Nie da się wyłączyć systemu autocombo. Można jedynie zatrzymać odpalanie się ich poprzez trzymanie strzałki/gałki do tyłu podczas wprowadzania ciosów. Jeśli nadusisz trzy razy słaby cios od tak sobie, automatycznie przemieni ci się to w combo po pierwszym ciosie. Jeśli natomiast trzymasz strzałkę do tył i nadusisz trzy razy słaby cios, twoja postać zrobi po prostu 3 słabe ciosy. A co do pada, sam mam zamiar grać na padzie od xboxa 360. Gra nie jest jakoś szczególnie zaawansowane jeśli chodzi o wprowadzanie ciosów. Dawałem sobie radę tym padem w trudniejszych bijatykach. Jeśli jesteś przyzwyczajony do grania padem od xboxa 360, uważam, że nie ma potrzeby uczyć się grać na czymś innym dla tej gry. Powinieneś dać sobie nim radę.
Mi też nie podoba się system autocombosów, ale na szczęście nie wpływa on jakoś znacząco na walkę. Ktoś, kto nie jest obeznany w bijatykach może się przynajmniej poczuć jakby coś umiał poprzez duszenie jednego przycisku, ale obeznany gracz jest w stanie zlepić dużo lepsze combo, nie korzystając z autocombo, więc mimo wszystko gra nie daje noobkom przewagi nad prosami, tylko lekko zaniża przewagę prosów nad noobkami.
Gdyby to cię rzeczywiście tak zastanawiało, to przejrzałbyś screenshoty i filmiki i zauważyłbyś, że Goku i Vegeta SSJ1 oraz Goku i Vegeta SSGSS są już w grze jako osobne postaci.
Szkoda, że tak mało postaci będzie dostępnych w becie. Wiedziałem, że nie będzie niektórych postaci, ale nie, że aż połowy. Mimo wszystko, jestem wdzięczny za tą betę, bo prawda jest taka, że mogłoby jej nie być w ogóle i jestem przekonany, że będzie się świetnie grało, nawet z tak ograniczonym rosterem.
Rzeczywiście, to spora sumka jak za grę, ale prawda jest taka, że bijatyki zawsze były drogie. Goku i Vegetę SSGSS dostaje na starcie każdy kto kupi pre-order. Wątpię, żeby rozdawali za darmo postaci zawarte w płatnej przepustce sezonowej. O ile mi wiadomo, gracze, którzy nie zamówili gry przedpremierowo mogą odblokować Goku i Vegetę SSGSS poprzez grę w trybie fabularnym. Jest to gra zrobiona z myślą o wydarzeniach takich jak EVO, więc twórcy starają się by gra była fair, a co za tym idzie, postaci zbalansowane. Ponadto, materiały z SSGSS Goku i SSGSS Vegetą w akcji są dostępne na YT i postaci te nie wyglądają na overpowered.
Ponadto, nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek wcześniej wyszła gra Dragon Balla taka jak FighterZ. Jedynie, Extreme Butoden jest nieco podobny, gdyż również posiada możliwość wymiany postaci podczas walki i asysty, ale nie jest tak szybki i nie da się w nim robić tak kreatywnych i długich kombosów. Poza tym, Extreme Butoden wyszedł w 2015, więc nie nazwał bym go starą grą.

Tak jak mówiłem, mugenów jest mnóstwo, więc nie mam pojęcia o jakiego mugena ci chodzi, kiedy piszesz "Gra przypomina mugena". Może mam się domyślać o jakiego? Może o tego, co? Bo mi to Dragon Ball FighterZ nie przypomina, a mugenem jest.
Kolejny mózg, który przyrównuje Dragon Ball FighterZ do mugena. Gra na silniku Unreal Engine od deweloperów, którzy mają za pasem lata doświadczenia w tworzeniu bijatyk i mogą się pochwalić niejedną udaną serią gier tego gatunku - "mugen"... Bo co? Widok od boku, paski życia i energii/mocy? Te rzeczy są niemalże w KAŻDEJ bijatyce. To mugeny próbują być grami takimi jak Dragon Ball FighterZ, a nie na odwrót. Twórcy mugenów biorą (żeby nie powiedzieć kradną) dobra z porządnych gier i wrzucają do "swoich" mugenów. Tutaj masz całą grę zrobioną od zera. Oczywiście, są wyjątki, co sprowadza nas do kolejnego dowodu jak idiotyczne jest twoje nazwanie tej gry "mugenem". Jest wiele mugenów i większość z nich się od siebie różni, więc takie powiedzenie, że "coś jest jak mugen" jest tak mało precyzyjne, że może znaczyć wszystko, a tym samym nic.
Rzeczywiście. Arc System Works pracowali nad Extreme Butodenem. Pracowali również nad Supersonic Warriors, ale co to zmienia? Są to gry z postaciami 2D na nintendo, tak więc komentarze odnośnie 3D plastików na X360 i PS3 nie powinny być kierowane do ASW. W każdym razie, dzięki, że zwróciłeś mi na to uwagę. Grałem w Supersonic Warriors za dzieciaka i kompletnie zapomniałem o istnieniu tej serii, a o istnieniu Extreme Butodena nie wiedziałem. Chciałem pokazać, że nie warto wierzyć we wszystko co piszą ludzie w necie na przykładzie panów powyżej, ale najwyraźniej pokazałem to też na przykładzie samego siebie. Na przyszłość postaram się upewnić, że nie rozsiewam błędnych informacji. Tak więc dodam też, że RPG Maker akurat ma wbudowany system walki, co nie zmienia faktu, że pisanie "Ta gra ma system walki jak RPG Maker" jest nie na miejscu, gdyż sam program i gry na nim robione (czy na MUGENIE) bazują na popularnych grach, a nie na odwrót.
"Wiadomo jest to MUGEN tyle, że w lepszej jakości", "System walki też lepszy będzie taki jak w MUGEN"
MUGEN? Jaki MUGEN?! Wystarczy sobie wgooglować to hasło, żeby wiedzieć, że MUGEN to PROGRAM do robienia bijatyk. Nie ma swojego systemu walki. To jakby napisać "System walki jak w RPG Maker" pod Final Fantasy czy innym Rpgiem. Naprawdę gra od twórców serii Guilty Gear zrobiona na Unreal Engine kojarzy wam się z programem do którego każdy Kowalski może wrzucić co chcę?
"W końcu przyszli po rozum do głowy. Oprawa poszła we właściwym kierunku, bo od odsłon na XBOX 360 i PS3 to robiono plastikowe postaci, które nie trafiały w mój gust."
Kto "przyszedł" po rozum do głowy? Ludzie odpowiedzialni za Dragon Ball FighterZ to Arc System Works. Nigdy wcześniej nie robili gier na podstawie Dragon Balla, a ich poprzednie bijatyki mają podobny system walki i podobną oprawę graficzną.
Dziwi mnie, że ludzie, którzy nie mają pojęcia o grach tworzą konta na stronie, która ma "GRY" w nazwie i wypisują bzdury.