Pograłem jakieś 80 godzin i moje wrażenia są następujące:
Fabuła jest słaba. Kosmici w Baldur's Gate...
Historia jak i postacie nie mają nawet porównania do Dragon Age Początek.
Walka jest bardzo irytująca, głównie za sprawą missed hits.
Rzuty kośćmi są daremne i tak będzie co chwilę load game.
Zobaczymy jak będzie w pełnej wersji ale ocena 2/10 to max co może z tego być.
"Rozpoczęcie bitwy może być efektem źle poprowadzonej rozmowy, np. wybrania opcji dialogowej powiązanej z zainicjowaniem walk czy zawalenia jakiegoś testu umiejętności. Warto zabezpieczać się i zapisywać grę przed każdym spotkaniem."
Rzuty kośćmi są kompletnie bez sensu skoro i tak każdy będzie wczytywał grę.

Jeśli chodzi o walkę to jedna wielka tragedia. Nie da się trafić przeciwnika. Jak ma się szczęście to 1/5 trafienie się powiedzie. Porażka, szkoda nerwów.
Przecież Baldur's Gate 3 już dawno wyszedł - to Dragon Age Origins.