aoCCXX

aoCCXX ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

07.01.2018 00:28
aoCCXX
1

CoH 2 odrealniony? Wg mnie pod uwagę bierze więcej aspektów, choćby linie zaopatrzeniowe i utrzymanie terenu, co nie pozwala graczom trzymać jednostek w bazie i tylko czekać "na ostateczne starcie". W SS kilku piechurów nie ma szans z żadnym samotnym czołgiem, natomiast w CoH odpowiedni balans tych dwóch różnych jednostek pozwala choćby podejść piechurom do maszyny i ją uszkodzić. W CoH świetnie jest też rozwiązana kwestia ostrzału z broni maszynowej czy artylerii - ogień jest zmasowany, ale niecelny, co przyszpila piechotę, ale nie eliminuje jej zupełnie. Już nie wspomnę o pro graczach, którzy potrafią świetnie wykorzystać mechanikę gry i obrócić szalę zwycięstwa na swoją stronę w pozornie beznadziejnym momencie tzw. comeback. Pamiętam też niejedne ponad godzinne starcia na środku mapy, który to środek był przeorany pociskami i razem z przeciwnikiem tkwiliśmy w impasie, okopani na pozycjach, gdzie o zwycięstwie decydowały subtelności... Ah, piękna gra, trochę w nią grałem aż usunąłem, bo za dużo czasu jej poświęcałem. A SS4 też uważam za bardzo dobrą, nieprzekombinowaną i lekką grę, która mnie przyciągnie na chwilę, bo jednak poprzednie osłony przy tej wypadają dziś nieco topornie i wymagały większego zaangażowania.

07.01.2018 00:28
aoCCXX
1

CoH 2 odrealniony? Wg mnie pod uwagę bierze więcej aspektów, choćby linie zaopatrzeniowe i utrzymanie terenu, co nie pozwala graczom trzymać jednostek w bazie i tylko czekać "na ostateczne starcie". W SS kilku piechurów nie ma szans z żadnym samotnym czołgiem, natomiast w CoH odpowiedni balans tych dwóch różnych jednostek pozwala choćby podejść piechurom do maszyny i ją uszkodzić. W CoH świetnie jest też rozwiązana kwestia ostrzału z broni maszynowej czy artylerii - ogień jest zmasowany, ale niecelny, co przyszpila piechotę, ale nie eliminuje jej zupełnie. Już nie wspomnę o pro graczach, którzy potrafią świetnie wykorzystać mechanikę gry i obrócić szalę zwycięstwa na swoją stronę w pozornie beznadziejnym momencie tzw. comeback. Pamiętam też niejedne ponad godzinne starcia na środku mapy, który to środek był przeorany pociskami i razem z przeciwnikiem tkwiliśmy w impasie, okopani na pozycjach, gdzie o zwycięstwie decydowały subtelności... Ah, piękna gra, trochę w nią grałem aż usunąłem, bo za dużo czasu jej poświęcałem. A SS4 też uważam za bardzo dobrą, nieprzekombinowaną i lekką grę, która mnie przyciągnie na chwilę, bo jednak poprzednie osłony przy tej wypadają dziś nieco topornie i wymagały większego zaangażowania.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl