AnimaXVilis

AnimaXVilis ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

14.01.2018 00:34
odpowiedz
AnimaXVilis
1

Nie rozumiem tego w ogóle. Jak można płakać że ten Resident nie jest taki jak inny ? To co byście chcieli ? Kolejnego tasiemca rodem Assasin's Creed ? Gdzie od miliona części jest dokładnie to samo i ludzi już to nudzi ? Zastanówcie się... Nie licząc RE3, grałem w każdego Residenta. Jeśli chodzi o 6 ? Wg. mnie jest genialny. Rzucę plusy i minusy.

+ Fabuła. Dla mnie, wielkiego fana dobrej fabuły, tak skomplikowana fabuła (czyli: tak na prawdę musisz skończyć całe 4 kampanie, żeby dopiero dowiedzieć się kto tak na prawdę za wszystkim stoi itp itd) jest świetna. Tym mnie kupili na dzień dobry.
+ Feeling broni. Tak jak to było wcześniej, tak teraz mimo latającego lasera, jak wyczujesz dobrze broń, spokojnie sobie strzelisz główkę przeciwnika na drugiej stronie ekranu z pistoletu.
+ Niezbyt oczywiste Bossy. O co mi loto ? Ile razy wywaliłem w bossa całą moją amunicję i zużyłem herby gdy potem się okazało że spokojnie mogłem go sobie rozwalić działkiem, nie marnując nic... Nie jest to mankament gry, po prostu my, Jesteśmy głupi i nie potrafimy zrobić dobrego rozeznania przed walką.
+ Cut scenki są po prostu przegenialne, ale Capcom już do tego przyzwyczaiło.
+ Co-op jest świetny, dawno nie mogliśmy ze znajomym znaleźć dobrego co-op'a, tutaj jest zupełnie inaczej. Wliczając to nawet grając na jednym komputerze.
+ No i emocjonalne przywiązanie do bohaterów. Ja na przykład w kampanii Chrisa nie raz się wkurzyłem z różnych sytuacji razem z nim,

- NAJGORSZE z tego wszystkiego. Spacja. Bieg, interakcja i wszystko w jednym. Jest to straszne bo kiedy chcesz osłonić się za stołem, Twoja postać mówi Tobie "Fuck You boy" I robi wślizg dostając w twarz serią z ciężkiego karabinu.
- Targetowanie w trakcie walki wręcz.
- Zbyt dużo amunicji, a dorzucając do tego umiejętność większego dropu z przeciwników to już koniec. Grając w tego typu gry chcesz jak najwięcej zaoszczędzić pestek na "czarną godzinę" Dochodziłem do tego typu absurdu że nie miałem już miejsca w ekwipunku na herby bo miałem wszędzie full ammo i granatów, przez co walki z Bossami były podobnego schematu: Wszystkie granaty i granatniki, przez co nawet nie mógł się ruszać. Dziękuje boss zabity.

Natomiast zastanawiałem się czy nie dorzucić do minusów kampanii Leona i Heleny przed Chinami. Ale po zastanowieniu się, stwierdzam że to totalna bzdura. Czemu ? Bardzo wielu graczy pierwszy raz się spotkało z RE właśnie przez 6, nie znając totalnie mechaniki, jak to się je, i wrzucić ich od razu do takiego kotła jak np: Pierwsza misja Ady albo Jack'a i Sherry ? To od razu by ich zniechęciło. A patrząc że kampania Leona jest domyślnie wybierana jako pierwsza, musi być to łagodniejsze i luźniejsze żeby ludzie mogli się oswoić z tym wszystkim.

post wyedytowany przez AnimaXVilis 2018-01-14 00:36:54

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl