To co widać na powyższym filmie to w większości jest gameplay.
A o czym jest Hellblade? Jedni powiedzą ci, że to słaba gierka z łatwym systemem walki i powtarzalnymi zagadkami. I teraz rzucę osobistą uwagą, ale to zapewne byli ci, którzy grali na laptopowy głośnikach i potrzebują dubbingu, żeby zrozumieć co mówią bohaterowie.
Drudzy za to powiedzą ci, żebyś w to zagrał. Koniecznie na słuchawkach i koniecznie na spokojnie. Jedna z niewielu gier, która potrafi zostawić mocny ślad na psychice.
O ile się ją zrozumie.
A wiesz, że możesz mieć w tym dużo racji?
A gdyby tak wypuścić grę, w której nie dość, że każdy może oszukiwać to na dodatek dostaje od dewelopera wszystkie cheaty i jest pełna dowolność w tworzeniu i korzystaniu z modów?
Gdyby wtedy ludzie, nie mając żadnych ograniczeń, sprawdzali się w tym, który będzie lepszy po czasie sami zobaczyli, że taka rozgrywka nie przynosi radości (bo przecież wszyscy byliby prawie sobie równi - nikt nie wygrywałby ot tak, z łatwizną) sami by odpuścili i wrócili do gier, w których jest jak najmniej, jeśli w ogóle oszustów?
Myślę, że powinieneś zarzucić ten pomysł któremuś ze studiów.
Czego „twórcy nie zwalniają”?