Z tym Residentem to pudło - o fotce rebeki wiadomo było od dawna, ja na pewno zdobywałem to zdjęcie grając jeszcze na PS1. Musiałbym poszukać, czy ten tips był w PSX Extremie czy w NEO... sam na pewno tego wymyśliłem :)
Ceny jak na zachodzie, zarobki jak na wschodzie. Sugeruję nie brać pod uwagę średniej krajowej, tylko medianę i dopiero porównywać. W tym roku przestałem kupować gry w czasie ich premier - w ciągu pierwszego roku 90% nowych tytułów można kupić za min. -50% ceny. Generalnie dopiero wtedy są w pełni załatane, mają komplet DLC lub wersję GOTY... Poza tym wersje cyfrowe miały być tańsze - zwykle jest na odwrót na starcie danego tytułu:)
Heh, ja jestem w trakcie przechodzenia po dwóch latach modowania i dopieszczania - 250h na liczniku steama, a mapa nie odkryta nawet w połowie... Jakby człowiek chciał ogarnąć tylko 100 najlepszych modów z questami to 1000 godzin pęknie bez wysiłku.
Oj ile ja się w to natłukłem - jeszcze w pierwszą wersję bez save'ów... Wszystkie extra misje odblokowane i zaliczone. Kto grał, ten wie :)
Dobry materiał :)
Swoją drogą multi w Unrealu miało jeden olbrzymi plus w stosunku do Quake - wbudowane boty - człowiek mógł spokojnie poćwiczyć w domu zanim się wybrał do kawiarenki internetowej popykać w sieci.
Absolutnie nic ciekawego - linearna rozgrywka, małe pokoje z niewielką ilością przeciwników, brak dobrego wykorzystania trzeciego wymiaru. Ot, potworki z D3 wklejone do leveli z Q4. Sorry, no go.
Sorry, ale musiałem to napisać - muzyka w tle jest koszmarna, następnym razem jak już musi taka być, to niech będzie 2 razy ciszej...
Zdecydowanie Aliena brakuje, największe wrażenie zrobiło This war of mine...
Joystick - wesoła pała :)
Mi zabrakło w przeglądzie Tachyon: the fringe. Solidny, nie wybijający się space sim.
Na chwilę obecną liczą się tylko Resident Evil 2 reborn oraz Resident Evil 1.5 remade by IGAS.
Spoko. Walka z piractwem utknęła w martwym punkcie pomimo cyrków z kolejnymi ACTA itp. to trzeba zedrzeć z "posiadaczy" oryginałów. LOL. Po prostu ręce opadają jak się czyta wypowiedzi miłośników polityki korporacji. Ludzie, dorośnijcie i poczytajcie np. o firmie Monsanto - za kilka lat nawet marchewki nie posadzicie w ogródku bo prawa do nasion będzie miała ta firma. Tak, prawa do nasion, gatunków zbóż czy nawozów. Oni nawet pracują nad własną wersją pszczół - te naturalne giną w kontakcie z GMO. To że "godzimy się" na warunki takiego Steama nie znaczy że mamy milczeć jak owce. Korporacje mają prawo ustalać sobie reguły sprzedaży/licencjonowania ale problem tkwi w rządach które poprzez lobbing (czytaj łapówki) tworzą prawo olewające obywatela. W USA przepychają wszystko, UE jeszcze się broni...
Jedynki nie trawię ze względu na tragiczne sterowanie - praktycznie jak w szachach. Dwójkę przeszedłem wszystkimi postaciami na Piekle - tłukłem najpierw sam, potem z kumplami po LANie. Jak dla mnie głównym motorem napędowym było zbieranie przedmiotów. Drugoplanowe było wymaksowanie postaci :)
Gra średnia, uproszczony do bólu KotOR. Rozwój postaci beznadziejny (autolevel dla idiotow :P), questy poboczne tragedia okrutna, łażenie/jazda tam i z powrotem po każdej lokacji zanudza na śmierć. Mimika głównego bohatera nie istnieje - drewno aż ręce opadają. Opcja dialogowe od picu, wybór z trzech nie wnosi nic poza trochę inną kwestią. Ekwipunek to chyba jakiś żart - 10 poziomów tego samego (różnice tylko w cyferkach), nawet graficznie nie chciało się zróżnicować sprzętu. Wątek FPS pominę milczeniem, bo mnie po prostu ani grzeje, ani ziębi. Generalnie gra robiona pod konsole, nie mam pojęcia czym się tu podniecać poza grafiką. Na PC są dziesiątki lepszych rpg. 6/10