Bawię się od wczoraj - rewelacja :)
Jako stały gracz Elitki muszę napisać, że jest to gra zupełnie inna. Nie jest to symulator, jest fabuła ;)
Ale klimat starego Privateera jest zachowany w 110% - kochałem tę grę i ta jest spełnieniem moich oczekiwań.
Lekka, przyjemna rozgrywka z fajnym klimatem
Dlaczego tak trudno jest zrozumieć, że komuś się ta gra może podobać....?
Jak widać, takich "ktosi" trochę jest.
Ja zagłosowałem portfelem i kupiłem po przegraniu 10 godzin dema. Gram dalej i jestem zadowolony.
Jakbym miał kupować gry bezbłędne, to nie kupiłbym żadnej.
Mass Effect ma swoje błędy ale gra mi się lepiej niż w którąkolwiek z poprzedniczek. Dlaczego na złość sobie miałbym jej nie kupić?
Też się podpiszę pod tą herezją :)
Dla mnie jest to najfajniejszy Mass Effect.
Bawię się świetnie - a o to w tym chodzi.
Jak ktoś to już wcześniej zauważył, bardziej irytują (przynajmniej mnie) napisy po angielsku we wnętrzu statku nowo-poznanej rasy, niż animacje twarzy.
Gra ma trochę małych błędów - czasami nie działa zapis aby po chwili było wszystko OK i inne drobiazgi. Nic, czego nie dałoby się wyeliminować patchem albo uniemożliwiało rozgrywkę. Stabilność na duuuuży plus - ani jednej wywałki (a często korzystam z ALT-TAB).
Jak dla mnie spokojnie 9/10.
Za te dwie stówy bawię się już do tej pory dłużej niż w kilka gier po 130 szt ;)
A Ty dalej prowadzisz krucjatę...
Ja tam gram cały czas w tego "niegrywalnego potworka" i się wspaniale bawię.
Jestem zwolennikiem SOLO, więc braki w multi mi nie przeszkadzają. Ostatnio zapisałem się do grupy prywatnej, gdzie jest mała szansa na spotkanie w przestrzeni ludzi podchodzących do rozgrywki z innym podejściem (czytaj "debili")...
Killaherz - raczej Ty masz problem z perspektywą.
Kontener jest 56 metrów od statku, a gwiazda "kawałeczek" dalej. Akurat rozmiary i temperatury w Elite są bardzo dobrze oddane.
Sama idea czasu rzeczywistego bardzo mi się podoba. Zwiększa to immersję - jak mam na misję 2 godziny, to wiem że mam 2 godziny...
Latanie jest boskie....
Na razie latam jako handlowiec i zbieram na ASPa....
Zgodzę się co do wydawania wersji beta... Generalnie, nie podoba mi się idea płacenia za niedokończone produkty.
W przypadku Elite wiele jeszcze brakuje, ale gra jako gra jest kompletna. Co do stabilności, to sam nie miałem najmniejszych problemów (wydajność też jest bardo dobra).
Balans i nowe elementy - tutaj zakładam, iż będzie jak w Diablo 3 - gra wydana była kompletna, ale cały czas się rozwija i wersji aktualnej z premierową nie można nawet porównywać...
Brak dem to w tej chwili (niestety) norma.
Ja nabyłem grę tuż przed premierą i przez kilka dni miałem dostęp do "dema" - znaczy misji treningowych. Na mnie podziałało to tak, że przygryzałem paznokcie czekając na wypuszczenie pełnej wersji...
A teraz czekam na trackera, aby jeszcze zwiększyć immersję w grze.
Ja do sposobu sprzedaży nic nie mam - chcą sami nad tym panować i OK.
Ale tendencja rynkowa - nie wypuszczenie wersji demo - jest jak dla mnie skandaliczna. Tym bardziej, że w tym przypadku można wypuścić misje treningowe, które nie wymagają dostępu do "żyjącego" wszechświata gry.
Ja grę pokochałem, ale rozumiem ludzi, którzy się od niej "odbiją" - lepiej by było aby mogli sprawdzić przed zakupem jak gra wygląda...
Na razie sprzedaż (jak na taki tytuł i tylko jeden "wąski" kanał sprzedaży) jest bardzo dobra - wróży to rozwój produkcji - na co czekam.
Z tymi misjami treningowymi pewny nie jestem - gdzieś mi się o oczy obiło...
Jeżeli nie ma, to jest to moim zdaniem duże niedopatrzenie twórców.
Na razie wiadomo o jednym dużym DLC planowanym. Ja do tego podchodzę jak do Diablo - dodatek będzie obowiązkowy. Chyba, że znudzę się tak grą, iż nie będę chciał wrócić.
Na razie w moim rankingu (cena/czas) jest to jedna z tańszych gier. "Udawało" mi się nabyć grę trochę tańszą, która po kilku godzinach albo była skończona, albo lądowała na półce...
Osobiście wolę wydać więcej i mieć więcej zabawy. A jak pisałem na razie od premiery bawię się świetnie.
A ja cały czas gram i bawię się świetnie.
Tak, jak już pisałem wcześniej - gra ma braki i na pewno nie jest dla wszystkich. Moim zdaniem, jest źle reklamowana i pozycjonowana.
Najbliżej jej do EuroTruck Simulatora - takie ciężarówki w kosmosie + dodatkowo:
- misje nie polegające na transporcie
- walka
- świetnie oddany kosmos
Ja graczem jestem już dość starym, Elite z 8-bitowców pamiętam, ale wtedy grałem w inne gry i raczej nie uważam się za jakiegoś fana serii. Uwielbiałem za to pierwszego Privatera...
To co ja bym chciał zobaczyć w grze:
- lądowanie na planetach
- więcej typów stacji
- więcej statków i systemów
- podrasowanie widoku systemu (są fajne koncepty w sieci)
- zmian graficzno-funkcjonalnych giełdy
- dronów do zbierania urobku górniczego
- i masy innych rzeczy...
Jest dużo do zrobienia, ale już teraz można wsiąknąć. Poziom immersji lotu jest fantastyczny - dla tej gry odkurzyłem joystick. Na początku denerwował mnie brak widoku z zewnątrz statku, ale po chwili gry doceniłem to, że widzę tylko to, co widziałbym siedząc osobiście w statku.
To jest moje zdanie i nie mam zamiaru nikomu go narzucać. Komuś się nie podoba - OK.
Jest w tej chwili (chyba) możliwość pobrania misji treningowych - więc można się (za darmo) przekonać, czy sposób rozgrywki komuś pasuje.
Oczywiście nie mamy danych o dalszych systemach. Tak jak nie wiemy jak będzie wyglądał świat w dalszej przyszłości. Całość jest jakimś założeniem, ale to przyjęte w Elite mi odpowiada.
Częstotliwość wpadania na innych pilotów jest dla mnie odpowiednia - w skolonizowanych systemach w pobliżu stacji więcej lata, a są miejsca gdzie długo się nikogo nie spotka.
Sam czekam na rozbudowę gry - wiele można w niej dobrego zrobić. Kupiłem jednak świadomie produkt taki, jaki jest teraz i jestem bardzo zadowolony.
Z założenia nie wspieram gier w trakcie produkcji. W tym przypadku zakupiłem swoją grę na kilka dni przed premierą ufając, że zaoszczędzę kilka złotych - i się udało. Po premierze podrożało (brak innych źródeł zakupu też nie pozwala liczyć na jakieś promocje).
Obserwowałem rozwój gry - głównie na blogu SzaregoWilka, obejrzałem kilka filmów z bety i wiedziałem "w co się pakuję" ;)
Tak jak pisałem w poprzednim wątku - jestem w stanie zrozumieć rozczarowanie części graczy. Jeżeli ktoś kupił na podstawie niektórych materiałów promocyjnych, to moim zdaniem mógł "wtopić". Działowi marketingu Froniera należy się karny k...s.
A sama gra daje mi dużo frajdy i to jest dla mnie najważniejsze.
No i zostałem na stare lata fanbojem...
Swoją drogą racja jest po obu stronach. Gdybym nie wiedział czego się po grze spodziewać, a zakupu dokonał pod wpływem ostatniego filmiku promocyjnego, to byłbym nieźle wk....y.
Ocena gry jest jednak zawsze subiektywna, nie wiem jak mogłaby być obiektywna. Obiektywnie (też tylko do pewnego stopnia) można ocenić grafikę i inne elementy składowe. Całość składa się na nasz subiektywny odbiór gry.
Osobiście oceniam grę po czasie jaki w niej spędzam i tu jak na razie Elite mnie nie zawodzi - cena (w przeliczeniu na czas nie jest straszna - wolę dać 200 PLN i długo grać niż dać 50 i grę wyrzucić po godzinie z dysku).
Elite przypomina mi Diablo - nawet luncher mają podobny... Patrząc na liczbę godzin przegranych w Diablo to jest to najtańsza gra ;)
Dla mnie Elite w tej chwili jest na mocne 9 - bawię się świetnie (dostrzegając braki i licząc na więcej).
Gram głównie SOLO i dla mnie tryb sieciowy mógłby nie istnieć. Czepianie się pustki w kosmosie jest śmieszne - kosmos właśnie taki jest - głównie pusty...
Nie za często tu pisuję, ale postanowiłem wtrącić swoje 5 gr.
Jestem raczej starym graczem i w dzisiejszych czasach należy mnie uznać za casuala... Rodzina, praca i inne obowiązki nie pozwalają zanurzyć się w wirtualne światy tak, jakbym chciał.
Dla mnie D3 jest jedną z najlepszych gier, a na pewno najlepszą z serii. Już wyjaśniam dlaczego.
D1 to już zamierzchła przeszłość - było rewolucją i stworzyła nowy gatunek - SUPER
D2 - bardzo dobra gra, ale dla graczy niedzielnych już nie do końca - jak się źle zbudowało postać to właściwie miało się grę "w plecy".
Piękno D3 (cały czas piszę o moich osobistych odczuciach) polega na tym, że nie ma złych decyzji - co najwyżej źle wydany gold na AH. Mogę w dowolnym momencie zmienić build postaci i taktykę gry.
Stosunek ceny do jakości jest rewelacyjny - gra nie jest tania (ja zapłaciłem prawie 200 PLN) ale czas, który z nią miło spędziłem mi to rekompensuje.
Cały czas widząc narzekania części graczy mam wrażenie, że chcieliby oni z gry zrobić MMO, a jest to H&S i niech tak zostanie.
Pozdrawiam wszystkich fanbojów i hejterów :)
Głosuje się kasą - jak się podoba kupuję, jak nie to nie - PROSTE
Też tak miałem. Gra nie obsługuje dźwięku wielokanałowego. Przestaw kartę na 2 głośniki i czekaj na drugiego patcha.
Moje obserwacje wakacyjne są całkiem inne...
CDA kupuję co miesiąc, ponieważ jest to jedyne czasopismo, które lubię czytać nie tylko dla recenzji - te czytam ostatnio coraz rzadziej (tylko tytułów, dla mnie interesujących - a ich jakby coraz mniej). Ale mini felietony i cała reszta (ze wstępniakiem włącznie) jakoś mnie cały czas pociąga...
Pełne wersja przypasują raz bardziej, raz mniej - rzecz gustu. W te wakacje furorę robiły "Tajne akta..." - gra którą mam gdzieś nawet w oryginale zakupioną, ale że akurat trafiła się na urlopie, to córka miała co robić w deszczowe wieczory.
Co do konkurencji, to właśnie w wakacje podbiłem im sprzedaż - jako gazetę (czasopismo ;) ) typowo na plażę kupiłem Play - tylko po to, aby w sumie stwierdzić, że nie mam tam czego czytać...
A porównywanie portali internetowych z czasopismami nie ma sensu - jedno się uzupełnia z drugim. Być może inaczej to wygląda z punktu widzenia młodego człowieka, który ma do dyspozycji tylko kieszonkowe - wydać, nie wydać 15 PLN.
Taaaa....
Ja mam w domu do grania na razie tylko PCty, ale Wii to jest coś, co u mnie na pewno zagości - może już w te święta.
W domu gram w tej chwili ja i córka - czasami nawet w coś po sieci... Moja kobieta nie trawi gier całkowicie - wręcz czuje do nich nienawiść i goni nas z przed komputerów kiedy może. Ale u rodziny przy Wii staje się zapalonym graczem. Ta konsola łączy pokolenia - graliśmy już z kobietą, córką, teściową i dziadkiem... i dlatego konsola ta odnosi taki sukces na całym świecie.
Wojny platformowe są śmieszne - nikt nikogo do swoich racji na siłę nie przekona. Poza tym liczą się tytuły i przyjemność czerpana z grania (a na jakiej platformie to działa...czy to ważne).
Optymalną sytuacja to posiadać:
- PC - za całokształt
- X360 - dla gry na 50 calach w świetne tytuły ekskluzywne
- PS3 - dla kilku gier i BR
- Wii - dla zabawy z rodziną
Może przy następnej kumulacji w lotku ;)
Mnie zastanawia ciekawy pomiar prędkości łącza (cm/godz) ;)
Ja po swój egzemplarz wybiorę się dziś do EMPiKu po pracy... Ale zagram pewnie dopiero pod koniec weekendu - dziś na basen z dzieckiem... jutro inne domowe zajęcia.... buuuuu
Xychu:
Mylisz się co do tego, iż bardziej zmienił się interfejs niż wnętrze systemu. Akurat w przypadku Visty jest spora zmiana w architekturze systemu (sporo napisano od nowa). To Windows XP był małą ewolucją z Win 2000. Duże zmiany wnoszą właśnie to, iż nie wszystkie aplikacje działają zupełnie bezproblemowo... trzeba poczekać na wydanie patchy lub wersji dedykowanych.
Co do interfejsu - zawsze można wyłączyć wszystkie wodotryski i system wygląda jak Win 2000.
Natomiast moim skromnym zdaniem, jest jeszcze trochę za wcześnie na migrację... ja poczekam na aplikacje, które wymuszą na mnie chęć zmiany i lepsze udokumentowanie systemu.
kurcze... a ja w robocie siedzę... :(
Zaraz po pracy lecę do EMPiKu ... może też będzie po 109... ale wydałbym pewnie za tak "wypaśne" wydanie i znacznie więcej (panowie z Cenegi tego nie czytali, coby im do głowy nie przyszło podnoszenie ceny ;) )
Jak mam wolniejszą chwilę kolekcjonuję już mody z net'u...
No to ja chciałbym w tym miejscu po ować Cenegę :)
Firma, którą jakiś czas temu postrzegałem jako słabego dystrybutora, ze słabymi polonizacjami i kilka grzeszków innych też by się znalazło - wyrosła na gwiazdę dystrybucji w Polsce :)
PR w postaci udzielania się na forum przedstawicieli, angażowanie do poloniacji ludzi, którzy kochają swoją pracę (duża a dla Rysława), do tego całkiem miła polityka cenowa spowodowały, iż ostatnio sporo tytułów w pudełkach z logiem Cenegi stoi u mnie nad komputerem.
Oczywiście w piątek jestem w MPiKu po Obliviona...
ivo - z pamięci nie napiszę (gra w domu, a ja w pracy :( buuu...)
Ale sprawuje się całkiemcałkiem...
Te zorganizowane wyprawy to rozumiem z bazy wojskowej się organizuje ??? - tej opcji jeszcze nie ćwiczyłem...
I mam pytanie co daje ubezpieczenie na życie...? w instrukcji jest tylko info, że można wykupić ;)
Zaczynam powoli brać się za Dominatorów... na razie wyczesuję pojedyńcze statki i w nogi...
ale łupy i doświadczenie jakie się na nich zdobywa są nie dopogardzenia...
Kadłubów statków jest dużo - różnią się pojemnością ładunkową, ilością slotów na sprzęt, wytrzymałością i wyglądem... w instrukcji na ten temat jest niewiele - tylko podział na główne typy.
Trzeba zwracać czasami uwagę na producenta - niektóre moduły ulepszające działają tylko z konkretnym sprzętem :)
No to troszkę w nocy pograłem...
Na razie w rankingu dość nisko jestem - głównie bawię się w handel + misje kurierskie.
Ale kasy się trochę dorobiłem - stateczek mam już z kadłubem 500 i trochę sprzętu również. Biorę się powoli za polowanie. Zaczynam ćwiczyć na piratach.... ale często uciekają :(
U piratów sobie jeszcze całkiem nie przerąbałem - wpuszczają mnie na swoje stacje.
Co do sond na plnetach, to pomysł jest świetny - znalazłem kilka fajnych sprzętów... a jest to dość tania metoda - koszty to sonda + jej okresowe naprawianie ;)
U.V. Impaler - czyli się opłaca. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie...
Podobieństwo do Pirates jest uderzające - gubernatorzy, misje, na planetach odpowiednik skarbów... ale Pirates nie dawało aż takiej możliwości upgrade'u statków ;)
Szenk - ja to całkowicie rozumiem ... ;) Przyznam się, że jak kiedyś dostałem od kumpla jakiegoś RTSa to przeszedłem go z ciekawości map tylko na cheat'ach...
Ale SR2 dam szansę.... jak mi się nie spodoba będę się trzymał od takich misji z daleka i tyle... będę ustrzeliwał ofiary w open space ;) a planetę zostawię innym.
Przy okazji mam pytanie, czy ktoś znalazł coś ciekawego za pomocą sond planetarnych?
Mam podobne podejście do RTS jak Szenk - ale nie mówię stanowczo nie. Pewnie jak już polatam i poeksploruję skuszę się na jakąś misję... i zobaczymy.
W SR2 podoba mi się, iż nie jestem do tych misji zmuszany... jak się uprę aby ich nie robić, wiele na tym nie stracę - kasę i expy można nabić na czymś innym :)
Jak dla mnie bajecznie rozwiązany jest zakup i upgrade statków + handel. Do tego interfejs, który stanowi szczyt wygody - np. możliwość dodania praktycznie każdej informacji do dziennika jednym kliknięciem... MIÓD
Potwierdzam obecność w Arkadii - Saturn.
W sobotę byłem w Galerii Mokotów - EMPiK i ... kicha....
W niedzielę walczyłem 40 min. aby odpalić zamarznięty samochód i wybrałem się do Arkadii... a tam czekała już na mnie ;) Do tego dokupiłem córce kilka gierek w promocji po 1 zł :)
U.V. Impaler - a toś mnie zniechęcił do części RTSowej... jakby jeszcze trzeba było planować, a tu trzeba zręczności sporo... w moim wieku to już problem ;)
Ale i bez RTSa ta gra jest wyśmienita.... i faktycznie broni się sama... Na naszym skromnym (na razie) przykładzie widaś, iż różne gusta jest w stanie pogodzić :)
Yos_sarian - zgoda grafika nie jest może szczytem możliwości, ale gra ma minimalne wymagania sprzętowe (działa nawet na moim służbowym notebooku ze zintegrowaną grafiką Intela ;) ). Jeśli chodzi o RTS, to ja nie lubię tego typu gier i w wiele nie grałem, więc nie będę się wypowiadał.
Cała reszta jest super miodna i dawno gra mnie tak nie wessała - klimat pierwszego Privateera + Pirates - czego chcieć więcej....
Nabyłem wczoraj w warszawkiej Arkadi - Saturn (po informacji na tym forum, że jest :) )
Nie miałem za dużo czasu żeby pograć, ale to co już zobaczyłem przepełniło mnie zachwytem - czyżby szykował się nam czarny koń tego roku...?
Dawno już gra nie dawała takiej swobody... moim skromniutkim zdaniem Pirates Maiersa wysiadają, ale może to być baaardzo subiektywne - wolę statki kosmiczne od żaglowców ;)
Muszę rownież pochwalić spolszczenie - poza intro, gdzie głos nie jest najlepiej dobrany - reszta jest spolszczeniem w sumie kinowym i do niczego nie można się przyczepić.
Jestem za utworzeniem z tego wątku cyklicznego... Piraci swój mają a SR 2 nie gorsze... Może jakieś info o najlepszych modułach do statków itp... ;)
Gra tragedia...
Dobrze, że zagrałem zanim kupiłem w EMPiKu córce....
Gra nie jest warta 20 PLN a kosztuje prawie 90.....
Co oni zrobili z Garfieldem - najpierw film (nędza - słabe kino familijne), teraz ta gra...
Piterus_123
Dzięki za link do dodatków. :)
W Richard Burns Rally nie grałem - ale z tego co wiem jest baaardzo realistyczna. Ja skrajnego realizmu nie oczekuje (to mam na codzień w realu ;) ). A dotychczas w Mercedes World Racing grało mi się najprzyjemniej - do tego w 2-ce mają wyeliminować największe niedociągnięcia jedynki (moim zdaniem model uszkodzeń).
potwierdzam - nie ma w W-wie. Może w EMPiKu...?
Wracając z roboty jeszcze się będę rozglądał. Po Black Mirror naszło mnie na przygodówki... czeka na swoją kolej jeszcze Post Mortem z CDA ;)
Ja nie wiedziałem nawet o takiej możliwości - poproszę o jakieś info lub link :)
Przechodziłem w standardzie i mi ilość wystarczała, ale ostatnio jak do gry wróciłem (po zakupie pada) to brakowało mi nowszych modeli ;)
Czekam na tę produkcję.
Pierwsza część dotycząca wyłącznie Mercedesów jest jak dotychczas moją ulubioną ścigałką.
Graficznie nadal ładnie wygląda a trasy są po prostu urocze (mimo iż mało realistyczne - za dużo wszystkiego w powietrzu)
Uważam, że gra jest bardzo OK.
Dostałem ją za darmo (CDA i tak kupuję do poczytania ;) ).
Wcześniej o niej nie słyszałem i siłą rzeczy nie nastawiałem się na jakieś cuda... a gra naprawdę wciąga i jest IMHO bardzo starannie wykonana.
Grafika całkiem ładna (troszkę brakuje mi opcji ZOOM) - ale "bryka" na nienajnowszym sprzęcie w 1280x1024 :)
W mojej prywatnej ocenie silne 8/10