Kopia części pierwszej. Grywalna i ciekawa symulacja. Z daleka i na powtórkach wygląda momencikami obłędnie, jednak z bliska grają robotoplastikowe lalki;).
ah gdyby ludzie odpowiedzialni za NBA2K wzięli tenis na warsztat...
Byłaby świetna, jakby grafikę robiło 2KSports :) , a tak mamy włosy z kartonu i inne tego typu smaczki.
Natomiast na plus należy zaliczyć całą resztę. Na PC najlepszy tenis mimo wszystko.
Mam natomiast takie odczucie Fifa gdy zaczynam w nią grać zyskuje piękną grafiką ale tylko w przerywnikach w trakcie gry - postacie sa znacznie mniej rozpoznawalne niż w PES. Piłka w Fifie to jakiś koszmar przy mocnym strzale leci w kosmos, zawodnicy poruszają sie wektorowo, sztywno schematycznie i strasznie nienaturalnie, niewspominając o ich karykaturalnych ruchach. W PES już po kilku minutach człowiek czuje, że gra piłką a nie kulka, czuć siłę podania, czuć że panujemy nad zagraniami, a biegnąc z piłka nie jest to jak w FIFA slalom gigant między tyczkami. Wyraźnie czuć, że FIFA bardzie jest tworzona pod klawiaturę i to jej zostało. Tę grę świetnie gra się na strzałkach. Natomiast PES to czucie i pełna dowolność gry padem. Naprawdę, trudno doszukać się miodu w FiFa, a ten pomimo wiadomych braków jest w PES. A co do grafiki - tu decydują detale, być może jedynie trawa w PES jest w przerywnikach mniej dopracowana, buty czy też stadiony lecz tylko w szczegółach. O ile na przełomie lat widać, że PES szuka nowości zachowując swoją logikę gry rodem z południa tj. baw się piłką, o tyle FIFA wciąż serwuje swoją kańciastą rozgrywkę taką jaką prezentowała w FIFA 98 -2002, zmieniła się tylko oprawa.
~wlodi5 święte słowa :), Infinite pod względem zrównoważenia ilości akcji do fabularnego podejścia do gry, a przede wszystkim rozwinięcia wątku fabularnego do takiego poziomu, który postawił poprzeczkę niesłychanie wysoko. Co zaś się tyczy BioShock'a 2, trochę mam wrażenie była wydana dla rozgrywki i tych graczy zadowoliła, cała reszta która czeka na dobra fabułę - poczekała do 2013.
Przede wszystkim zgodzę się z przedmówcą :) ~thomek, faktycznie seria dawno temu urzekła wszystkich lokacjami i przygodowo-zręcznościowym podejściem do losów bohaterki. Dziś przy zaawansowanej grafice lokacje można stworzyć wspaniałe, gra światłem, klimat, efekt wody :). Gra to wszystko ładnie zaprezentowała, szkoda tylko, że przez gęsto ścielonego trupa, gracz nie może się tym delektować. Stworzono z Lary w istocie coś na pozór damskiego odpowiednika Rambo, choć nie wiem dlaczego narzuca mi się tu styl Resident Evil 5, trochę strachu trochę lęku ale ostrożnie byle nie za dużo, by grać mógł sobie postrzelać. Oczywiście fabuła całkiem całkiem, szkoda tylko, że tak mało w niej Indiana Jones.