Jak chcą, to niech wprowadzają.
Też nie mam czasu grać. Dlatego czekam na przeceny i zamiast ciężko zarobionych pieniędzy wydaję góra 5e na grę, w którą gram przez pół roku.
> papierowe pismo to coś zupełnie innego niż newsy czytane na portalach internetowych
> mogliby iść ostatecznie w wydanie ebookowe za mniejszą kwotę
close enough
Masz wybór - możesz nie kupować gier wymagających Steam. W ogóle nikt nie zmusza nikogo do kupowania.
Widocznie pozostałym steam tak bardzo nie przeszkadza, a nawet się podoba.
Jak to się mówi - zagłosuj swoim portwelem.
Gdzie się podziały czasy, gdy wystarczyła jedna dyskietka... I to jeszcze z giełdy.
Zawsze myślałem, że wolf tak naprawdę jest w dwóch wymiarach, bo łazimy po płaszczyźnie, jak już się czepiać tego 3D w tytule. Jeden wymiar, to linia prosta, chyba że od czasów mojej nauki coś się zmieniło....
jakbyś żył z procentów na koncie, też by ci się nie chciało pracować.
co to za mania namawiania producentów do ciężkiej pracy?
będą mieli potrzebę, to może coś zrobią, a ty możesz to coś kupić, bądź nie. i tyle...
Wydaje mi się, że gra nie jest dostępna w Chinach, gdzie obecnie przebywam. A posiadając sporo wolnego czasu chętnie spróbowałbym sił w nowym świecie.
Czy ktoś mógłby potwierdzić bądź zaprzeczyć?
Też zbierałem gry nie tylko, żeby je przejść, ale również po to, żeby ładnie się prezentowały.
Problem pojawił się wtedy, kiedy zabrakło półki i przyszedł laptop. I znudziło mi się to gapienie na puste pudełka, które się tylko kurzyły, bo płytki miałem osobno w szufladach. Miejsce można było dużo lepiej wykorzystać.
Teraz, gdy głównie kupuję gry w dystrybucji internetowej nie muszę się martwić, że zapomnialem płytki na wakacje albo na działkę. A zrzucić grę to kwestia 2-3 godzin.
Reasumując pudełko i cała jego zawartość oprócz nośnika z programem mnie nie interesuje. Nawet manuali nie czytam.
Szkoda, że:
- rezygnując z opakowania cena nie maleje
- gry sprzedawane przez steam nie są lokalizowane w naszym języku.
Jak wiem, że gra jest mierna i nieciekawa, to nie wiem jakie byłoby pudełko to bym jej nie kupił. Nie to się liczy. I na odwrót, jak gra jest fascynująca to moge ją kupić nawet w szarym kartonowym.
Sport – według nauki o wychowaniu fizycznym: rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa. Od "zwykłej rekreacji" ma go różnić przestrzeganie szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport
bardzo fajne, rozkręcacie się. super kreska.
i proszę się nie zrażać złymi opiniami, tak będzie jeszcze przez dłuższy czas, to taka moda.
jakby jeden z drugim poczytali sobie penny albo inne komiksy zagraniczne, to one są równie proste, tyle, że "fajnie wyglądają bo napisane po angielsku".
wyobraz sobie, ze pojawi sie rowniez na rynku black box z trzema grami za taka sama cene. bylbys usadysfakcjonowany?
1. dostajesz nie jedna gre, ale trzy (tak naprawde 5, nvm) i za nie placisz - hl2 i hl2ep1 dostajesz ZA DARMO
2. jak ci nie odpowiada mozesz kazda kupic z osobna i zaplacic ponad 200zl (ep2 30$, tf2 30$, portal 20$)
3. nie kupuj i poczekaj az stanieje. kogo stac i kto uwaza, ze warto (po tygodniu grania w tf2 zaplacilbym 150zl za samego tfa xD), to kupi.
tak jak wiekszosc ludzi, ktorzy zrezygnowali z wowa, ja rowniez darowalem sobie po pierwszym dodatku. te mozolne raidy, ktore dopiero po miesiacu intensywnej nauki i mozolnych prob przynosza efekt. proszenie sie ludzi o pomoc w questach dla kluczy, szlag mnie normalnie trafial.
ale nie ukrywam, wow jest dla mnie czyms wspanialym, czyms czym chyba jeszcze zadna gra mi nie zaoferowala. spedzilem mnostwo czasu z bardzo fajnymi ludzmi, nie mowiac juz o poprawieniu angielskiego ;].
byc moze zakupie dodatek i wroce do wowa, ale juz kompletnie na innych zasadach, zadnych raidow, tylko "piatki", one sa dla mnie najciekawsze i najfajniejsze. wtedy mozna sie zzyc z ludzmi. troche pogrinduje, troche powalcze na arenach, troche pozbieram ziolek i wystarczy. po prostu naciesze sie gra i swiatem, jaki blizz stworzyl. pierwszy urok juz dawno minal, mialem przerwe na ponad 4 miesiace, wiec nalog juz mi nie grozi. ;]
> jak ktoś chce tanią i dobrą kiere to niech poszuka używanego sidewindera microsftu :)
no wlasnie mialem na tyle duzo szczescia, ze udalo mi sie fartem zakupic na allegro za 70zl ;]
koles myslal, ze kierownica jest uszkodzona, bo ciagle sie "gubila" w systemie. winnym tej sytuacji byl kabel, ktory ciachnalem 10cm za obudowa i przelutowalem kabelki. dziala az milo. i jest to JEDYNA kierownica, ktora bym kupil. wszystkie inne do 200zl sie nie nadaja do grania.
recenzja, jak juz ktos napisal, bardzo powierzchowna i praktycznie nie nadajaca sie do niczego. rowniez nie zostalo napisane, jaki czujnik zostal wykorzystany w ukladzie sterujacym: czujnik optyczny (jak w myszce kulkowej) czy potencjometr (nie musze chyba przekonywac, ze to pierwsze jest duzo lepsze). jak ktos planuje zakup kierownicy, polecam rozejrzec sie nad forami i poczytac sobie, co ludzie o danej kierownicy sadza. manty, miediacostam i saiteka nie ruszylbym nawet palcem. z mojej strony polecam kupno kierownic w przedziale 250-500zl. to co jest pod, to zabawka dla brzdaca, a to co nad, no coz, jak ktos ma gruby portfel czemu nie.
co do sprzegla i skrzyni typu H i FF, gralem na czyms takim. wrazenia fajne, ale po godzinie masz juz dosyc. nie czujesz rak. ja wole tradycyjne sterowanie bez jakis tam wstrzasow. ogolnie to w zadnym sporcie motorowym nie uzywa sie skrzyn H, tylko skrzynie sekwencyjne (lopatki), czyli jak ktos lubi realizm to powinien raczej isc w tym kierunku. poza tym nie slyszalem, zeby ostatnio wydali jakis symulator samochodu osobowego w ruchu ulicznym ;]
i ostatnie zdanie. patrzac na to co jest obecnie w sprzedazy, nadal rozgladalbym sie nad uzywana kierownica microsoftu. jak dla mnie jest ona najlepsza dla przecietnego zjadacza chleba.
chodzi o to, ze druzyna pakuje sie do heli i leci na obrzeza mapy, gdzie nikt nie przyjdzie/przyjedzie/przyleci i nie bierze w ogole udzialu w walce, tylko po prostu nabija punkty wsparcia (z zaopatrzenia)
przyklad: cala druzyna skladajaca sie z zaopatrzenia wsiada do blackhawk'a. po czym na pewnej wysokosci wszyscy, ktorzy nie sa przy gatlingach wyrzucaja granaty. reszta zalogi ich uzupelnia. tak mozna nabic ok 300-400pkt w 45 min na lebka.
rozwiazanie: bardzo proste. pomysl z WoW'a. pierwsze ladowanie 100% punktow, drugie tej samej osoby juz 75%, 3 - 50%, 4 - 25%, a kolejne 0. albo jeszcze lepiej 1 - 100%, 2 - 50%, kolejne 0. zerowanie przy smierci.
nie interere mnie kto mysla inni, nie interere mnie, ze "ta gra" < "inna gra", ze to blizzard, ze tamto.
i tak kupie, i tak bede gral ;]
jedyna wada to balans na serwerach, powinni cos z tym zrobic. reszta cud miod i orzeszki.
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2006-01-26 13:23:33]
hehe, to w takim razie powiedz mi, jak czesto widzisz pasek "download" w gw podczas wchodzenia do gry, co? bo ja widywalem go co raz jak uruchomialem gw ;D
zreszta kumple co jakis czas zdaja mi relacje co jeszcze jest nie tak, co sie kaszani, wiec wiem dobrze, jak gw nie jest do konca dopracowany. no ale kto w dzisiejszych czasach wypuszcza dopracowany soft? ;]
hmm, na temat gw nie moge w tej chwili duzo napisac, poniewaz gram od wczoraj :) jednak co nie co wiem od kumpli, ktorzy mecza ja od swiatowej premiery.
obie gry sa genialne. ja traktuje gw jako taki koncentrat mmorpg. nie ma tak duzo lazenia jak w wow, sam transport jest rozwiazany tak, aby zajmowal jak najmniej czasu. nie ma wielkich komnat z najezonymi przeciwnikami (sa mniejsze), nie ma ekonomii (maja dopiero wprowadzic cos na ksztalt auction house), nie ma zagrozenia, ze dostanie sie kose w plecy podczas robienia questow, no i nikogo nie spotkasz w instancjach (jedynie w miescie, gdzie tworzysz sobie team).
jednak to nie jest gra na "jeden dzien". swiat jest olbrzymi, questow jest mnostwo, duzo do zrobienia, duzo do znalezienia: przedmioty no i skille, ktore sa w tej grze kluczowa sprawa.
gw jak i wow to multi online game czyli nie przejdziesz pozniejszych etapow samemu. mozesz co prawda wynajac pomocnikow, ale poradza sobie tylko z latwiejszymi zadaniami. to nie jest jakies diablo.
na dzien dzisiejszy duzo bardziej podoba mi sie wow. moze dla tego, ze od niego zaczalem, a moze dlatego, ze jest wlasnie duzo bardziej rozbudowany (obszerniejszy, bardziej rozcienczony :) ). argument, ze trzeba za niego placic do mnie nie przemawia.
kazdy lubi co innego. trzeba jednak pamietac to co juz napisalem: to sa dwie rozne gry z elementami wspolnymi.
jezeli nie mozesz sie zdecydowac (szkoda ze nie grales, gdy byla beta), to proponuje isc do kogos i pograc z dzien, dwa. ja obie gry kupilem w ciemno :)
a ja zrobie wszystkim na zlosc i powiem, ze mam wow i gw i gram w obydwie gierki :D
obie sa fajne, kazda ma swoje zady i walety. zreszta, tak jak napisal Judith, nie mozna ich porownywac. to tak jakby porownac pasjansa do sapera ;]
no jakby dzieki takim reklamom gra kosztowala nie np 100zl a 50zl to byloby ql :]
ech, a ja kupilem ja dzien po premierze...
dobrze, ze na sieci znalazlem "pacza" zangielszczajacego gierke :]
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-07 15:54:14]
przepraszam, to znaczy, ze nie bedzie widoku "z za kierownicy"? O_o
dziekuje, do widzenia...
piniusz --> gralem w 1024x768, nagralem film frapsem dla kumpla, z ktorego pozniej zrobilem screeny.
Garbizaur --> prawde mowiac wisi mi to, czy mi wierzysz czy nie. kup sobie to sie przekonasz.
a porownywanie liczby postow do wiarygodnosci... coz, mozna napisac 2000 postow, w ktorych 1800 razy sklamac. zreszta whatever.
fajnie sie jezdzilo do czasu, kiedy doszedlem do trybu rally. po przejechaniu pierwszego odcinka wyszedlem z gry i teraz boje sie ja uruchomic. tragedia... samochod lata jak samolot, malutkie wzniesienie i przy 100km/h pojazd wykonuje 100metrowy lot :O. poza tym pilot informuje gracza 5m przez zakretem. paranoja...
a tak sie zachwycilem na poczatku. jazda po torze to czysta frajda, naprawde lepszej gry nie widzialem. tylko to rally... moze poprawia jakims paczem, tylko nie wiem czy sie to tak da latwo
ech... :(
zreszta jak ktos nie wierzy to prosze:
www.toya.net.pl/~maciejp/snap001.jpg
www.toya.net.pl/~maciejp/snap002.jpg
www.toya.net.pl/~maciejp/snap003.jpg
www.toya.net.pl/~maciejp/snap004.jpg
www.toya.net.pl/~maciejp/snap005.jpg
www.toya.net.pl/~maciejp/snap006.jpg
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-06-25 10:16:44]
lol 15 dolcow za 20MB, ktos tu oszalal chyba :D
a co do miodnosci raptora to nie ma co porownywac....
dajcie znac, jak bedzie kosztowac 10zl, to sobie z gazeta w kiosku kupie :]
btw doom'a, gdzie mozna zakupic najnowsze wydanie Doom ultimate collection?
glowny dystrybutor firma lem mnie olala (nie odpisuje na maile), a w sklepie internetowym strefagier.pl gre zamowilem miesiac temu i do tej pory nie przyslali...