Ani to nowy LP, ani nie będzie nowej fabuły, bo to po prostu rozszerzona wersja Extreme Condition. Proste?
Może nie jest to gra na miarę Tekkena 5 bądź Devil May Cry 3, ale fanom (do których też się zaliczam :P) powinno się podobać. Mnie brakuje tylko tego japońskiego klimatu, bo ewidentnie czuć, że grę robili Amerykanie i cały urok uleciał. :/
Lookash -> Na konsolach gra mniej Dzieci Neo, bo rzadko kiedy starają się zdobyć coś więcej niż zafundowanego przez rodziców kompa, ale fakt - są tacy. A co do hipokryzji i mojego PeCeta, to chyba przesadzasz. I owszem - mam komputer, bo nie dałbym rady pisać tego posta, ale Tobie chyba chodziło o kompa do gier, a takowego nie posiadam. Tzn, coś tam na nim chodzi, ale mój komp ma 4 lata i z biedą chodzi na nim GIMP. Sądzę, że większość z Was, a także i większość posiadaczy konsol ma lepsze, a ostatnia nowa gra jaką w ogóle na nim odpaliłem, to NfS Pro Street (a dokładniej jego demo), które było bardzo powolnym pokazem slajdów, ale nie grą.
Od razu mówię, że jestem zawziętym konsolowcem, więc proszę o wybaczenie jeżeli nieco za bardzo najadę na PeCety, ale mnie ten układ niezbyt pasuje. Z konsol robią się PeCety, na PeCety wychodzą konsolowe gry, które nigdy nie miały tu zawitać... Za niedługo będziemy mieli do wyboru kilka identycznych maszyn, a różnić będą się jedynie nazwą. Wolałem jednak stary podział. Fakt, że w Polsce wielu konsolowców ląduje tylko z kompem i niewiele mogą zrobić by zmienić ten układ (np. ja przed pół roku ;) ) i ich to pewnie cieszy, ale tak jak jest u nas, to nie ma nigdzie indziej (chyba, że w takich krajach jak Rosja i Chiny, ale mam na myśli raczej kraje z nieco bogatszym społeczeństwem). Poza tym gdzie tacy PeCetowcy docenią konsolowe gry? No bo czemu dawno nie było na PC dobrej bijatyki? Bo przestały być lubiane na PieCykach, a coraz bardziej cenili je konsolowcy. A czemu nie ma na konsole zbyt wielu symulatorów z prawdziwego zdarzenia? Bo nie były lubiane tak jak na PC. Z resztą już samo podejście mojego kolegi (zawziętego PeCetowca), który uważa grę bez save'ów w dowolnym miejscu za przegraną, tłumaczy wszystko, a to zdanie podziela większość komputerowych graczy. Ja natomiast wolę zapisywać tylko w kilku wyznaczonych miejscach, bo jak coś zrobiłem raz, to nie boję się tego powtórzyć. ;) Poza tym na PC grają w dużej części Dzieci Neo, którym szkoda dać paru złotych na oryginalną grę i dla zasady ściągną, a aż mi się serce kraja, jak pomyślę, że taki los może spotkać DMC4, Burnout: Paradise, SF4 czy wiele innych gier...
PS.
To mój pierwszy post na tym forum, więc witam wszystkich.