powiem że mimo że mój angielski jest na niskim poziomie. Rozgrywka tak mię wciągnęła że nie przepuściłem żadnej linijce tekstu. Wspierałem się tłumaczem w Google. Przeszedłem jedną historię , względem moich wyborów wyszła mi Hanako , i jak można się domyślić jestem bardzo usatysfakcjonowany z poświęconych 17 godz. Czas na następne a jest ich 5.

14.08.2011 15:14
odpowiedz
Artur3f3
17

1/10 postacie i fabuła nie śmieszą są obleśne i niesmaczne ani razu się nie uśmiechnąłem w trakcie seansu. Film pokazuje stereotypowego polaka jako cwaniaka i złodzieja co smuci. Sam brud i syf.

13.08.2011 17:18
odpowiedz
Artur3f3
17

Osobiście najbardziej interesuje się tematem studiów „grafika komputerowa bądź symulację komputerowe i projektowanie gier „ ale jak zrozumiałem temat studiów będzie odłożony na potem ( lecz proszę o wymęczenie tego tematu ) dlatego zapytam cię o : projektowanie gier ( czy trudno się przebić, co wiesz na ten temat ) wszystko na temat pracy w branży gier i ich produkcji , mogę dodać że niedługo odbywa się IV Ogólnopolski Zjazd Twórców Gier w Łodzi ( czy będą materiały na ten temat )? Pozdrawiam.
PS. „ Program o wymowie „ czekam .

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl