Gra jest rewelacyjna. Świetna mechanika, klimat się wylewa z ekranu, nowatorskie sterowanie - mega trudna no i perełka dla fanów filmu: "Obcy - decydujące starcie"
Gra do bólu czerpie z filmu, zarazem go nie powielając, opowiada inną historie, ale nawet odzywki Marines żywcem wzięte z filmu, co dla mnie jako fana jest super. Mechanike rozgrywki można przyrównać do nowych x comów, tylko że aktywna pauza i czas rzecz. zamiast tur. Po za tym gra oddaje klimat zaszczucia - to nie my jestesmy łowczymi Rambo rozwalającymi hordy botow- trzeba się skradać, oszczędzać naboje, unikać obcych. Polecam
Nie zgodzę się, widać, że kolega nie pograł dużo w podstawke, dodatek, albo oba. Oba skończyłem i uważam, że dodatek mocno rozszerza gre. Mamy 3 frakcje-3 nowe klasy, system tajnych działań. Na mapach pojawili się zagubieni, którzy zmieniają nieco podejście taktyczne i zasady walki, więcej nowych wrogów, więcej sprzętu i broni do wynajdywania i produkcji. Więzi między żołnierzami, co daje nam dodatkowe zagrywki.
Ale jak mam dodać coś od siebie- to wydaje mi się, że gra jest przekombinowana. Na każdym kroku musimy podejmować multum decyzji które definiują dalszą rozgrywkę. Bardziej to kłopocze i komplikuje rozgrywkę niż daje frajde z grania.
Głowa mnie bolała od dokonywania wyborów i kminienia tego wszystkiego. Po za tym walka z wybrańcami mnie irytuje...Nie można ich zabić w misjach, pomimo, że hp im zjedziemy do zera, dopóki nie odnajdziemy ich bazy.
Chyba wole podstawkę xcom 2 oraz x com enemy unknown-zarówno podstawke jak i z dodatkiem enemy within.
Nie zmienia to faktu, że w mojej ocenie gra jest bardzo dobra i daje jej 8,5
Ja Je#ie. Jak mogli zrobić Palladyna - murzyna ?! To niedorzeczne...Co za porażka

Dla nowych graczy, chcących zacząć swoją przygodę z tą pozycją:
Uważam, że ocena na GOL jest mocno zaniżona i krzywdząca. Gra długi czas była dostępna w Early Acces i wielu ludzi, którzy grali w tamtym okresie zirytowanych bugami i niedoróbkami nisko ją oceniło i obsmarowało.
Teraz kiedy gra jest połatana i dopalona DLCkami w mojej ocenie jest bardzo dobra. Niestety, nie grałem w legendarnego x-koma z 1994r może i dobrze, bo może skończył bym jak jeden z wielu strasznych purystów, obsmarowującym wszystko co wyszło od tamtych czasów. Oglądałem gameplaye i czytałem o tamtej grze, wydaje mi się, że w jakiś sposób PP jest duchowym spadkobiercą protoplasty. Gollop stworzył oryginalny i ciekawy świat i klimat dodając do tego fajne smaczki taktycznej rozgrywki. Nowe x-komy od Fraxis mi się podobały. Porównując do nich PP w jednym zdaniu – jest mniej efekciarski, za to bardziej taktyczny.
Co mi się podoba:
1 Klimat.
Czuć atmosferę post apo, którą wzmacnia sugestywna muza. Jest mrocznie, tajemniczo i przerażająco. Xenonauts mnie odrzuciło klimatem z minionej epoki Zimnej wojny, gdzie sprzęt i mundury kojarzyły mi się ze znienawidzoną komuną ;P Futura bardziej do mnie przemawia. Zazwyczaj mam w nosie opisy i fabułe, najważniejsza jest dla mnie sama rozgrywka, ale tutaj twórcy potrafili mnie zainteresować.
2. Otwarty świat
Nie sposób nie porównać PP z nowymi x-komami. W odróżnieniu od nich na plus przemawia fakt, że możemy dowolnie eksplorować cały glob, zwiedzając liczne lokacje z maksymalnie 8-miu baz, posiadając w arsenale klika statków powietrznych i więcej wojaków. W x-komach czuło się jakby ukrytą liniowość, niby się pojawiały misje, niby można wybrać, ale generalnie były one w jakiś sposób narzucone. W x-kom 2 miałem non stop poczucie goniącego mnie czasu, że nie mogę sobie latać i robić misji, które mnie interesują, bo muszę atakować bazy, aby projekt Avatar nie doszedł do końca, a ja nie obudził się z granatem w ...nocniku.
Tu lecimy gdzie chcemy i kiedy chcemy. Czasem tylko jakaś misja ma ograniczony czas, ale mamy na to parenaście dni i można to zrobić na spoko. Często dopiero na miejsu, gdy dolecimy i zeskanujemy obszar okazuje się co nas spotka. Podoba mi się rougelikowe podejście i możliwość wyboru- jednej z kilku (nawet do 4) opcji. Od naszego wyboru zależy co się stanie, czy będziemy walczyć, czy zdobędziemy zasoby i popracie tej czy innej frakcji. Pojawiają się też misje fabularne.
3. Frakcje
Po za naszą są jeszcze trzy, choć teraz po dodatkach chyba co najmniej 4. Każda z nich ma inna filozofie i p0odejście do zaistniałej sytuacji. Nowe Jerycho – to kowboje, którzy uważają, że Pandoran trzeba unicestwić a ludzkość powinna zachować swą czystość. Synderion to Ekolodzy, próbujący zacząć wszystko od nowa w zgodzie z planetą, Akolici Anu z kolei dążą do symbiozy z wirusem, łączą w sobie geny ludzkie z genami Pandoran. Każda z frakcji ma swój unikalny sprzęt, technologie i żołnierzy, swoje bazy rozrzucone po całym globie z którymi możemy wchodzić w interakcje handlując, kupując ich żołnierzy na służbę, broniąc ich przed atakami Potworów, a nawet na nie napadać – kraść statki, technologię, czy badania. Fajny jest system stosunków z frakcjami. Często mamy do wyboru – okazując poparcie jednej z nich np. wykonując dla niej misje podpadamy drugiej. Na dalszym etapie zdobywamy „kolejne levele” relacji i możemy mieć dostęp do unikalnych badań i sprzętu danej frakcji.
4 Starcia
To jest wisienka na torcie tej gry.
Są krótsze i częstsze niż w x-komach. Walki są różnorodne. Od eksploracji obszarów , na których podczas walki możemy zebrać skrzynki z zasobami, przez obrony baz frakcji, napady na nie, misje fabularne, zlecone przez frakcje, aż po ataki na gniazda potworów.
Bardzo podoba mi się system celowania i obrażeń. Możemy po prostu oddać strzał, albo przymierzyć się danym wojakiem jak w Falloucie 3 i wybrać w którą cześć ciała będziemy celować. Nie ma tu procentowej szansy na trafienie jak w x-komach. Żołnierz strzela serią. Im bliżej jest przeciwnik lub im lepszy w celowaniu jest nasz człowiek tym większa jej część trafi w oponenta. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że ciało wroga podzielone jest na części w które możemy wycelować i wyeliminować ich funkcjonalność. Np celując w rękę żołnierza, który używa karabinu dwu ręcznego wyeliminujemy jego broń. Lub celując w nogę potwora, który walczy w zwarciu, skutecznie go spowalniamy, aby móc go dobić, zanim do nas dojdzie. Lubię myśleć globalnie zanim po prostu zacznę strzelać, - jak rozegrać turę,- kto w jakiej kolejności i co ma zrobić żeby wyjść cało z trudnej sytuacji, jak wciągać wroga w pułapkę, np. cofając się rannym żołnierzem zwabić go pod ogień pozostałych, będących w trybie warty.
5. Bazy i zasoby
Jak wspomniałem wcześniej możemy mieć do 8 baz. W każdej stawiamy budynki, które kosztują zasoby, przyśpieszają one gojenie ran naszych wojaków, przyśpieszają badania nad broniami, technologiami czy produkcje sprzętu. W grze mamy 3 zasoby- technologiczny, produkcyjny i żywności. Wszystkie do czegoś są potrzebne.
6 .Klasy i awanse żołnierzy
Fajnie to rozwiązano. Mamy na początku 3 klasy, ale wchodząc w interakcje z frakcjami i kupując u nich żołnierzy liczba ta rośnie, klasy możemy również ze sobą łączyć. Ciekawe jest to , że potwory też ewoluują. Jedna jednostka w czasie może wykształcić dodatkowe umiejętności, bronie pancerze etc. Musimy stale się rozwijać, ulepszać technologię, żeby nie zostać w tyle. Do tego dochodzą umiejętności specjalne naszych ludzi w których możemy wybierać. W każdej frakcji dostępni są inni żołnierze, wyposażeni w inny sprzęt. Po wzięciu takiego delikwenta na służbę, możemy wziąć np. jego karabin do badań, gdy się zakończą, będzie można wyprodukować więcej sztuk, by wyposażyć w nie innych.
Podsumowując Phoenix Point jest świetną pozycją. Jeśli podobają Ci się x-komy, warto po niego sięgnąć. O grafice się nie rozpisuję, ma dla mnie drugorzędne znaczenie, wychowałem się na 8 i 16 bitowcach i dla mnie dziś każda gra wygląda ładnie, te na starą modłę jak FTL też. Niemniej grze nic nie brakuje, wygląda naprawdę dobrze. Design potworów i naszych żołnierzy jest zrobiony świetnie. Każda frakcja to inny klimat-nasi i Jerycho przypominają Marines ze Starcrafta, jednostki Synderionu to odjechana futura nie z tej planety. Wyglądają kosmicznie, sterylnie i majestatycznie. Natomiast żołnierze Akolitów nasuwają skojarzenia z Mad Maxa i innych tego typu filmów post apo. Wielbiciele dobrego klimatu, ciekawej mechaniki, wytężonego myślenia oraz taktycznej głębi będą usatysfakcjonowani.
Jestem ciekaw czy podobnie jak w starusieńkim Diablo II wyglad boha będzie sięzmieniał w zależności od tego, co na niego założymy...To by było fajne:)
Jestem fanem tego uniwersum, na klacie mam dziare z głową Aliena, więc kupiłem grę i mogę coś powiedzieć w tym względzie, ale będzie to moja subiektywna ocena i nie koniecznie trzeba sięz nią zgodzić, tak samo jak z recenzją i oceną redaktora. Każdy ma swój własny gust i sam powinien ocenić czy warto...
-fabuła -cięzko dziś o dobrą i oryginalną fabułe, po za tym ja mam w nosie fabuły w grach, jeśli będe miał ochote na dobrą fabułe to odpale sobie film...Dla mnie Gry są po to żeby w nie grać. Tak więc fabuła w avp jest dobra dla mnie jak kazda inna.
-kampania -jak na razie gram Marinem i jak dla mnie jest tak jak być powinno. Strasznie, ciemno i "człowieku, one są wszędzie" ;) Dla mnie jako fanatyka super jest to , ze w nowe avp Obcy w końcu wygladają, poruszająsię, atakują i zachowują jak w filmie. Nie biegnądurnie pod lufe, skaczą ze ściany na ściane, sufity, zmieniają kierunki poruszania i starają sie oflankować gracza. Grałem na poziomie "Trudny" i za często ginąłem więc gram na Normalu. Po za tym w poprzednich grach o alienach, gdy takowy do nas dobiegł, już nic nie moglismy zrobić, a tuŚwietne jest to ,że jak alien nas dopadnie mozemy mu zasunąć z kolby i miećczas na odskok, czy przładowanie broni. Miotacz sie przydaje, płonace alieny tracą hp a jak dojdą to kolba :D Super jest to, ze jak trafi sięw nogę albo porani xena, to czołgają się, łapią za nogawke i wciąż próbują nas dorwać:D
-klimat Jak dla mnie jest genialny, ciemne korytarze, pikający czujnik, klaustrofobia, czajaca się wokół śmierć i te ambientowe przygrywki muzy, może jestem strachliwy, ale ku$%a, momentami miałem takie napięcie, że myślałem, ze mi bania eksploduje razem ze słuchawkami. A jak odszedłem po 2 godzinach od monitora zapaliłem światło w pokoju to nie wiedziałem gdzie jestem i w którą strone mam uciekać.
Jak na razie to tyle, w multi grałem w demie, jak pogram to napisze...
GL HF :D
Dla tych co narzekają na grafe i rozgrywke -zajrzyjcie na " [ link zabroniony przez regulamin forum ] " i poczytajcie art.o przeprosinach rebelionów. te demko to niedorobiona wesja na xbox 360, zainmplementowana na potrzeby PC.
Będzie lepiej , a tego co widać nie można brać za wyznacznik miodności pełnej wersji gry
misiek891 -chyba nie zrozumiałeś co miał na myśli Danuelx, napisał o piratach w sensie ironicznym, -że EA słabą sprzedaż swoich nędznych gier tłumaczy piratowaniem. A przecież winni są sami sobie...robiąc odgrzewane kotlety...
Smutne jest to, ze "redaktorzy"niektórych pism i serwisów inernetowych za każdym razem gdy EA wypuszcza jakiegoś swojego odgrzewanego kotleta (np. Fifa, czy CnC) wychwala go pod niebiosa, jakie to niesamowite innowacje i rewolucje tym razem wprowdziło genialne EA.
Zdaje sie, że EA wydaje kase zarobioną na naciągniętych i oszukanych graczach nie tylko na reklame i produkcje kolejnych gniotów...ale również na następne pochlebne recenzje swoich"gier". Tak sie robi w dzisiejszych czasach biznes...
ODKĄD KUPIŁEM RA3 BOJKOTUJE GRY EA, oglądając zwiastuny CnC4 widze, że to nic straconego;P
BTW-Czekam na Stara 2 i kupie go w dniu premiery:)
Over
Omg O_o -kto elektronikom robi te durne projekty jednostek, od Bf2142 do CnC4 nie potrafią zrobić ciekawych i oryginalnych design'ów futurystycznych maszyn do toczenia wojny. EA powinni się uczyć od mistrzów z Bllizarda albo Relica, a z tego co śledze,oglądam i gram to seria CnC umarła razem z Westwood studios...
I wydaje mi się, że ich nowe wypociny(CnC4) pełzają na tym samym enginie co CnC3 i RA3-żenada
-gracze powinni zbojkotować ich produkty, tak jak kibice piłki kopanej ostatni mecz naszej reprezentacji narodowej ;)
Albo niech ktoś im zabierze licencje na serie CnC, bo to co robią to profanacja...
Game over, gg ;)
ŻENADA MADE IN POLSKA-ŻEBY ŚCIĄGNĄĆ DEMO Z TEJ STRONY TRZEBA WYSŁAĆ PŁATNEGO SMSA-PO PROSTU-WIEŚ TAŃCZY I ŚPIEWA -PANOWIE Z GIER ON LINE
Myślałem, że dowiem się czegoś, czego nie wiem...ale się myliłem:/
Sztuką byłoby pokazanie jak się gra i wygrywa bitwe, w której to przeciwnik ma przewage, a tymczasem As gier on-line chełpił się rozbiciem w pył motłochu za pomocą lepszych i liczniejszych oddziałów piechoty liniowej...Czasem mam wrażenie, ze te materiały a GoLu są robione na tzw"sztuke" i tyle...
W bitwie morskiej można było (jeśli się zna) pokazać trick z podpłynięciem pod burte większego okrętu małym slupem-podczas tak bliskiej wymiany ognia slup wybucha uszkadzajc o wiele potężniejszą i droższą jednostkę wroga, która po chwili płonie i idzie na dno...Sie gra, sie wie :)
GL HF
Dzieki za odzew. Buhaha-Świetne screeny-Polacy biją niemców :D Z przyjemnością zagram Polską i zrobie se wirtualne rozbiory zaborców:)
PS: a jak jest z obsługą wymagań i optymalizacją? Czy gra lepiej śmga niż demko?
Bo ja mam Athlon 5600, 2GB RAMU, kart gr.RADEON X1950PRO256MB i demo ślamazarzy mi się na średnich detalach-gra wygląda brzydko i chodzi wolno :/
Ja mam tylko jedno zasadnicze i wydaje mi sie ważne jak dla kogoś chcącego grać Polskąw tą gre pytanie, na które nie odpowiedzieli prezentujący gre ludzie.
Mianowicie czy w grze są typowo polskie jednostki, np nasza najbardziej reprezentatywna i charakterystyczna formacja tamtego okresu-husaria? Może w XVIII w. już nie zapisywała na swoim koncie tak spektakularnych zwycięstw jak w w XVII, ale jednak miło było by poprowadzić do boju polską"Skrzydlatą" ciężką jazde.
Gdyby ktoś, kto ma gre i gra Polską coś w tym temacie mógł napisać to będe wdzięczny.
pozdro
Grałem w DoW1 z dodatkami i obie części CoH. Jak na moje to za DoW2 należą się brawa dla Relic.
Ni dość, że polepszyli bardzo dobre multi z jedynki to jeszcze pozytywnie zaskoczylie mnie kampanią dla pojedyńczego gracza.
Autor recenzji pisze , ze gra w S.P. jest nudna i dla niedzielnych graczy-Chyba sam jest niedzielnym graczem, i grał w nią na pierwszym lub drugim poziomie trudności. Gra na wyższych poziomach wymiata. Trzeba sie niezle napocić, zeby przejść poszczególne scenariusze.
Aspekt taktyczno strategiczny stoi na naprawde wysokim poziomie.
W kampanie w trybie kooperacji z kumplem gra sie już wogóle genialnie. Każdy ma kontrole nad dwoma z czterech odzidałów. Podzieliłem sięz kumplem, każdy wziął co bardziej mu pasuje i znakomicie sięuzupełniamy. Jeszcze w żadnej grze żadna kampania tak bardzo mnie nie wciągneła.
myślę, ze na maxa taktyczna DoW2 będzie lepsza od Starcrafta 2, gdzie klikanie na wyścigi , budowa dziesiątek jednostek i wstórność opakowana w nową grafe niewiele tak naprawde będzie miała wspólnego z prawdziwą strategią.
Tryb mutli jest bardzo dbobry, od tygodnia gram w bete gry on line. Pozdro for all i do zoba na sieciowym froncie
Określenie "Spis torped" w stosunku do rakiet, które może zabrać samolot mnie storpedował...Poziom dziennikarski jest taki sam jak poziom tych wszystkich pseudo symulatorów...-żenada