Ostatnio odwiedziłem Park Jurajski, co prawda tylko w google, ale i tak wprawiły mnie w zdumienie, te prehistoryczne stwory. Od razu zamarzyło mi się poczuć wiatr we włosach ujeżdżając wielkiego dinozaura, gdy myślałem że to już niemożliwe, nagle przypomniałem sobie, że niedługo wychodzi na świat Horizon. Pragnę wskoczyć na największego mechozaura i przemierzyć tę bajeczną i mistyczną krainę w poszukiwaniu pradawnych tajemnic, przygód, czy też pięknych widoków, których mam nadzieje nie zabraknie.
Moim zdecydowanym faworytem na zimny i klimatyczny styczeń jest Resident. Mimo, że osobiście nie podoba mi się pomysł porzucenia widoku TPP, to wierzę, że twórcy zrekompensują to świetną i trzymającą w napięciu fabułą. Przemawia za mną wielka spróchniała rezydencja, dziurawe i skrzypiące podłogi, obdarta i zwisająca ze ścian tapeta, tajemnica kryjąca się za każdymi drzwiami... W końcu kto nie lubi w zimny wieczór rozłożyć się pod kocem, włożyć słuchawki na uszy i z mini zawałem serca wystrzelać cały magazynek w obraz wiszący na ścianie, który wydawał się być zombiakiem biegnącym wprost na nas :)