Bez przesady. Nawet gdy mamy artykuł sponsorowany wypadałoby mieć umiar..
Ma wady i to wielkie: dwuklik, najwieksza zmora nowych Logitechów (wystarczy wrzucić pierwsze lepsze forum), slabe plastiki miękkie (zacierajace sie perforacje, odksztalcenia). U mnie, po roku użytkowania, bok mojej 502 LS wygląda po prostu slabo (a lubię dbać o sprzęt). Tego nie był o w mojej ukochanej starej g700. Jakość, niestety już nie ta.
Na plus - ergonomia i wygoda użytkowania. No i oprogramowanie. Taki Razer niech się mocno uczy.A wiem co mówię, bo obecnie korzystam z Black Widow i Basilisk.
To jest g#wno, a jeśli ci odpowiada jego konsumpcja, to twoja sprawa, mnie w to nie mieszaj.
Mam nadzieję, że ten chłam pójdzie prostą drogą za DA:V i tak samo skończy. Nie życzę Obsidian źle, ale może już czas, aby kilku firm upadło na mordy. Może to "przewietrzy" scenę gier.
Kompletne dno i strata kasy.
Avowed miało być czymś nowym, "przełomem", a jest tak strasznie słaba, że po 2 godzinach nie ma do czego wracać. A podobno początek to najlepsze co ma do "zaoferowania".. Gra jest po prostu strasznie przeciętna i odtrąca nijakością.
Interakcja ze światem to żart. Puste lokacje sprawiające wrażenie makiet, denne, w większości w formie ozdobników NPC. Walka jest dramatycznie monotonna i nudna. Wszystko sprowadza się do klepania tych samych ataków, zero dynamiki, a satysfakcji wystarcza na pierwsze pół godziny. Wystarczy pograć trochę dłużej i ziewasz z nudów, wszystko się powtarza.
Grafika jak sprzed paru lat, drewniana, bez fajerwerków. Nie jest może tragiczna, ale też niczym nas nie kusi ani nie rzuca na kolana. To napewno przygotowano na 2025 rok?!
No i największy zawód - FABUŁA. Obsidian robił świetne RPG (mój ukochany Fallout: New Vegas), a to tutaj to jakiś żałosne popłuczyny. Decyzje, a po co one komu? I tak nie mają znaczącego wpływu na przebieg gry. Historia jest tak denna, że po 2 godzinach miałem dość - przewidywalna, nieangażująca, słaba, bez emocji.
Podsumowując, Avowed to dla mnie drugie największe rozczarowanie tego roku po DA: V. Nie intryguje, nie wciąga, jest żałośnie przewidywalne i nudne.
Będzie płacz na "złych graczy, którzy nie zrozumieli". Nie, drodzy panowie, panie inne dziwolągi z Obsydian, to wy nie rozumiecie już graczy i rynek was brutalnie zweryfikuje.
To jest cień dawnego Logitecha. Ta ładna guma z lewej strony, po roku wygląda TRAGICZNIE, najpierw się wyślizgała, teraz pęka. Jednak nie to jest największym problemem - istotna wada jest taka, że po 7-8 miesiącach pokazał się "dwuklik" lewego klawisza. I jest to podobno w nowych myszkach L.. normalne! Dodam, że jestem "niedzielnym" graczem, jednak sprzęt L (i tylko L) kupowałem od 2004 roku. Nigdy więcej.
Piszę to szczerze i ku przestrodze.