Pierwsza gra, którą miałam ochotę wyrzucić przez okno razem z komputerem. Ja rozumiem, że rozgrywka powinna być wymagająca, bla, bla, ale to... to jest festiwal w.k.u.*.w.u. Never again. Przerwałam w pewnym momencie i nigdy do tej gry nie wrócę. A szkoda, bo bardzo mi się spodobała, grafika, muzyka, i sama gra w sobie, ale element zręcznościowy mnie osobiście kosztuje zdrowie psychiczne.