Na Twoim miejscu nie generalizowałbym kto ma rację. Każdy ma prawo do własnej opinii co w internecie graniczy z cudem, dlatego tu 70% je powiela bo zawsze się znajdzie się taki generalizator, który ich zajedzie do zera.
Poza tym PoE, też ma zieloną trawę i żółty piasek, ja tam nie widzę wielkich różnic - lochy to lochy a las to las. Jak nie widzisz w PoE wodotrysków i różowych kolorów to zmień rozdzielczość albo idź do miasta gdzie pełno tandetnych skrzydeł. Zresztą walki z bosami to też eksplozja barw.
Same skile się świecą tak, że trupów na glebie nie widać. Ale, co ja sie tam znam..
Dodam, że cukierkowość D3 wzięła się z Kaprysowa. Gracze byli wściekli, że słodka, że nie pasuje do klimatu itd itp. No i przykleiło się do całości jak rzep do ogona. Na samym starcie D3 za grafikę było wręcz chwalone. Bo grafika jest tam po prostu piękna. Dbałość o szczegóły nie ma nic wspólnego z cukierkowatością. Ale łatwiej jest powtarzać bzdury z internetu niż przyznać, że gra jest graficznie ładna, spójna i dopracowana.
Co do PoE to subiektywnie śmiem twierdzić, że grafika jest tam po prostu brzydka i jakościowo kiepska chociaż gram na najwyższych ustawieniach. Na niskich jest niegrywalnie koszmarna. Brzydkie są zarówno lokacje i potwory jak i same kosmetyki pełne świecących wodotrysków. W PoE2 to się zapewne nie zmieni.
PoE nie ma ŻADNEGO End Game. To gra na zasadzie róbta co chceta. Po kampanii jedyne zajęcie to gonitwa za jednym paskiem i kombinowanie jak zarobić 1000 exa żeby zrobić milion depsa. Tak, wiem, że teraz króluje divine.
Za challenge dostajesz gówniane kosmetyki więc robi je może 2% pasjonatów. Po miesiącu ligi gra zaczyna umierać. W połowie umiera trade. Ta gra to z ligi na lige coraz wiekszy śmietnik, bo twórcy nie mogą się zdecydować co wyrzucić co zostawić. Dlatego nowi gracze się gubią i rezygnują, a starzy tkwią z przyzwyczajenia.