Praefectus ---> O to mi właśnie chodziło. Ocena powinna być wyższa przynajmniej z szacunku do tego czym ta gra była kiedyś. Chyba, że będziemy od nowa oceniać klasyki porównując je do dzisiejszych standardów, ale to chyba będzie nie fair. Aż strach pomyśleć jaką nową ocenę dostanie np. Doom.
U.V. Impaler ---> Z samej recenzji również nie wynika, że oprócz tej nieszczęsnej animacji coś jeszcze z grą jest nie tak. W przypadku gry tak ważnej dla gatunku ocena powyżej 90% byłaby moim zdaniem bardziej na miejscu. Niestety nie potrafię na tą grę spojrzeć obiektywnie, pewnie dlatego się czepiam;)
Co do intra to też byłem nieco zawiedziony brakiem tego oryginalnego. O, i za to już procenty mogłyby polecieć;)
To znaczy, że animacja Guybrusha (ewidentnie zresztą stylizowana na tą starą) jest warta 14%. Całkiem sporo. Ta ocena to dość ponury żart, no ale z drugiej strony nie spodziewałem się, że ktoś takie gry w dzisiejszych czasach będzie doceniał.Tym większe brawa dla Gamezilli i IGN:)
Fajnie poczytać, że Małpia Wyspa wciąż potrafi wzbudzać takie emocje. Jak uruchamiałem wersję SE pierwszej części to na ekranie tytułowym gdy grafika ze starej zmienia się na nową miałem ciarki na plecach:) Teraz liczę na powtórkę:) MI po polsku? Nie mogę sobie tego wyobrazić. Przecież to jest nieprzetłumaczalne.
Też bym chętnie Indianę Jones'a w odświeżonej wersji graficznej zobaczył. I z głosem Harrisona Forda;) Taa. W tym Valve to jednak sadyści pracują: "ściągnij sobie, potrzymaj na dysku, naciesz się tą zajętą przestrzenią ale zagrać jeszcze nie możesz":)