Netflix ma tak, że jeśli najpierw ogląda się serial na podstawie książki (niekoniecznie wiedźmak, jakikolwiek) to człowiek autentycznie dobrze się bawi. No może przesadzają ze scenami seksu (ich częstotliwością), bo czasami nie mają do końca sensu i wrzucane są na siłę. Ostatnio oglądamy Altered Carbon, który również jest na podstawie książki i mimo że fajnie się go ogląda, to podobno w porównaniu z książką wypada średnio. Wiedźmina nie obejrzeliśmy do końca, bo po prostu się nie dało. Netflix dał wszystkie kluczowe opowiadania/te (a jakże) z chędożeniem i koniec, ograbiając je przy tym z wszystkich fajnych smaczków, które wiedźmina czynią wiedźminem, a nie tanim fantasy, w którym bęłkoczą o przeznaczeniu i machają mieczem. Dwa ładne przykłady:
spoiler start
Ciri szukała Geralta bo jej tak powiedzieli. Tymczasem w książce gdy spotkała Wiedźmina przypadkiem w brokilonie, to faktycznie czuło się że to "przeznaczenie" (albo przypadek, jak kto woli), a nie zamierzone działanie.
Drugą rzeczą, która mnie ukuła, to brak historyjek o dzierzbach. (Np.) Nie było o jednej, która uwięziona w wieży zapuściła włosy, a po nich wszedł rycerz z zamiarem uwolnienia jej. Ta jednak odgryzła mu głowę.
spoiler stop
Tego typu smaczki właśnie składały się na Wiedźmina, którego znamy.
Dowalmy jeszcze genialną obsadę ("rudowłosa Triss" oraz driady żyjące w cieniu lasu, potrzebujące więcej ilości pigmentu w skórze?! Common!). Gdy jednak uda im się ogarnąć klimat (a to potrafią) i nie będą robić na podstawie dzieła które będą krzywdzić, to mogą robić prequela, why not?
tl;dr
No dobra ale na chłopski rozum - sam edytor już i tak jest szalenie rozbudowany, a o ile kolorki owłosienia można zmieniać bez potrzeby zatrudniania dodatkowych ludzi to ogarnięcie, dajmy na to 3 żeńskich i 3 męskich głosów (co i tak jest ubogą wersją i parę osób by gadało, że za mało) - wymagałoby opłacenia 6 zamiast 2 ludzi. A za możliwość zabawy wyglądem płacimy czasem programisty i grafika, których tak czy siak mieliśmy zatrudnionych i za nich płaciliśmy.
Mam lekkie pióro, lubię czasem coś pobazgrać w Gimpie/Photoshopie, spróbuję się w tych dwóch ostatnich konkursach, zobaczymy co wyjdzie:p