Doświadczenie z grania na PS5. Ta gra to jedno wielkie rozczarowanie. Mechanika poruszania się to kilka kroków wstecz w porównaniu do poprzednich części, bardzo sztywna, Basim poruszający się jak kukiełka. Rozwój postaci tragiczny i wymuszony (ostateczny poziom bojowej akrobacji to unik w stronę przeciwnika i przewrót przez jego plecy by być za nim. Serio?). Niby ukłon w stronę jedynki bez „super” umiejętności a dostajemy „zmysł asasyna” gdzie zatrzymany jest czas i bohater teleportuje się do 5 wrogów i zabija ich ostrzem.
Fabuła- dno. Postacie są dobrze zarysowane ale brak misji czy możliwości żeby się z nimi zrzyć. Całość opiera się na eliminacji zakonu a fabuła jest tylko na początku i na końcu gry. Całość bez grindowania można przejść w mniej niż 8 h. Wykonując misje poboczne, które są częściowo generowane. Wiele odsłon AC mnie rozczarowało. Ale Mirage to moim zdaniem dno. Za krótko, za mało i zmusiło mnie do założenia konta żeby wystawić recenzje.