No właśnie sam piszesz "możemy", a nie "musimy". Co ci stoi na przeszkodzie, żeby całkowicie zignorować istnienie kobiecej wersji Eivora? Graj sobie chłopem i tyle.
To, że wielu graczy tego nie dostrzega mnie szczególnie nie dziwi, skoro istnieje duża grupa osób, które nie widzą nic nienaturalnego w dialogach paradokumentów na polsacie to czemu nie miałaby się znaleźć rzesza osób nie widzących problemu i w tym przypadku...
Jeżeli już chcą robić grę o wojowniczce wikingów to niech robią, byle dobrze rozpisali scenariusz, fabułę, dialogi itd pod tę żeńską postać. Po grzyba tu jeszcze wciskać męską postać, w dodatku jeszcze jako zamiennik w dowolnym momencie (włącznie z romansami itp), no to już jakiś dramat...
A jeżeli chcą koniecznie więcej postaci to chociaż tak jak w GTA gdzie są trzy osobno rozpisane postacie. Wyobraźcie sobie np., że Trevor, Michael i Franklin to jedna, pozbawiona charakteru unipostać (na początku wybieramy któregoś z tych trzech, a dalej wszystko w każdym przypadku wygląda tak samo), gra na pewno wiele by na tym straciła (już abstrahując od ogólnego poziomu fabuły w GTA), a gry Ubisoftu właśnie tracą to wszystko już na starcie.
Jes takie powiedzenie, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Nijacy bohaterowie Ubisoftu to tego dobry przykład.
Na prawdę nie można się po prostu określić i dać jedną, dobrze rozpisaną postać męską/żeńską w roli protagonisty? Wyobrażacie sobie, że zamiast Lary Croft mamy postać, która z góry ma określone tylko imię i bezpłciowe linie dialogowe (aby pasowały do obu) a resztę tj. jej płeć i wygląd są generowane wedle uznania gracza? Albo zamiast Geralta takie coś...
Jak studio, które przy odpalaniu każdej gry musi nas zapewniać o różnorodności orientacji seksualnych, tożsamości płciowych, kolorów skóry czy przynależności kulturowej swoich pracowników (jakby kogokolwiek to obchodziło) ma problem z takim określeniem się, to przecież zawsze mogą dawać na przemian różne postaci.
Przy tak tasiemcowej serii jak Assassins Creed to przecież żaden problem. W jednej odsłonie niech sobie dadzą kobietę, w innej mężczyznę, raz czarnego, raz białego, młodego, starego, leworęcznego, praworęcznego... przy kilkunastu częściach serii na wszystko starczyłoby miejca.
Do tego dobrze rozpisywane scenariusze i dialogi dostosowane pod każdą taką postać - w końcu NPCe w wielu sytuacjach zupełnie inaczej będą traktować kobietę niż mężczyznę, inaczej odnosić się do murzyna 2x2 niż do dziadka z siwizną, mańkut znowu może mieć problem ze znalezieniem odpowiedniego ekwipunku itp. itd.
Przecież to wszystko buduje autentyczność takiej postaci i w ogóle świata przedstawionego w grze, co świetnie było widać np. w Wiedźminie 3. Zastępowanie tego generycznym szablonem pasującym pod każdego rodzaju postać to ogromny minus dla warstwy fabularnej gry powodujący jej miałkość i nijakość, jak to miało miejsce chociażby w Skyrimie.
Twierdza: Władcy (oryg.: Stronghold: Warlords)
Tłumaczenie jakieś oficjalne czy wasze? Bo jak to drugie to w kontekście Chin 'Warlord' tłumaczy się raczej jako 'Watażka' niż 'Władca' i moglibyście poprawić. Nawet chyba lepiej brzmi - Twierdza: Watażkowie.
Biorąc pod uwagę fakt, że cyfry w tytule każdego kolejnego Anno sumują się do dziewiątki, możemy próbować przewidzieć przyszłość cyklu. Warianty związane z renesansem czy późnym średniowieczem właśnie uległy wyczerpaniu. Skończyły się też opcje pozwalające na umieszczenie akcji gry w latach 1400–1900
No chyba nie... Jak będą chcieli to mogą sobie nawet od nowa całą serię puścić, kwestia przestawienia dwóch cyfr w tytule:
Anno 1404 - Anno 1440
Anno 1503 - Anno 1530
Anno 1602 - Anno 1620
Anno 1701 - Anno 1710
Oho, patch zapowiada się ciekawie. Grałem wcześniej kawałek ale zdecydowałem się poczekać aż trochę połatają grę i dopiero grać dalej. Teraz pobrałem patcha, zacząłem sobie grę od nowa i już niedługo potem trafiłem na buga, którego wcześniej nie miałem.
Cutscenka z Radzikiem w nocy pod murami Talmberka mi się sama pomija (na ułamek sekundy pojawia się ekran ładowania gry i potem od razu dalsza część rozgrywki jak po cutscence tylko bez jej wyświetlania, tak jakby jej w tym momencie wcale nie było). Wcześniej działała normalnie bo pamiętam i właśnie mi brakowało czegoś. Niby szczegół ale skąd mam mieć pewność, że to pojedyńczy bug i nie będzie się powtarzał potem poprzez pomijanie jakiś innych cutscenek tak, że nawet nie będę o tym wiedział (bo skąd?), myśląc, że wszystko jest ok i w ten sposób ominą mnie jakieś mniej lub bardziej ważne szczegóły fabularne.
Miał ktoś tak? Bo jak ma tak być potem to chyba kolejny raz odpuszczę sobie granie do czasu następnych, większych łatek...
Za to było narzekanie na brak funkcji szybkiego zapisu i zastąpienie jej checkpointami w Hitman: Absolution.
średniowieczna Japonia
Okres Sengoku to nowożytność a Restauracja Meiji to XIX wiek. Skąd więc autor wytrzasnął średniowiecze?
Przecież to ocena prawie DOBRA a lepsza niż NIEZŁA...
Dokładnie. Od paru lat na GOLu istnieje jakaś głupia moda na rzucanie wszystkiemu wysokich ocen (zarówno przez recenzentów jak i użytkowników) i tak mamy wypaczoną skalę ocen gdzie 7-8/10 i niżej to już w oczach wszystkich słaba gra.
Na takim chociażby filmwebie większość filmów oscyluje właśnie w granicach 6-7/10 z hakiem a tylko jakiś bardzo niewielki odsetek tych naprawdę najlepszych łapie się na ponad 8/10. Dużo lepszy system niż gnieżdżenie się wszystkiego w przedziale 8.5-9.5/10.
Nie wiem czy nie podchodzi to pod reklamę ale jako uzupełnienie recenzji polecam materiał byłego pracownika GOLa wspominany już tutaj przez parę osób:
https://www.youtube.com/watch?v=ZObQxs9IfM4
Nic dodać, nic ująć.
Mapa wydaje mi się mała.
Bo najwidoczniej jest mała.
Naprawdę jest taka duża? 1,5 razy większa od mapy z Gothic3?
Mapa z Gothic 3 wcale nie jest duża, a rozmiar świata gry to ~16km2 czyli raptem 4 razy większa od Gothica II (~4km2). Wierząc w te 1,5 raza to w Elex wychodzi ~24km2.
Dla porównania świat w Skyrimie miał ~39^km2, w Olblivionie ~41km2 a w Wiedźminie 3 ~136km2. Czyli dupy nie urywa.
@JeicamPL: Dokładnie. Też lubię gry PB ale ten beznadziejny setting z Elexa skreśla u mnie tę grę na starcie.
1. Heroes III
2. Darkest Hour
3. Gothic 1/2
4. Hidden & Dangerous 2
5. Mafia
Wyróżnienia:
- Prince of Persia Warrior Within
- Max Payne
- Wiedźmin 3
- Diablo
- Twierdza
- Painkiller
- Europa Universalis IV
- Mount & Blade
- Risen
- Medieval II Total War
- Rune
Wrzesień 1939 w Battlefieldzie? Błagam, nie. Powyciągali by jakieś prototypy broni, czołgów itp co to tego powstało po kilka próbnych sztuk max albo nawet poza formę szkicu nie wyszło i pouzbrajali w to 90% żołnierzy na mapie bo przecież nie zrobią armii z samymi powtarzalnymi karabinami.
Tym bardziej Call of Duty bo oprócz powyższego dali by jeszcze do wszystkiego jakieś kolimatory, noktowizory, tłumiki itp.
Jak już to prędzej nowa gra robiona przez jakieś studio w stylu dawnego Illusion Softworks.
Z tą grą jest trochę jak z Mafią III - od pierwszych zapowiedzi było pewne, że skopany już w koncepcyjnych założeniach produkt będzie crapem roku.
Czy tylko mnie denerwuje obecna moda na te tragiczne, pseudofuturystyczne interfejsy? Ładują to wszędzie, od Assassynów po Mafię, a prawie nigdzie to nie pasuje. Chociażby tutaj mogli dać jakiś fajny styl interfejsu, taki pasujący do klimatów gry w starożytnym Egipcie. A tak to taka sama chała co wszędzie.
Mogliby dla odmiany zrobić tę część z perspektywy Niemców i dać jakieś ciekawe misje np. z operacją Merkury itp.
Wygląda tragicznie... i bardzo dobrze! Gdy już gra wyjdzie i okaże totalną klapą, którą mało kto kupi (każde kolejne informacje i materiały tylko utwierdzają w takim przekonaniu) PB może stanąć pod ścianą i aby uniknąć ostatecznego upadku i końca studia będą musieli zaryzykować i sięgnąć po swoją jedyną sprawdzoną markę jaką jest Gothic, co dla nas oznaczałoby jakąś nową produkcję z tej serii (kontynuację albo jakiś remake).
Także w sumie to nawet dobrze, że PB zafundowało sobie taki strzał w stopę stawiając na leżącego już w koncepcyjnych założeniach Elexa niż gdyby np. dalej ciągnęło te średnie Riseny przy których udawało się im jeszcze jako tako prząść od jednej gry do następnej bez konieczności ryzykowania starcia z olbrzymimi oczekiwaniami co kolejnej produkcji ze swojej flagowej serii.
Naszło mnie ostatnio na jakiegoś klasycznego RTSa w klimatach nowożytnych no i z nowszych produkcji wybór sprowadził się do tych dwóch gier (w obie nie grałem). Którą z nich bardziej polecacie i dlaczego?