ArchangelHS

ArchangelHS ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.06.2020 22:32
ArchangelHS
odpowiedz
ArchangelHS
1

- A co będziemy z tego mieli wybawco? Bo jakoś nie przekonuje mnie działalność na chwałę ojczyzny.

Porucznik skierował swój wzrok nieco w prawą stronę i ujrzał zbliżającego się wolnym i nonszalanckim krokiem wysokiego norda o krzepkiej budowie. Więzień stanął pośrodku wszystkich zgromadzonych i skrzyżował ręce na piersi. W jego piwnych oczach dostrzec można było arogancje i pychę, co jeszcze bardziej podkreślał pojawiający się lekki uśmiech. Gdy twarz mężczyzny rozpromieniła się, blizna na jego lewym poliku przybrała kształt półksiężyca. Grimes dokładnie przyjrzał się temu z którym ma do czynienia i dopiero po chwili zauważył jego długie czarne włosy, które wcześniej zlewały się z cieniem celi. Zapadła cisza, przerywana od czasu do czasu dźwiękiem spadających z sufitu kropli wilgoci. Wojownicy patrzyli sobie głęboko w oczy starając się ocenić jeden drugiego, pierwszy odezwał się Angra

- Widzę, że jesteś bardzo pewny siebie, co z kolei prowadzi do głupoty , to tłumaczy dlaczego tu jesteś.

- Zwykły wypadek przy pracy - odpowiedział nord nie zmieniając wyrazu twarzy - gwarantuje ci, że za dwa dni by mnie tu nie było, ale jestem też człowiekiem, który nie boi się pobrudzić rąk, szczególnie jeśli może liczyć na godziwy zarobek.

- Jesteś oskarżony i siedzisz w klatce, więc na razie jedyne na co możesz liczyć do strzał w pysk i pamiętaj, że to ja tu dyktuje warunki.

Czarnowłosy nord parsknął śmiechem przecierając dłonią oczy, po czym rozejrzał się po celi. Wszyscy pozostali patrzyli z zainteresowaniem na niecodziennie rozwijającą się scenę, wszyscy oprócz jednej osoby. Białowłosa dziewczyna cały czas skulona i trzymająca twarz w dłoniach siedziała w dalszym kącie celi, była jedyną, która przykuła uwagę norda, lecz nie na długo, bo po chwili mężczyzna wrócił do dyskusji.

- Wyjaśnijmy coś sobie, i jak mniemam będę mówił w imieniu wszystkich tu zebranych, jeśli myślisz, że rozmawiasz z pierwszym lepszym zbirem, to się mylisz, więc zapytam jeszcze raz, co będziemy z tego mieć?

Uśmiech z twarzy więźnia momentalnie zniknął, a zamiast niego pojawiły się powaga i pogarda. Grimes powoli tracił cierpliwość, lecz nie spodziewał, że będzie łatwo kiedy schodził do takiego miejsca, nie mógł dać po sobie poznać rozdrażnienia, jego twarz była kamienna i bez wyrazu, panująca nad sytuacją. Pomyślał, że ten człowiek, albo miał kiedyś coś wspólnego z wojskiem, albo prowadził już podobną rozmowę, ponieważ wie dokładnie o czym mówi. Grimes zaczerpnął już tchu , żeby odpowiedzieć, jednak czarnowłosy go wyprzedził.

-Nic, nawet nie pomyślałeś o nagrodzie. Dlaczego? Bo to wyprawa w jedną stronę. Dlatego zabierasz tam nas, żeby nie ryzykować utraty swoich złotych chłopców. Nie ma różnicy, czy zginiemy tam, czy pod toporem, więc jeśli nas tam zabierasz, to chcesz czy nie - wskazał palcem na siebie - my tu dyktujemy warunki.

Grimes najchętniej wymierzyłby mu w tym momencie solidny cios w twarz, ale jednak coś przyciągało go do tego awanturnika. Samo patrzenie na niego prowokowało do tego, żeby trzymać dłoń na rękojeści miecza, był nieprzewidywalny, a przy aresztowaniu dawno nikt nie sprawił tylu kłopotów. Paru strażników do dzisiaj jest zwolnionych ze służby.

- Więc czego chcesz? - zapytał po chwili

- To zależy dokąd nas zsyłasz.

- Blackreach - odpowiedział Angra podniesionym głosem, aby wszyscy dobrze usłyszeli tę nazwę - nadal się piszesz?

Czarnowłosy spuścił wzrok i zastanawiał się chwilę wśród szmerów, które pojawiły się na wieść o tym gdzie się udadzą. Gdy trzy krople znów uderzyły o ziemię, nord dał odpowiedź.

- Zabiorę stamtąd co mi się spodoba, a potem jadę w swoją stronę, to moje warunki.

Zdecydowanie wiedział o czym mówi - pomyślał Angra - był krnąbrny, ale za to awanturniczy i pewny siebie, był kimś kogo porucznik potrzebował, no i miał też rację, która przemówiła do głów pozostałym osadzonym.
Na twarzy Grimesa pojawił się krzywy grymas, musiał zgodzić się na warunki, jakie postawił mu nord, ale ratował go fakt, że to faktycznie jest wyprawa w jedną stronę.

- Zgoda, mogę na to przystać, ale, gdy znajdziemy się w terenie jesteś pod moim dowództwem i wykonujesz moje rozkazy, a jeśli spróbujesz uciec, to masz możesz być pewnien, że strzała szybko cię dogoni, jasne?

- Jak słońce - powiedział więzień podnosząc do góry dłonie

- Jak cię zwą?

- Yarvin, ale zależy gdzie spytasz, za górami mówią na mnie Czarna Blizna, za lasami Czarna Łajza, więc chyba idealnie się nadaje.

- I jak mniemam potrafisz władać mieczem

- W mojej torbie znajdziesz trzy emblematy Oczu Królowej, jeśli jeszcze ich nie rozkradliście. Nic więcej chyba nie muszę mówić

Grimes zmrużył oczy. Teraz był nawet ciekaw umiejętności mężczyzny.

- A więc postanowione, jesteś teraz pod moją komendą Yarvin

-Ależ to dla mnie zaszczyt - odpowiedział nord z aż za bardzo wyczuwalnym sarkazmem w głosie - kiedy wyruszamy? Chciałbym jak najszybciej..

Yarvin nie zdążył dokończyć wypowiedzi ponieważ pięść Porucznika Angry z impetem wbiła się bandycie w twarz tak, że ten lekko się zachwiał. Struga cieknąca z polika norda skapnęła na ziemię.

- A to za co? - zapytał z uśmiechem Yarvin

- Za bezczelność wobec przełożonego - odpowiedział Grimes po czym wyprowadził drugi cios, który zdołał już powalić norda na jedno kolano - A to od początku mnie świerzbiło.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl