Bry.
Zima jest? Jest. To powinno być zimowo. I nareszcie jest i u nas. Na warszawskim Ursynowie w żadnym sklepie nie ma sanek, "jeździdupek", czy czegokolwiek do zjeżdżania. Ja, jako matka kilkorgu dzieciom w różnym wieku, jestem wyposażona na wypadek śniegu, więc ten problem nas nie dotyczy, ale śmiać mi się chce na to wszystko. Pamiętam moje czasy zimowego dziecięctwa, gdzie kiedy ktoś nie miał sanek, to zapierniczał na tekturze, albo jakiejś płycie gips-karton ze śmietnika albo po prostu na tyłku. Druga sprawa jest taka, że teraz dzieci - widząc śnieg raz na dwa lata (a te młodsze w ogóle w szoku będąc, bo się nagle opowieści tatusia, czy mamusi o "białym zimnie" ziściły:) zupełnie nie mają pojęcia, co i jak i na górkach wszelakich więcej jest dorosłych, którzy w trzy sekundy chcę przekazać dzieciakom wszelkie techniki zjazdowe, niż dzieci. I żeby nie było - moje dzieci nauczone są może nie samych technik praktycznie (z uwagi na te różne zimy), ale teorii idącej wraz z tym - wchodzić bokiem stoku, a jak zjedziesz, to spierniczaj na ten bok, a nie służ za kręgiel :)
Deser, weź no ić z tą asteroidą :)
Najlepszego i zdrowia! i szczęścia! I żebyśmy nie powariowali (kategoria zdrowie:).
tygrysku ---> pięknego wieku Dziadek dożył. I do tego taki dowcipny, że Ci stworzył "niezbędną do życia potrzebę" w sylwestra 2020 :) Ale tak na serio - moje kondolencje.
Piotrasq ---> ano kocamy, kocamy. Dzieciśmy wychowali na tem forumie :)
Ja walczę z latoroślami obecnymi w domu w "przerwie świątecznej". To absolutni "bossowie" tej rozgrywki. Priorytety biegunowe: moje z nimi, ich ze sobą. Niechby się ten Nowy, superzajebiścieszczęśliwy, Rok zaczął i trwał w superzajebistej szczęśliwości do samego końca. Tego sobie i Państwu życzę :)
I oby nadchodzący rok był duuużo lepszy od tego :)
Jak tam u Was Mikołaj? Był (a w maseczce ?:)? Zostawił co fajnego pod choinką?
I za Lechem i jego dawką "loko-mołszyn" zapodaję "słodkopierdzącego" Szejkina Stiwensa w wersji Krismas :)
https://www.youtube.com/watch?v=N-PyWfVkjZc
Kot chory u tygrysa? Nie może być po prostu. Zdrowiej Kocie!
A u nas wiosna tego pierwszego dnia zimy. Ciepło, deszczyk, na jednej z małych wierzb ogródkowych bazie... Jakby marzec. I pachnie tak samo. Popieprzyło się wszystko normalnie.
Widzący, eee tam, piłam kiedyś wino z truskawek. Nie kupne typu "mega-truskawa", tylko rzemieślniczo powstałe. To dopiero była moc. Palenie po tym rzuciłam i picie (prawie).
Deser, a chociaż przeżyłeś tego dźwiedzia? :)
U nas też wszędzie kable. Plączemy się nawet w przejściu do kibla, bo w łazience suszarka nie stoi na pralce tylko "wice versa". A, i kable ściągają kurz. Czy u Was też się tak kurzy?
W podkładzie utwór o zaplątaniu, na szczęście nie w kable :)
https://www.youtube.com/watch?v=LzTxRupQQjE
W sumie, to już tak.
Dwa tygodnie temu coś około był u nas śnieg - cały jeden wieczór. Bałwan zaliczony, śnieżki zaliczone. Co prawda sanki zalegają w garażu od chyba początku 2019, ale co tam. Aby do wiosny :)
Bry:)
U nas Sajberpank opanował nastoletnią latorośl. I teraz tak: gnom ma nauczanie zdalne i baaardzo ciężko jest go zwlec z wyra, żeby się ogarnął przed lekcjami. Puynny wymyślił: poszedł do niego wczoraj o 6:30 i rzucił hasło, że trzeba szybko ściągać łatkę, bo potem będzie tłum. I co? I WSTAŁ młodzian. Baczność normalnie. Szkoda, że codziennie łatek nie wypuszczają :)
A my nic nie gramy. Posucha. I do tego ja zdalnie nocami wyrabiam, bo w ciągu dnia nie ma jak. Kiszka straszna.
Wam też tak czas zepier...a? Niedziela była, znów piątunio (nie, żebym się czepiała piątunia - piątunio najlepszy:)).
A marszałek Terlecki, to zombie jest przecież normalnie. Widzieli taki film "Death becomes her" po polsku "Ze śmiercią jej do twarzy"? To właśnie taki twór. Widzący ma rację, kawał ryja zaraz marszałkowi odpadnie, jak se nie podeprze.
Bajor niekoniecznie. Za bardzo "rozedrgany". Edyta (jak dobrze, że nie Górniak:) daje radę.
Ja zapodam inną Edytę, też fajną:) Nuta na przekór wszystkiemu.
https://www.youtube.com/watch?v=vyp9pIoC-gY
O matulu, zapodałam TVP. Po stokroć przepraszam. Teraz Karczma będzie musiała zapłacić abonament...
Ta, ja wczoraj przeżyłam i sobotę i niedzielę na raz. Piorunujące wrażenie, mówię Wam. A dziś przy poniedziałku... tfu, czwartku chciałam Was zapytać, jakie macie plany na pięęęknie długi "weekend" świąteczny z okazji Gwiazdki ? No co? W sklepach już Święta, to i ja mogę zapytać.
I ku wkur..niu wszystkich walnę z głośników karczmianych toto. niech zaśpiewa ś.p. Gieorgia :)
https://www.youtube.com/watch?v=E8gmARGvPlI&list=PLlHsP-H0RgjjuovT7PQNTukMkpQylrcJq
Yoł:)
Tak naprawdę, to dziś jakby piątek. Z tak jakby sobotą. Bez niedzieli co prawda, ale zaraz znowu piątek już w komplecie.
Jutro świętujemy dzień odzyskania Niepodległości naszej w cieniu albo może w świetle raczej rażącym i oślepiającym Podległości wymuszonej. I co tu świętować ? Chyba ino wolną środę, czyli ten tak jakby piątek itd.
Zostałam sama na "zakładzie" (czyt. praca), bo koleżanka w kwarantannie twardej (COVID u współzamieszkujących), a do tego wczoraj widziała się z Bossem, więc ten takoż ma się obserwować. Gorzej, że teraz czekają mnie prace sekretarskie, których nie lubię okrutnie, a których nie ma teraz kto wykonać.
Zatem oprawcy i mnie dopadli. Nie germańscy, a francuscy. Plany zdalnej pracy w połączeniu z dresem i domowym pieleszem poległy. Współczuję sobie :)
I na to zaśpiewam Szinę, która w tej odsłonie mówi, że nie ma porównania :)
https://www.youtube.com/watch?v=0-EF60neguk
Bry.
Tofu ---> to u Ciebie pewnie już następne jutro ?:)) Wstaaałeeeeś ?!
Deser ---> no właśnie, a jak interpretować "zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób" i "zakaz organizowania spotkań i imprez" ? Zachodzę w głowę, bo znów na kolanie pisane i nie wiadomo o co cho :)
Kanon ---> a z dziećmi ta kwarantanna? Jak nie, to się Waść ciesz, bo z dziećmi to dopiero jest ból d..y :)
I za klimatem Widzącego i w dobie zarazy. Uwielbiam ten kawałek. I muzę i słowa.
https://www.youtube.com/watch?v=tNnzUZSDNf0
Moje dzieciaki ostatnio po globusie jeździły i dopytywały się o strefy czasowe. I, o matko z córką, u Ciebie już rano!
Deser, z tym goszczeniem, to uważaj, bo po pierwsze goście mogą odkryć Twoje artefakty, a po drugie jest nakaz Pinokia, żeby nie przyjmować spoza gospodarstwa. To znaczy, że na wewsi (Widzący!) uważać trzeba na cudze kury, krowy w szkodzie itepe. Wszak to także goście, choć nieproszeni. Bo będzie mandacik.
Tofu, to ja teraz wjadę tym czołgiem w ścianę, dobra? Nie będzie co prawda czołgu, ino czołganie, ale jakie czasy, takie efekty. Wszystkie czołgi, nawet te magiczne, zabrali żołnierze WOT...

Elo :)
Widzący, to się stare dziady i ich koprolity przynajmniej przydadzą do użyźniania tej spalonej do ziemi ziemi :)
Mój średniak do piątku na kwarantannie. Pani w przedszkolu zakovidzona, a kontakt był bezpośredni. Co ciekawe (albo może już teraz normalne) z Sanepidu telefonu brak, tylko własna przyzwoitość nie pozwala mi na inne zachowanie. No, w sumie mają jeszcze szansę zadzwonić w piątek do 20:30. A o 0:01 w sobotę młodego obudzę i pójdziemy się dotlenić :)
A do tego mam jeszcze zamówione niespożywcze i nieapteczne sprawunki z odbiorem w galerii handlowej. W teorii dostawa na piątek, ale czy zdążą dostarczyć i czy ja zdążę odebrać ?
Dobrze, że mój najstarszy już te 16 lat niedawno skończył (dosłownie "za włosy"), to i jego nie muszę niańczyć na ulicy.
Puynny w codziennej logistyce nie ma jak brać udziału, za to naraża się w Biedronce na późnowieczornych zakupach :)
Jakbyście się chcieli samodzielnie zdiagnozować, to załączam instrukcję :) --->
A Netflixa se wykupilim niedawno. Puynny jakieś gangsterskie seriale ćwiczy (Peaky Blinders? czy cuś), a ja sobie pyknęłam "The Crown", potem taką wolną interpretację Ani z Zielonego Wzgórza :), a potem Nawiedzony Dwór w Bly (niby horhor, ale taki ze schizą :) I na razie odwyk, bo mech i pieczarki mi po kątach w chałupie już rosną :)
To ekskrementa zostają, jak się wypali do ziemi ??? Straszne te ekskrementa!
Babcię i Dziadka po jednej stronie miałam super ekstra itp. Mieszkali na wsi, mieli gospodarstwo, krowy, świnie, kury, kaczki itp. Jeździłam w każde wakacje i wspominam do dziś te dni. Mój Dziadek był miejscowym złotą rączką, kowalem, wulkanizatorem i majstrem. Ja, jako mała dziewczynka, miałam zawsze swój sprzęt przez niego zrobiony na moją miarę np. widły do przerzucania siana i taki tłuczek do międlenia jedzenia dla świń w korycie. Kto zna/pamięta parnik, z którego ziemniaki były najpyszniejsze, chociaż pastewne ? Babcia natomiast (też z petem :) piekła bułeczki w prodiżu - pachnące, rumiane. O ten prodiż przysmażyłam sobie paluchy i Babcia wsadziła mi je do dezynfekcji w talerzyk z denaturatem (który używany był do opalania na szufelce oskubanego uprzednio kurczaka). I Babcia robiła na pięciu drutach skarpety, rękawiczki i inne cuda. Piękne wspomnienia. Dziękuję za ich wywołanie :)
Elo.
Ja mam trochę wina, które dostałam jako prezenty nietrafione. Tylko, że one stoją, nie leżą, bo nie dorobiłam się stojaka (ha! raczej leżakiem powinno być to nazwane) na wino. Czy wina zniosą to źle?
Po przeczytaniu tego, coście Panowie napisali, wnoszę, że pijemy nadal. Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Ja dziś pszeniczne na zmianę z Kasztelanem niepasteryzowanym. Tak trochę sielsko-anielsko ;)
I mała śpiewanka na dziś --->
https://www.youtube.com/watch?v=fo8sT2RQfyI
A za Connerym płaczę. Był jednym z moich najulubieńszych aktorów. I wcale nie za Bonda. Jako Juan Sanchez Villa-Lobos Ramirez w Nieśmiertelnym był miodzio. W Imieniu Róży, w Czerwonym Październiku, w Indianie Jonesie super. Uratował nawet dość kiepską według mnie Ligę Niezwykłych Dżentelmenów. To facet, który z wiekiem nabierał tego czegoś, co sprawia, że się go nie wykopie z łóżka. Jak ta Wasza łycha, czy wino właśnie. Co prawda nie pijam ani jednego, ani drugiego, ale jego bym nie wykopała :)
No proszę Szanownych, jakie tu szacowne grono wystąpiło. Kłaniam się, kłaniam :) Czas wznowić może przejazdy czołgiem przez ścianę, odkurzyć odświętną zastawę i odgruzować Ósmego. Może i Generator się uruchomi z kopa.
Pijemy??!
Jak codzienne drinkowanie szkodzi?? Przecież relaksuje, myśli układa, pomysły rodzi, spać pomaga. Na prochy nie przejdę, ziołolecznictwo też mnie nie pociąga. Co mi da uwalenie się w trupa raz w miesiącu? Bezedura!
Dobry wieczór,
Wiem, że tu poetycko, a nie politycznie powinno być, ale może da się coś zrobić:
Czarnek z teką edukacji
I podstawą programową
To jest czas do defekacji
Na to dupą oraz głową.
Dobry wieczór.
Piotrasq ---> ano KOXCAM ja Ciebie też :)
Gambit ---> gdzieś Ty był zamrożon tyle czasu ?:)
Pewnie wszyscy wiedzą, co to Minecraft :) Kolejne moje dzieci rosną w tym klimacie i ostatnio popularne stały się covery popularnych piosenek zrobione w świecie tej gry. Razem śpiewamy i mamy ubaw. W szczególności przy takich oto siermiężnych rytmach rodem z remizy:
https://www.youtube.com/watch?v=cbQig_eBAwU
Życie po urlopie zyskuje mat. Nawet szach mat. Trza wrócić do normalności.
Pozwoliłam sobie na parafrazę postu Kanona (nie słuchając dodanego pliku:)
Dobry wieczór, Smoki.
Wypoczywaliśmy nad polskim morzem i chociaż w tłumie, to jakoś takim bardziej ogarniętym, a pogoda nas rozpieszczała normalnie :) Pozwólcie, że zapodam hit bałtyckich wieczorów z okolic Trójmiasta. Dzieci moje młodsze śpiewają go do dziś, ciekawe co powie pani w przedszkolu :)
https://www.youtube.com/watch?v=AUkXvXZeIPM
Chęci do wstania? Matko z córką, kiedy ja mogłam rozważać "chęci"... Teraz tylko "musy". Moje młodsze dziateczki szczególnie w weekend mobilizują starych "starych" do chęci, z których są te właśnie musy. Nie ukryjem się :)
Dzięki Deser - zapuszczę sobie ponownie w sobotę o 7:00 :)
W stolnicy na razie nie jest źle. Gorzej z parkingami pod nowymi galeriami handlowymi. Bywa, że 12 zeta za godzinę.
Kanon, obrazek piękny :) Już go podałam dalej :)

Bry, witajcie w nowej-starej Polsce, Smoki drogie.
Czy myślicie, że GOL - jako wolne medium - zostanie poddane "procesowi" i zamkną nam smocze paszcze?
Tak, Kanon, tylko że w te trzy (i pół prawie) roku, to mogą sobie zmienić wszystko i będziemy mieli najpierw Bia..uś, a potem to większe na wschodzie. I potem to już kaplica. A jak Kaczor zamierza rządzić (=żyć?) do 2030, to se jeszcze kogoś równie "sprawnego" zdąży wychować na zastępcę. Może pana Zero, co to teraz zarządza sprawiedliwością i prawem ?
Strach się bać.
Kiedyś umiałam bekać na zawołanie. Ba, nawet coś wybekać w sensie werbalnym. Ale potem człowiek flaczeje wraz ze swoją przeponą (jak nie ćwiczy:). Pierdzenia na zawołanie nie próbowałam :)
Jakimi uprzedzeniami? Ten wujek zawsze był czarnoskóry. Czy teraz wszystkich czarnoskórych wujków trzeba będzie przemalować? Może tą farbą olejną, o której niżej wspomina Widzący, tylko w kolorze "ekri"? Ale nie, bo to obrazi tych różowatych.
O co w ogóle chodzi z tymi kolorami? Może wszyscy byśmy się na CMYK ?
Bry:)
A to się nie wysypiajcie. Będziecie naburmuszeni i złośliwi.
Ja tam korzystam z braku szkół, przedszkoli itepe i się właśnie wysypiam. No, w miarę, bo w tym wieku pospałoby się troszku dłużej. W szczególności, kiedy się w środku tygodnia walnie piwko czy dwa :)
Pogoda wyśmienita w stolicy (jak na razie, bo Pan Zubilewicz grozi frontem jakimś masakrycznym), więc maska na...brodę i jazda w trawy i chaszcze (las mam ciut dalej niestety).
I tak sobie myślę, że z uwagi na idący front i deszcze, to wykopię imć Gabriela, co to malował kroplą :)
https://www.youtube.com/watch?v=itMrhTp52BYhttps://www.youtube.com/watch?v=itMrhTp52BY
Piotrasq ---> pinć dyszek? O paaaanie :) Wszystkiego najlepsiejszego!
U nas nuda jak fix z grami. Ciągniem Wieśka od 1. Jesteśmy w 3. i szacuję, że wraz z dodatkami będzie tego jakoś do wakacji :) Ostatnio uśmialiśmy się, jak to Triss podczas balu maskowego u Vegelbudów zaprosiła Gerwanta na schadzkę do ogrodów i rzuciła tekstem " Och, jak to dobrze w końcu zdjąć maskę" :))
Bry.
To ja jeszcze napiszę, że w stolycy też pada! Kto by pomyślał, że ludziska kiedyś będą się cieszyć na deszcz i to przed majówką?
Z drugiej strony, kto by pomyślał jeszcze niedawno, że życie się nam wywróci do góry nogami? Czytałam wczoraj o asteroidzie, która nas dzisiaj miała minąć (i wnoszę, że raczej minęła :) i zastanawiam się, czy ci Majowie jednak racji nie mieli, nawet z tym obłupanym, czy niedokończonym kalendarzem. Świat się może nie skończy w sensie planetarnym, ale dzieje się.
A pić to trzeba umić. O!
Przepraszam, że wtrancam.
Ale czy do flaszki korek potrzebny? Przecie jak się ją otwiera, to potem opróżnia i na co korek ? Co innego pojemniki do recyklingu, jakby zbrakło w puszczy, czy na wewsi.
Bry:)
Na szczęście ja gwozdków już nie zbieram ani nie zakupuję "kropelki", bo Szanowni rozszerzyli do lat 4 zwolnienie. Mało tego, odgrażają się, że od 20 kwietnia będzie można się łachać po lasach, terenach zielonych, plażach itepe. i to bez maseczki. To znaczy wystąpił brak zapisu o ograniczeniu w takich terenach. Może jeszcze doprecyzują (huehuehue...).
Czyli tygrysku, możesz zapitalać po lesie, ile wlezie, za dni kilka. Tak mówio.
Mam kolejne dziecko zarażone...Minecraftem. Tym razem choroba dotknęła młodsze, niż poprzednio. Znaczy - mutuje. O japier...
Ojoj, tygrysku, dobrze, żeś się odnalazł :)
Macie już maseczki odpowiednie?
Dzisiaj, na okoliczność zabronionego spaceru z moją dwulatką, założyłam jej (i sobie oczywiście) na paszczkę maseczkę. Taką materiałową, bo przecież chodziło o spanie we wózku. No to długo nie pospała... Jak już odostrzą te obostrzenia (stępią ?:), to dzieciarów i tak nie uświadczysz, bo jak im na japach te maseczki utrzymać? Przybić gwozdkiem ?
Chociaż pewnie dla niektórych brak dzieciaków będzie fajny... Gorzej dla rodziców tychże dzieciaków.
[edit] my z Wiedżminem od początku lecim. Cóż, taka tam nuda :)
Pan, Panie Widzący, masz parkę? Ja mam trójcę, w tym zbuntowanego licealistę na e-learningu, niewybieganego przedszkolaka i rozdartą buntem dwulatka dwulatkę właśnie. I tak nie jest najgorzej. Tak myślę, bo powoli zbliżam się do stanu, w którym będę się kwalifikowała do rodzinnego oprawcy i niebieskiej karty (nie, jeszcze nie leję dziecków, ale coraz częściej o tym myślę :)
Meghan ---> no tak, Muranów, samo centrum prawie, a wokół tereny zielone i parki, z których nie skorzystasz. Balkon chociaż masz? Z resztą, jakbyś miała samochód, to mogłabyś pojechać co najwyżej do lasu imć Korwina-Mikkego, bo w każdym innym albo by Cię patrol capnął albo - nie daj Bóg - ustrzelił myśliwiec, co to mu wolno grasować i walczyć z ASF-em...
A siłą rozpędu się teraz żyć nie da. Nie stać mnie...
Bry.
tygrysek poszedł po lesie pobiegać i nie wrócił? Choć on strażak, to może będzie mu darowane :)
Wew Łorsoł lato, lato wszędzie, za wyjątkiem braku tłumów w "parkach, na bulwarach, plażach i innych terenach zieleni".
Natomiast nad ursynowską "smródką", potoczkiem także zwaną, ludu jak mrówków. Czy to "inny teren zieleni"? Ch.. wie, bo Ursynów dość zielony jest i nie wiadomo, czy jak pod drzewem staniesz, to cię nie capną. Nieważne... Owi niepomni obostrzeń łapią tą witaminę D na zapas, co to w utrzymaniu odporności na wszelkie paskudztwa pomaga. Mua i moi także łamiemy zakazy, żeby nie było. Ale auta chyba nie odważę się do myjni zawieźć. Dobrze, że chociaż przegląd i oponki ogarnięte.
I zanućmy takie cuś, żeby wiedzieć, że mamy 8, a nie 9 (jak to drzewiej się uczyliśmy) planet Układu S.
https://www.youtube.com/watch?v=yxVMhKt-cvI
I znów: jak żyć ?
Dobry.
Wyobraźcie sobie kwarantannę (tą ogólną, nie osobistą na szczęście), kiedy trójka dzieci w wieku różnym ma swoje własne priorytety (oczywiście każde inny) i próby zapobieżenia wojnie domowej...
Łeb mam już kwadratowy, gardło zdarte od wrzasków moich na dzieci owe. Czy ktoś mógłby podać mi, w drodze wyjątku od samoobsługi, czy też mojego samonominowania do stania za barem, PIWO jakieś? Najlepiej bardzo mocne albo magiczne.
Mówią, że to wszystko się przeciągnie, co jest oczywiście logiczne patrząc na doświadczenie innych krajów. A tu, kurde, dopiero minął pierwszy sraniedziałek.
Jak żyć ?
Meghan, to po coś mleko rozlała ? Tak to by sierściuchy przynajmniej to miały, a teraz będą Ci miałczeć :))
Czy z kota można ugotować rosół ? :))))
Wódki, browaru w sklepach, póki co, full.
Za to mięsa na rosół nie uświadczysz. O srajtaśmie nie wspomnę.
Czy wszystkich poje..ło ???
Puynny znalazł gdzieś jakiś filet z indyka i parę cycków z kury, ale to normalnie cudem. Jak ten samiec na polowaniu, coby samicy i juniorom nie zbrakło...
Świństwa z baru posprzątane (kto tu tak się zapluwa?), beczki zmienione, ścierki poprane, kufle "tfu + ścierka" - czyste.
I Ósmy wyprowadzony (w końcu). Zalał Ci, Deser, skrzynię z artefaktami, która stoi ciągle pod karczmą (pod tą ścianą, co ją kiedyś byli rozjechali w pył). Przejrzyj Waść zawartość, coby nie cuchnęło moczem :)
Życie jest czadowe!
To się wzięło i zaroiło od starych Smoków :) Witajcie !
To może ktoś za barem stanie, żeby nie było "żenua" :))
A my z Pyunnym powróciliśmy do Wieśka i zagrywamy się od samiutkiego początku, od jedynki. A mój najstarszy ambitnie, zanim zagra, a tym bardziej serial obejrzy, postanowił książki przeczytać :) I czyta! :)
U nas, póki co, grypsko nie dopadło nikogo więcej, a Puynny Junior też dobrzeje szybko. I tak ma być!
tygrysku, żony nie wyrzucać, nawet jak nie lubisz, bo Ci zabraknie słabszego ogniwa i wtedy co ?
Kanonie, no tak to właśnie jest. Ten najodporniejszy, jak w końcu odpadnie przez zarazę, to mu się wypomina, że nie ma komu przy reszcie chodzić. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie ;)
Deserze, każda grypowa potwora znajdzie swego amatora, także uważaj Waść :)
Lechu, "Złego diabli nie tykają, bo i po co. Za to sks jak najbardziej. :/" wytłumacz pliz, bo żem nie załapała ...
I zaśpiewajmy: https://www.youtube.com/watch?v=vk-4LmK6_S4
bo to zapewne o grypie z czarnemi skrzydłami :))))
A grypsko Was nie dopadło ?
Postanowiłam nie posyłać średniaka do przedszkola w "przedtydzień" wyjazdu "na sanki" w góry właśnie po to, żeby nic nie podłapał. I co? I najstarszy przywlókł grypę i się teraz leczy, a my profilaktycznie też łykać musim jakieś przeciwwirusowe kapsułki.
Mamy jeszcze kilka dni, ale kurwasz nie wiem, jak to będzie...
Szary-Wilku ---> gratulacje ogromne! Życzę Wam zdrowia i szczęścia!
Nie wiedziałam, że tu tyle Tatusiów. Od siebie powiem, że przeżyłam 3 CC i każda była inna (pierwsza z powikłań z samego "przed", druga i trzecia, bo to było już podyktowane wiekiem (10 i 13 lat później:). Przy pierwszej był mój mąż i rzeczywiście, o mało nie fiknął :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
Lechu ---> jak w ogóle można żyć bez piekarnika ??? Nawet w Puszczy... no Panie ten ?
Kanon ---> ja to bym sobie tak jak na Twoim obrazku poleżała na wsi. Ino może nie pod płotem przy główniej drodze :))
Lechu ---> Ty chleb wypiekasz? A masz jakiś przepis fajny na chlebek pszenny, ale na piekarnik?
Ostatnio wypiekłam chleb z mąki 3 ziarna, otrąb i słonecznika. Bez zagniatania, ino mieszanie, a potem do "keksówki" i w Wigilię się zajadali, ale ino dorośli, bo dziecki pluły :) Stąd potrzeba prostego przepisu na biały chlebek, ewentualnie z jakimś "mini ziarenkiem".
Chyba, że to jakiś Wasz szyfr i się teraz zbłaźniłam :))
O to to! Ja mam home office przez najbliższe miesiące i bardzo czasem chciałabym iść do biura. Nawet nie po to, by ludzi zobaczyć, ale żeby odetchnąć inną atmosferą :)
TVP nie włączamy w zasadzie nigdy. Wyjątkiem był jednak sylwester, bo tylko tam w godzinach jeszcze "niespania" dzieciaków "dawali" coś z rytmem - zespół Weekend :)), przy którym młode brykały.
Kiedyś, po Faktach, włączałam zawsze TVP1 i oglądałam Wiadomości. Kiedyś, to mam na myśli wtedy, kiedy to jeszcze miało jakiś sens, czyli parę lat temu.
Czy mam zapłacić abonament za tą godzinę 31 grudnia ?
Przepraszam Pana Cavilla za ten wpis kiedyś o "cipce na brodzie", której Wiedźmin mieć nie może. Otóż stwierdzam, że może mieć. Że może "hmmmać" też. Obejrzałam i lubię :) Jeno Jaskrowi dodałabym jednak ten kapelutek z piórkiem.
I, ofkors, zaśpiewajmy :)
https://www.youtube.com/watch?v=hqbS7O9qIXE
Lat temu dziewiętnaście (o matulu!) zapytałam o przejście Ścian Mgieł w MM7 :)
Bezi2598 ---> wielkie dzięki za te wskazówki wyszukiwania postów archiwalnych. Aż mi się łza w oku zakręciła na tą "wycieczkę w przeszłość" :)
Położyłam dzieciaki i popracowałam trochę na komputerze.
Ups, to chyba nieciekawe...
Wpadłam, żeby pożyczyć...
Więc życzę wszystkim Smokom pomyślności w 2020 roku i dalej, co tam Wam się marzy :)
Co do samej umowy, jeśli zgadzają się inne Twoje dane, to bym nie pękała tak bardzo. Na pewno jednak może być problem przy wysyłaniu PIT, jeśli rzeczywiście literówka jest taka, że zupełnie zmienia nazwę ulicy i korespondencja może dotrzeć na inny adres.
Może po prostu napisz pismo, że jest błąd, złóż je u "pani Jadzi" i poproś o potwierdzenie złożenia na kopii wraz z datą.
To powinno zabezpieczyć ewentualne problemy.

Dobry wieczór.
Na netfliksowego Wiedźmina niestety nie mogę patrzeć. Aż mnie boli serce na widok fryzury "na dupę" plus tapir i "broszką" na brodzie. I do tego kulturysta. Gdzie Rębaczom z Crinfrid do jego postury?
Pewnie jednak się przemogę, po zażyciu jakichś proszków albo przyjęciu procentów :)
Ale oto zaraz pod zwiastunem wyskakuje mi:
z komentarzem: "Żaden nie jest ze srebra, ale są przynajmniej dwa*
Dobre pozycjonowanie :))
Dobry pijontek :)
Tak tu wesoło, żem się nie mogła oprzeć przed wejściem. Inna sprawa, że nie ma się o co oprzeć przez okno podglądając, bo gdzieś zniknęło to rachityczne drzewo, pod które sikał i plwał Ósmy. Czyżby w końcu odeszło, jak się odgrażało? Miało już dość mokrej i kwaśnej podściółki ?
Lechu ---> miło, żeś się wykopał z Puszczy :)
Widzący ---> Ty tak czas cały na wewsi ? :)
Piotrasq ---> wieeelkie gratulacje! Oby młody zdrowo się chował i nie dał Wam za bardzo w kość :))
Deser ---> każden urlaup w końcu się kończy, niestety. Chociaż po Twojej mordce widać, żeś dość zadowolon, że w kierat powracasz :)
Ba! Ja to pamiętam jeszcze tylko dwa programy telewizji. Program drugi zaczynał po południu, a na "jedynce" czekało się na Wieczorynkę o 19, szczególnie na Pszczółkę Maję w niedzielę, a w wakacje o (chyba) 16 leciał Zając Poziomka :)
Później weszły bardziej zachodnie klimaty, jak Mapeciątka, Wuzzle, Fraglesi.
Ale pomijając TV, kasety VHS i inne ówczesne media, najpiękniej było na podwórku. Bandy dzieciaków, gwar, gry w Króla skoczka, 12 patyków, Ślepca i całą masę innych. A w domach - gry planszowe, np. Magia i Miecz ! Marzyłam wtedy, żeby takie coś na komputerze mieć (byłam szczęśliwą posiadaczką najpierw ZT Spectrum, potem Commodore :). Patrzeć, a tu za lat kilka cuda zaczęły powstawać, kiedy "Pentiumy" weszły. A potem to poszło samo :))
Czy to z doświadczenia opinia ? :)
A żony nie mam, chociaż tęczę bardzo lubię i nawet znam kolory w kolejności :))
Zdecydowanie jestem życiem "zwykłego gościa któremu się w miarę powodzi". Stać mnie na wakacje 2 razy do roku plus mniejsze wypady, kilkoro dzieci, wydatki niekonieczne itp.
Jakbym mogła zdecydować, czy chcę wygrać w lotto, to tak z 5-7 baniek, żeby lekko z rentierstwa żyć, trochę bardziej się może obijając :)
Ogromna wygrana, to najpierw zapewne ogromny szok, potem ogromna rzesza "przyjaciół", a jak się info rozejdzie szerzej (bo się rozejdzie), to i nieprzyjaciół może nawet niebezpiecznych, co to będą dybać na tą kasę. Porwą, okradną, co tam jeszcze można - zrobią. Za dużo stresu. Helikoptera nie potrzebuję, cotygodniowych zakupów w Mediolanie też nie.
Jeśli i panie mogą się wypowiedzieć, to w ciągu upalnego, jak dzisiaj w stolicy, dnia fajnie robi bardzo zimy Redds żurawinowy albo pszeniczny Ciechan :) A na co dzień (w cudzysłowie:) jest Carlsberg, bo nie za mocny i w smaku daje radę. Kiedyś bardzo lubiłam Tyskie Klasyczne, ale ostatnio coś się zmieniło w smaku, niestety.
List przecudny, jeśli wypada tak powiedzieć w ogólnej grozie samego tematu.
A pan nowy minister przeraża mnie już samym wyglądem ze swoimi zimnymi, nieruchomymi oczami. Wspaniały golem dobrej zmiany. Zapewne przybędzie również wojska w szeregach kuratorów do walki z przedszkolakami pokazującymi sobie siusiaki...
Kanon, generalnie "noł hard filings"...
Chciałam tylko jeszcze powiedzieć, że kija do Karczmy nie przynoszę (zostawiam za drzwiami) i między oczy walić nikogo nie mam zamiaru. Miałam w ręku gałązkę oliwną. Może cień się jakiś zrobił nie teges... I Damą raczej nie jestem :) Wolę być Smoczycą, starą i tutejszą, jeśli to nikomu nie przeszkadza.
A na poważnie jeszcze dodam, że zawsze miałam wrażenie, że tutaj jestem u siebie i że ja i moje dowcipy (czasem suche, czasem cienkie) nie są obraźliwe dla nikogo. Jestem, wydaje mi się, miłą osobą :) Nie chciałabym teraz ważyć każdego słowa w obawie o to, czy aby ktoś się urażony nie poczuje. Wiem, że pisane słowa, bez gestów, mimiki mogą być interpretowane różnie, ale tym razem to chyba dostałam za nic.
[edyta] Kanon, w zasadzie to powinnam być Ci trochę wdzięczna, bo jeszcze nikt nie rozebrał (czytaj "przeanalizował") mojej twórczości :))
Kanon, nie umiem skomentować tego, co piszesz i do czego pijesz. Po prostu nie umiem i jestem w absolutnym szoku, że coś takiego TUTAJ mnie spotkało.
Moje wierszydła NIGDY nie miały na celu obrażenie kogokolwiek, a były jedynie żartobliwym i z przymrużeniem oka komentarzem do czyjegoś komentarza. Tym razem do komentarza Piotrasq, który też - jak sądzę - nie umiera z tęsknoty i żalu po minionym klimacie Karczmy, a jedynie łapie go co jakiś czas faza.
Widzący, ja nic.
Kanon, ale nas zbeształeś. Jak smarkaczy normalnie. Poczułam się jak Smok nieco gorszego sortu i teraz to już naprawdę nie wiem, czy pod ten lód nie wrócę kisić się w sosie własnych, przestarzałych sentymentów. Swoją drogą zawsze myślałam, że tęsknota i sentymenty, to ważne elementy poezji. Nie przyszło mi do głowy, że tak Cię to irytuje...
Piotrasq, ano tak bywa :) U nas też trzecia pociecha ma rok z kawałkiem :) Puynny na stare lata sobie zafundował :)
A ten Hemingway, to raczej Ernest, ojciec. Chyba, że i Taco - syn (wnuczek?) - tak filozuje :)
Piotrasq, znokałtowałeś mnie wiadomością o potomku :) A ja tu wiersz "poetycki" z myślą o Tobie pisałam.
O taki:
Kogo życie czasem mnie
Karczmę wnet odwiedzić chce.
Bo Pod Poetyckim Smokiem
Tak i teraz, jak przed rokiem
Znaleźć spokój życzy se.
A tu, kurde, jak zapora
Stoi spora monitora
Smoki już nie rozmawiają,
Tylko ciągle wyświetlają
Jutuby te.
Marność, ruja i poruta.
Gdzie rozmowa, gdzie dysputa?
Brak dowcipów, kiedyś licznych.
Gdzie esej filozoficzny?
Powiedzcie, no gdzie?
Czas nadrobić brak kultury
Zakulturzyć z grubej rury.
Wszcząć rozmowy, polemiki
Wzbudzić nowe tu nawyki!
Niech dzieje się!
Ale teraz to już, Panie, kiszka w porównaniu z nowym obywatelem :) Gratulacje serdeczne i uściski :)
tygrysku, a jak to jest "na amsterdam" ?
https://www.youtube.com/watch?v=b6OhVAF4IC0
boszzzz, jakie bezedury...
drenz, dziękuję za soundtrack do Summonera. Miło po tyyylu latach :) Chętnie zobaczyłabym jakiś remake tej gry, ale to pobożne życzenia raczej :)
Dobrze, że ten poniedziałek ciut bliżej pijontku tym razem.
https://www.youtube.com/watch?v=Q7WL1twyOZ4
lekka poprawka: pojutrze :)
Proszę bardzo. W tempie chyba dobrym :)
https://www.youtube.com/watch?v=XcAl93uEYUA
tygrysku, ajerem też się można sponiewierać :)
tygrysku, "walczyłem piwem teraz walczę jaccówką". W sensie, że ruda na myszach? To uważaj, bo mówio, że kolejność ważna, coby potem nie zdychać :)
... było, nie było :) https://www.youtube.com/watch?v=ik2YF05iX2w
Dobry:)
My po jaju odpoczywamy w domu. Gościliśmy się w tym roku, więc w chałupie naszej nic nie tknięte i porządków brak. Okna nawet dla Thora nie zostały umyte (ale co tam, do czwartku ma spaść brudny deszcz przesycony pyłem z Sahary:), pieczarki i marchewki w kątach wyrastają. Zachęciło to widocznie tego zajączka, co to od niedawna prezenty roznosi i młode wszystkie się obłowiły, a i my przy okazji.
Widzący, a pluskwij sobie na zdrowie. Ja tam browara z Żabki mam i też dobrze :)
I coby za cicho nie było:
https://www.youtube.com/watch?v=XF2ayWcJfxo
Wpłacone i podane dalej.
To, że nie wszystkich da się uratować nie znaczy, że nie warto reagować.
Takich przykładów jest więcej. Na przykład House. Płacąc kartą podarunkową, a potem dokonując zwrotu, robią to gotówką. Zdziwiłam się, bo to dla firmy trochę "strzał w kolano". Wystarczyłoby zwracać na kolejną kartę podarunkową.

Tam są jeszcze lepsze działki, na Magic Stars. Zero sąsiadów, ale jest internet. Tu masz ulotkę.
Panowie, wszystko już w muzyce było. Teraz tylko remixy, patchworki i kombinacje.
Niektóre całkiem dobre :)
Kanonie, nie żałuj mundurowym. Z resztą to pewnie ci od "ruchów przypominających palenie papierosa".
Z okazji zbliżających się świąt z jajami w tle:
https://www.youtube.com/watch?v=6KlV07dWj1E
true, true
W stolicy za to Bahamy. Ni chmurki, ptacy śpiewają, słychać normalnie jak trawa rośnie. Jak ja bym se na rowerze pośmigała...
tygrysku, wspaniały i jakże obrazowy sposób przedstawienia;) Już łapię, już kumam;)
To my mamy przy porcelanie nawet papier?! Nigdy nie trafiłam, ale teraz już wiem, kto go ręką swą ciepłą darł na listki. Skandal normalnie.
Widzący, to zależy od przyjętej przez ruchliwego pozy, czy też pozycji. Gdyby frontem do munduru, to mogłoby skończyć się tym paralizatorem za znieważenie.
Serio? To wiele wyjaśnia. Nie mogłam załapać, dlaczego ma taką opinię, bo jako J3 wydawał się dość nieszkodliwy. Pamiętam jednak posty pisane pod tym drugim nickiem.
[edith] Kanon, jako J3 miewał czasem i wesołe wstawki. Wyobraź sobie, że po tym, jak mu dosadnie kazałeś "iść precz" przejrzałam kilka wątków i ni w ząb nie mogłam pojąć, cóż Ci uczynił :) Widać zasłużył sobie jako ten inny.
Ciekawe, co w tych ruchach wzbudziło niepokój dzielnych mundurowych. Może w wyniku kolejnych ów mężczyzna stawał się coraz bardziej zrelaksowany albo może też zaczął chichotać i panowie władza chcieli dowiedzieć się, z czego pan się tak zaśmiewa.
O, widzę, że posty moherjonderka poleciały. Czy to osoba o wielu nickach, czy przypadkowo tu do Karczmy zawitał? Ja wciąż się gubię w tych wszystkich przelogowaniach :)))
moherjonderko2, Twoje komentarze sprawiają, że żarty przestają być śmieszne. Naprawdę.
Przepraszam bardzo, ale muszę wrzucić jeszcze jeden nie na poważnie:
Pociąg do Zakopanego ?
spoiler start
nekrofilia
spoiler stop
Tak, czy owak na suchary stare Smoki powinny uważać i żuć je powoli i z godnością w poszanowaniu resztek uzębienia ;)
Co robią Transformersy po imprezie?
spoiler start
składają się na taksówkę
spoiler stop
... a drugi przyszedł z Edytą:
Idą Transformersy na imprezę. Jeden pyta drugiego:
-Pijesz?
-Nie mogę, jestem autem.
Widzący, przyznaj, że Prodigy wrzuciłeś w nawiązaniu do obrazka Kanona powyżej, bo "breath the pressure" skojarzyło Ci się z amortyzacją gitarrrry :)
... to w sumie też był suchar
Mogłabym nawet słuchać tej poezji węgierskiej przez całą dobę, gdyby mnie to miało odstresować. Jutro mój najstarszy zaczyna egzaminy ósmoklasisty. Jak nie zejdę w ciągu tych trzech dni na jakiś zawał, to w wariatkowie skończę normalnie...
https://www.youtube.com/watch?v=fp6-bAd_vp8
Proszę Szanownych,
pamiętacie może nawet Pana Słodowego, kto bardziej wiekowy :)
https://www.youtube.com/watch?v=N1hjpZhKNzE
Kanon, jadłeś dzisiaj coś poza owsianką? Takie tematy tutaj, to musi chyba skutek odwodnienia lub spadek cukru jakiś?
Piotrasq, pamiętamy i aż łza w oku na samo wspomnienie. Mam jednak wrażenie, że GOL opanowali cynicy, mądrale do kwadratu i super poważni goście, z którymi nijak się dogadać. Wyłączając oczywiście nasze "kółko". Chociaż trochę mało tu "poezji" wszelakiej, co to onegdaj rozlewała się :) A że Jutub wszechobecny? No cóż, taki czasy, Panie ten, takie czasy.
O matulu. Chyba już zawsze przy pizzy będzie mi się odbijać tą piosnką...
https://www.youtube.com/watch?v=CiFpYg-wZkM
Aj tam dziwnie. Wyszukanie :) I do tego wygląda na "z kiełbasą", czyli kuchnia regionalna. Tylko ta koronka się lekko spiekła :)
Bo nie pasował do małego miasteczka. Wyglądał inaczej i "psuł" porządek. Naraził się szeryfowi, co to chciał mieć wszystko w porządku, bo wrócił i znów "zakłócał". Kiedy został aresztowany za włóczęgostwo i potraktowany niezbyt delikatnie przez policję, uciekł w hardkorowy sposób i..dalej cała fabuła.
I też fanką nie jestem :)
U nas przez obecność wszystkich dziecków z racji strajkujących instytucji oświatowych królują gęste zupy z pieczywem - bo najszybciej :) Ogórkowa, kapuśniak, grochówka. Nie mam czasu na pichcenie :( Dzieci zadowolone, bo drugie danie załatwiamy wyjściowo - od trzech dni frytki :)) Kolacja dopiero jakaś sensowna, ale też niezbyt wykwintna: jajecznica, zapiekanki (ale z sałatką dodatkowo obok:).
TBag ---> niektóre pralki mają programy prania "bez zagnieceń". Niestety, zwykle to tylko teoria. Z resztą najważniejsza jest tkanina, z której są te spodnie. Może się okazać, że się po prostu gniotą i jeśli zależy Ci na gładkim materiale, to nic z tego może nie wyjść, nawet jak się zaprasujesz na śmierć.
Dobry :)
A propos tematu szantowego. Czy Panowie oglądali onegdaj taki magazyn telewizyjny "Morze" bodajże? Tam nuta przewodnia była, że mucha nie siada.
https://www.youtube.com/watch?v=6q4-x9V0iCI
Co prawda podkład zdjęciowy z Karaibów Piratów, ale nie psuje efektu :))
Aaaaj tam, myślałam, że będzie jakiś myk z bluzeczką pani po lewej :)))
A tak poważniej, to dla mnie takie czasy już minęły. Rollercoastery już nie dla mnie. Z resztą placykowa karuzelka już też nie bardzo :))
Jak dobrze widzieć Panów w dobrych humorach, zdrowych i zrelaksowanych :)
Lechu, jak miło, że wplatasz mą osobę w następny zlot Smoków:) Na co Wam jednak zrzędliwa baba w Puszczy ?:)))
Widzący, zacne nuty. Kocam takie klimaty :)
Owszem, ale w męskim świecie, w którym chciała zaistnieć Cudo być może była taką/takim Pułaską/Pułaskim.
No ale wyemancypowała ją dopiero Angua. Wcześniej bardziej w ukryciu pozostawała :)

Ja to obawiam się, że będzie tak: rząd przeczeka i zobaczy, czy egzaminy gimnazjalne (te od 10 do 12 kwietnia) da się zrobić w czasie strajku. Jak się da, to i reszta pójdzie. A potem będą próbować "głodem zdobyć miasto". Skoro nauczyciel za strajk nie otrzymuje wynagrodzenia, to będą chcieli zobaczyć, kto wytrzyma.
A czytając wiadomości o obietnicach dla rolników myślałam, ze to jakiś spóźniony prima aprilisowy żart...

A to w temacie najbliższych dni i obietnic rządowych z doopy. Mam syna w klasie ósmej, czekającego na egzaminy za tydzień. Sama już jestem w ciągłym stanie przedzawałowym z uwagi na strajk (rozumiem i popieram, chociaż byłoby na pewno łatwiej popierać, gdyby mnie to nie dotyczyło aż dwukrotnie - podstawówka i przedszkole). Pozostaje tylko śmiać się i czekać.
Wrzucam dwa obrazki.
Jakiś tydzień temu w śniadaniówce tefałenowskiej gościł Sidney Polak z T-Love i opowiadał o swojej młodości szalonej określając się, z uwagi na młodych widzów, czytelnikiem zamiast - że tak powiem - konsumentem trunków mocarnych. Skomentował również wspólne "czytanie" z członkiem Lady Pank. Bardzo mnie to ujęło normalnie :))
Zatem zapodam również utworem :)
https://www.youtube.com/watch?v=6Vvj_JQoMgA
Myślisz, Deserze, że z uwagi na wspomnienia z nocy minionej, trunkami, dymem ze zgliszcz i mgłą poranną pokryte, birbanci zalegają jeszcze?
Może niebawem jakiś ożyje i coś nam zrelacjonuje.
Też bym sobie jakiś węgiel poprzekładała, drew narąbała albo chociaż pograbiła. Ino nie mam gdzie. Jako namiastkę mogę się narąbać, tylko że to nie to;)
Panowie, pogoda będzie piękna, niezależnie od pogody :) Macie wilków, macie żeberka i pewnie mnóstwo kulinarnych frykasów od Widzącego :) Będzie git :)
Kanon, a coś Ty się tak nacapierzył na JackieR3? Ciekawość mnie zżera...
A tutaj nut wieczorny. Jeśli Wam w weekend deszczem ma zapodać, to ino takim niech zapoda:
https://www.youtube.com/watch?v=TvnYmWpD_T8
O to chodzi, żeby ciarki były :) Tak na szybko, to:
Danzig - Tired of being alive
Prince - Purple rain

Pamiętajcie Smoki, to już dzisiaj --->
Lechu ---> Vampire the Masquerade: Redemption, to dla mnie woda na młyn:) Jest to jedna z moich najulubieńszych gier. Gramy z Puynnym co kilka lat i wciąż tak samo wciąga:) Klimat średniowiecznej Pragi, Wiednia jest po prostu wspaniały. Dalej, we współczesności (mam nadzieję, że nie walnęłam spoilerem...) też jest super. Bohaterowie, nie tylko główny Christof Romulad, były Krzyżowiec, ale też wszyscy inni zapadają w pamięć niesamowicie. W zasadzie wszystkich można nazwać głównymi, bo każdy ma swoją osobistą, wyraźną historię. Dialogi z elementami staroangielszczyzny są fantastyczne. Do tego wątek miłosny, wątki polityczne i klanowe. Niestety, gra jest liniowa do bólu, więc poza pracą na jedno z trzech zakończeń, miejsca na dużą inwencję niestety nie ma. Co z tego, skoro ja to nawet w pewnych momentach gry łzę nad losem którejś z postaci ronię do dzisiaj:) Nie mogę dać obiektywnej oceny, ale subiektywnie daję 11/10 :))
Jeśli chodzi o drugiego Vampira, to - choć przeszliśmy - nie bardzo zapadł w serce.
VirtualManiac, to może idź do BARU zamiast przed komputerem siedzieć. I weź ze sobą garetta123#2, to Ci pomoże w kuchni. Razem na pewno wrażenie zrobicie na kobitkach.
Aaaa, to ma być pełna powaga?
OK, to stawiam na knajpy, jak napisał już poważny VirtualManiac.
Dziękuję za przywołanie do porządku i wracam na swoją choinkę...
VirtualManiac ---> wszystko, o czym piszesz oraz w teatrze, filharmonii, muzeach.
Ale ogólnie jestem kulturalna :)
Czy "nowych", to słowo kluczowe?
Nowo narodzonych - szpital położniczy
"Nowych" potocznie, to w szkole, w pracy, w wojsku :)
Są jeszcze "nowooświeceni", "nowobogaccy"...

Dobry :)
Moje dziecki przy takim oto tańcują (te młodsze:))
https://www.youtube.com/watch?v=CdLhdrNgGu4
Co do poetów, to:
https://memy.pl/mem_864373_jaki_jest_twoj_ulubiony_poeta
Wszystko se vrati, bo wszystko już było :) W muzyce, w koszulach, we fryzurach :)) Zaczekajmy po prostu. Albo trendsetterujmy :)))
I wrzucę jeszcze znajomego dentystę :))
https://www.youtube.com/watch?v=4zHm_6AQ7CY
Stomatolog w aucie, jak znalazł :)
Kurczę, ja na trzeźwo nie dałabym rady "as fast as I can" wypowiedzieć nawet polskiego alfabetu :)
Ale pani policjantka daje radę. Zblefowałą pana i się przyznał :))
Może być :)
Jednakowoż do auta polecam toto:
https://www.youtube.com/watch?v=uEWmmHdKPT4&list=PLD00EF84F6A3D9E94
Utopiec albo dwa, gdzieś tam wrzuć Archespora i będzie super :)
Popieram takie hobby!
Ja do obu zup daję zakwas, z tym że tylko do białego barszczu śmietanę. Do żurku za to dużo majeranku. Obie zupy na kiełbasie białej, ale z jajkiem żurek raczej.
Generalnie żurek ma być kwaśny, a biały barszcz trochę mniej :)
Bukary, a wiesz może jak w przypadku strajku przedłużonego będą oceniani uczniowie? I w ogóle jak to będzie wyglądać? Rozumiem, że lekcje nie będą się odbywać, więc praca nad ocenami musi wystąpić teraz, do podanej daty rozpoczęcia strajku. Ty nauczycielem praktykującym będąc na pewno masz jakieś info.
Mój post nie jest w żadnym razie zaczepny ani nic, potrzebuję tylko jakiejś informacji, chociażby ogólnej, bo nie wiadomo tak naprawdę nic...
Mój syn widząc materiał w TV od razu rzucił "to nie ja!", chociaż rzeczywiście gdzieś tam się z hulaszką bujał :)) A i wiek "delikwentów" podobny :))
Najbardziej podobał mi się tekst, że "doszło do styku hulajnóg z pomnikiem smoleńskim". No masakra, po prostu :)))
Do dzisiaj używam podkładki pod mysz z Vampire the Masquerade:Redemption. Prawie niezniszczalna :) Medalion z pierwszego Wiedźmina był używany przy okazji kilku balów dzieciaków. Mapki z tej samej gry wiszą w ikeowskich ramkach z grubym brzegiem i bardzo fajnie się prezentują. Moneta z Tiberem Septimem z Morrowind (fajna, ciężka, porządna :) też była w użyciu przy okazji zabaw, głównie w piratów :))
Ja tam lubię takie gadżety :)
A pamiętacie "śpiewne" informacje w - chyba - MM8 ?
"Nie moooogę tego użyyyywać" albo "sklep zamknięty-y"
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać :))
Tylko czemu we współczesnym świecie ino? Fajnie by było trochę klimatu Redemption zakosztować.
Gothica zaczęłam od jakiegoś niemieckiego demo. Później od razu kupiłam naszą wersję i utonęłam :) Na "tamte czasy", to było coś :) Z resztą na "te" czasy to też jest pozycja obowiązkowa. Genialny dubbing, wyraziste postacie (Diego mój ulubiony), świat w sumie mało ograniczony, a przynajmniej ograniczony inteligentnie, gdzie gra nie"mówi", że gdzieś nie możesz pójść, tylko masz po prostu góry albo krzaczory nieprzebyte. Najgorsza była "trójka" Gothica, gdzie pomimo fajnych misji te pustynie pełne wciąż tego samego (ruiny, kojoty i lwy) były okrutnie męczące.
I jeszcze Krysia, bo nie mogłam jej nie zaprosić :))
https://www.youtube.com/watch?v=BJhRUzwhOe0
I już nie spamuję ;)
W szkole mojego syna podano informację, że strajk się odbędzie, ale zostanie zawieszony na czas egzaminów ósmoklasisty. To taka informacja dla zestresowanych rodziców.
O! O! i to :))
https://www.youtube.com/watch?v=Y5lM39tJPUw
I zaraz jeszcze zapodam Zauchą Andrzejem :))
A dla Hani jest miejsce ?:))) Również a propos kotów jest :)
https://www.youtube.com/watch?v=3OHsDHVSTYc
Widzący, bardzo dobry kawałek. Trochę Joe Cocker, trochę Chris Rea, ale nie do końca.
Tak, Interior666, oj tak tak ;)
Chociaż wtedy dzieckiem byłam :)
Widzący, pal sześć gusta nastolatków! Cudo zapodałeś :))
Obawiam się, że mój najstarszy jednak raczej poszedłby w takie klymaty: https://www.youtube.com/watch?v=c4zJQLQ_VTs
Tak, słychać tam trochę basów :)))
Nie wiem, Widzący, jakich Ty masz w domu nastolatków, ale u mnie żaden Czesław nie przejdzie. Chyba, że dla tzw. beki. Niestety. Ubolewam nad gustami dzisiejszej młodzieży. Mój syn, chociaż wychowany, że się tak wyrażę - w Kulturze przez duże K (wiecie, że nie mówi się już "wielkie"?:)), przyjął barwy muzyczne współczesnych "różnych-dziwnych". Czasem mnie próbuje uraczyć takowymi, ale ja nie wiem, co oni grają i o co chodzi, bo wszystko brzmi tak samo i ot właśnie to...
Niestety bardzo ważny. Zapominając telefonu mam wrażenie, że nie zabrałam portfela albo czegoś równie istotnego. Nie noszę zegarka, więc choćby dlatego :) Postęp zrobił swoje i poza możliwością natychmiastowego kontaktu sprawił, że życie bardzo przyspieszyło. Pamiętam za to jeszcze czasy, kiedy telefon stacjonarny był rarytasem, a kiedy ktoś go nie miał, to stał w kolejce przy automacie np. pod pocztą. Pamiętam też aparaty na korbkę np. w szkołach w małych miejscowościach, gdzie można było zamówić "międzymiastową" :)
Panowie, a co to - dancing w sanatorium w Ciechocinku ? :P
Może chociaż takie coś na piątunio ?:)
https://www.youtube.com/watch?v=PjutJJd6tA8
Dobry:)
Nasze rodzime "czipmunki" :) Bo ja już o wakacjach marzę. Szczególnie po dzisiejszym dniu...
https://www.youtube.com/watch?v=guubcvBQ7q8
Kanonie, tak, wszyscyśmy w jakimś wariatkowie. True, true, jakby to rzekł Pijus :))
Kanonie, to może się kiedyś tam nawet spotkamy :))
Na dobranoc ja dorzucę:
https://www.youtube.com/watch?v=BAxwRPbDw3k
No może nie są to NAJWIĘKSZE błędy, ale na pewno takie wyłapywanie nie jest żenujące. Właśnie fajnie, że fani są spostrzegawczy.
Kanonie, wyczuwam drugie dno w Twoim poście, ale może to tylko odblask powierzchni. Jeśli miałabym obrócić Twój post w żart, to onkologię zamieniłabym na wariatkowo :)
Kanon, pies trącał stronę, że się tak wyrażę. Obrazek widać? Widać. i o to chodzi :) Chyba, że chcesz powiedzieć, że to jakiś absolutny nietakt prezentować treści na niej znalezione...
Od tego jest dyżurny słoiczek i cienka tekturka. Łapie się niechcianego gościa i wystawia za okno, na balkon albo gdzieś, gdzie Cię nie będzie niepokoił. Też nie przepadam za pająkami, ale od razu zabijać ?
[edit] instrukcja łapania pająka: nakrywasz słoiczkiem i podtykasz pod spód tekturkę. Cienka kartka niewskazana, bo się wygina [edit]

tygrysku, nie założyłbyś czasem nowej części ?
https://www.facebook.com/search/top/?q=homebook&epa=SEARCH_BOX
Szczególnie ciekawy ten "zombi" w różowym tutu i jego "Grejwjaaard fjesta".
Z całym szacunkiem, oczywiście :)
Wypełniłam.
Chociaż według mnie ankieta jest raczej dla ludzi młodych, z niewielką ilością zobowiązań.
No Hator, Hator :)) To jest ten typ serialu, który nie potrzebuje efektów specjalnych, żeby go oglądać przez młodzież współczesną.
[edyta] w sensie, żeby go oglądała ta młodzież :)
Pamiętacie taki serial "Siedem życzeń"? Z Rademenesem kotem ? Malina :)) I Banda i Wanda :)
https://www.youtube.com/watch?v=RegZhMzTc9E
Oj, hopkins, no coś Ty! Ogry są inteligentne, Orkowie zaś niekoniecznie. I to już sprawia, że to nie "jeden pies".
Jak głodni, to wkręceni, ale że mamy kuchnię otwartą i się toto wszystko pałęta, to muszę ich przynajmniej poddusić, żeby mi obiad dali zrobić.
Aleście zapodali przysmakami obiadowymi :)
A u nas ino dzisiaj gulasz wystąpił. Ale za to z własnoręcznie urobionymi kiszonymi ogórkami :))
Deserze, smutne to takie jakieś.
A ja ku chwale ś.p. Balcerkowej wrzucę:
https://www.youtube.com/watch?v=CB1GLaytzow&feature=youtu.be&fbclid=IwAR2zwKoeZ0RUTg7uRb9_5C2aWwQJPf6EmPS0jiRrGNqisvkvmuScA6TyZaQ

Kanonie, to ja takoż dla Ciebie :))
https://www.youtube.com/watch?v=Z0pegLOpaus
tygrysku, serio się będziesz "dziarał" ?:)
U nas w przedszkolu: Nadia, Nela i Izbor. Ładne? Ładne :)
A ja mam Aleksandra, Jaśka i Zosię i rzeczywiście to pół placu zabaw :) Co z tego? :)) Czasem nawet wynikają z tego nowe znajomości :)
Najlepsze papierowe RPG to takie zupełnie bez podstawy. Najważniejszy jest fajny MG. Potem to już można wymyślać, co komu się zachce :)
I dobry wieczór :)
https://www.youtube.com/watch?v=_r0n9Dv6XnY
To tak może z małą dedykacją dla Meghan :)
Kanonie, ja o tej folii :) Stwierdzam, po niezbyt długim namyśle, że zamiast nowych zabawek dzieciom co jakiś czas wystarcza rolka folii bąbelkowej. Starzy też się pobawią :)))
Moje suczki miały na imię Zuzia i Julka. Piękne imiona dla dziewczynek, swoją drogą.
Nie. Te, które mają przemoc w tytule. Których główną ideą jest przemoc. W których postać gracza za przemoc jest szczególnie nagradzana.

Deser, Ósmy Ci baaardzo jest wdzięczen :)))
A skoro jutro sraniedziałek, to takie coś:
"Nieprawda" piszemy razem.
To teraz powiem bez "przekąsu".
Gra, która już w swoim tytule sugeruje morderstwo, gwałt i wszelką inną przemoc jest śmieciem. Niezależnie od grafiki, grywalności i innych. Tym, którzy chcą się "bawić" w takie rzeczy współczuję z całego serca.
Dziękuję za uwagę i dobranoc.
A w DLC będzie można rozdysponować punkty doświadczenia w akrobatykę, znajomość jogi, czy średniowiecznych tortur.
Przyjdzie też może czas na jakieś zoo... lub inne "opcje".
Co Wy na to ?
A może można nawet będzie wybrać sobie płeć "bohatera"! Toż to by było dopiero, prawda ?
Rozumiem, że w owej grze gwałt jest jakimś elementem zadania. Czy są zadania gwałtów na mężczyznach, czy też gwałciciel jest absolutnie hetero ?
Ósmy siku musi. Od zeszłego piątku. Wchłonął, co się da, ale teraz to już grozi powodzią. Kto chętny na spacerek ?
A ja zamówiłam wczoraj takie oto cuś :)
https://muve.pl/sklep/hobby/planszowki/fantasy/monopoly-skyrim-gra-planszowa,343707
19 listopada zostało ustanowione. Wypada jutro, według Wiki. I Google z resztą też.
Tak, czy siak, jest :)
A ja bym chciała polecić serię "Baśniobór" Brandona Mulla. Niby to lektura przeznaczona dla dzieci, ale czyta się wspaniale :) Oczywiście ratowanie świata (takiego trochę mniejszego i innego:), a bohaterami są nastolatkowie, ale nie odbiera to naprawdę wciągającej historii nic. Pięć części wydanych już kilka lat temu, ostatnio wyszła szósta - "Smocza Straż" - jeszcze się za nią nie zabrałam, bo jestem w Ankh Morpork po raz kolejny :)
To ja Wam powiem, Panowie, że jutro wypada Wasze święto - Dzień Mężczyzn.
Dzień Mężczyzn – tradycja obchodzenia tego święta na świecie została zapoczątkowana 19 listopada 1999 w Trynidadzie i Tobago przy wsparciu Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz grupy ludzi w Stanach Zjednoczonych, Europie, Afryce, Azji i na Karaibach. Przemawiając w imieniu Organizacji Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO), Ingeborg Breines (dyrektorka programu Kobiety i Kultura Pokoju) stwierdziła, że to świetny pomysł, który będzie symbolem równowagi płci.
Jeszcze lat kilka i może wejdzie na stałe do kalendarza :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_M%C4%99%C5%BCczyzn
Chyba Ty! :)
Ja tam duża nie jestem, nie mam kupy skarbów i jestem dość miła :)) Smoki są różne. Nawet w Ankh Morpork :))
Panika absolutna. Mam syna w ósmej klasie i nie mam pojęcia, co będzie się działo. Egzaminy za pasem, sraczka maksymalna. Rozumiem postulaty Nauczycieli, ale łatwiej zrozumieć sytuację zapewne mogą rodzice dzieci z innych roczników niż ostatnie podstawówkowe i gimnazjum...
Ha! A ja mam podstawkę + Podziemia i Miasto :) Wydanie bodajże z 1989 roku, ale nie pamiętam dokładnie.
Kilka lat temu kupiłam do rodzinnego grania Talisman, ale to już troszkę nie to samo, chociaż wciąga :)
Ależ marudzicie :)
W imieniu płci żeńskiej na Forum, podziękuję za życzenia :) I obiecuję 30 września złożyć życzenia wszystkim Chłopakom :)
I tak nostalgicznie zapodam kawałek ze Smokiem :)) I z grzywą też!:)
https://www.youtube.com/watch?v=Gf1WT8VEZxk
Ekhem odchrząknęła nieco speszona Jako że nadejszła wiekopomna chwila i - póki co - jestem jedyną kłapiącą paszczą Smoczycą, w imieniu wszystkich Smoczyc uprzejnie za życzenia dziękuję dyg :))
A nawiązując do grzyw i koni i pewnego podobieństwa stylówek pań:
https://www.youtube.com/watch?v=GC5E8ie2pdM