Eivor wiedział że dzisiejszy wieczór nie będzie łatwy wszak nie miał pieniędzy a jego żona powiedziała że jeśli nie przyniesie tego o co go prosiła wyleci z domu, dzieci z resztą też patrzyły na niego z pogardą. Eivor nie myśląc długo wziął topór w dłoń i ruszył w tą niesamowitą podróż wciąż przeszukując miejsce za miejscem, od mrozu cierpły mu ręce, krew robiła się gęstsza, lecz on się nie poddawał. Eivor przeszukał już prawie cały las, zaczynał zapadać zmrok kiedy przechodził przez kolejny młodnik w końcu zauważył tą jedną, jedyną. Bohater zaczął machać toporem zrobiło mu się gorąco po około 20 min nie równej walki udało mu się, wracał do swej ukochanej rodziny z tą jedną jedyną Choinką.