Po tym jak geje i biali rycerze z Remedy zniszczyli Alan Wake 2 nikt nie chce remake Max Payne od nich.
Przecież to Skyrim był największym sukcesem Bethesdy, nie tylko komercyjnym ale i wizerunkowym. Sprzedali ponad 60 milionów kopii Skyrima.
To po prostu szukanie dziury w całym. Gra wygląda jak najbardziej ok. I nie zgadzam się z tym Rockstarem. Design i poziom detali Night City jest nie do podrobienia.
Najbardziej przereklamowana gra w historii ale jest bardzo trendy z lgbt i feminizmem, więc 10/10... I tak wyglada ocenianie gier dzisiaj. Za te wszystkie fedexowe questy gra nie zasługuje nawet na 8/10.
Przecież BG3 nie jest niczym szczególnym. Wiedzmin 3 zjada te grę na śniadanie. Nastąpił jakiś głupi kult BG3 jakby ta gra była jakimś mesjaszem dosłownie.
A co to jest The Boys? Przecież to Eomer z Władcy Pierścieni jest.
Za granicą powstaje co roku wiele świetnych gier z niskim budżetem. Problem w Polsce jest taki, że potworzyło się wiele ekip tworzących gry, które chcą wyłącznie bardzo szybko zarobić a nie robić gry z pasji, które wyróżniałyby się na rynku. Wielu cwaniaków zaczęło w Polsce inwestować w gamedev po sukcesie Wiedźmina od CD Projekt. Niestety.
Tak, 11 Bit Studios jest na liście Microsoftu tak samo jak inne polskie studio, People Can Fly.
Więc przestrzelili bo SJW zachodni nie mają problemu z męską nagością, wręcz jej wymagają. Oni mają problem tylko z nagością kobieca.
Wyobrażacie sobie taki trailer z nagą kobieta? SJW byliby wściekli.
O czym ty gadasz człowieku. Złoty od wielu tygodni się umacniał wobec dolara i euro a ceny nadal rosną. Poza tym powiedz mi dlaczego np w takiej Szwecji gdzie Korona jest zdecydowanie słabsza walutą od złotego, gry kosztują o wiele mniej niż w Polsce? Nasz kraj jest wiecznie wyzyskiwany.
Bohaterem nowego RPG Netflixa jest Tom. Tom będzie przemierzał krainę Homolandu, w poszukiwaniu złego artefaktu. Wielkiego magicznego dildo. Na drodze napotka wielu wrogów, w tym zły klan nekromantów homofobów...
Gdyby to był mniejszy wydawca jak np Techland to przy tylu minusach gra dostałaby oceny pokroju 6/10. Blizzard tak jak Bethesda lubi smarować za oceny.
Redzi zamiast naprawiać swoją reputację to ją dalej niszczą. Tylko czekać jak temat podłapią zagraniczne media.
Z tym lepsze post apo RPG niż Fallout 4 to żeś pojechał bo jeśli nawet elementy RPG i questy, fabuła w Fallout 4 nie są na takim poziomie jak chociażby w serii Wiedźmin to i tak są na wyższym poziomie niż w Dying Light 2. Dying Light 2 to chyba najgorzej napisana gra z dużym budżetem jaka się pojawiła w ostatnich kilku latach.
Czy tylko ja uważam RDR 2 za przereklamowany, nudny symulator polowań i jazdy konno? Nie rozumiem tych zachwytów nad Rockstar. W Cyberpunk nie grałem bo czekam na finalne patche do gry ale Wiedźmin 3 moim zdaniem bije na głowę RDR 2.
Przecież jakiś czas temu zapowiadali, że nową ich grą będzie nowe IP, RPG fantasy. A teraz wyskakują z Dying Light 3.
Przecież Capcom też jest cieniem dawnej firmy, nie wspominając o Square Enix. Studia i korporacje tworzące gry w Azji, głównie w Japonii też są w głębokim kryzysie od wielu lat, takie naprawdę dobre gry z tamtych rejonów świata wychodzą bardzo rzadko.
Polskie gry ostatnio słyną z dwóch rzeczy, niedopracowania i kontrowersji. Namnożyło się tych studiów w Polsce, które tworzą te pseudo gierki. Polski gamedev upada.
Patrząc na to ile Bethesda lat robi Starfield to można stwierdzić że TES VI nie wyjdzie już na tej generacji konsol, obstawiam jeszcze 6-7 lat czekania no chyba że MS doinwestuje i przyspieszy produkcję. O Avowed w zasadzie nic nie wiadomo, nie na szans na premierę w przyszłym roku.
Techland bierze się za rpg. Firma która w poprzednich swoich grach nie potrafiła dowieźć choćby średniego poziomu jeśli chodzi o questy i fabułę. Co może pójść nie tak?
Dlaczego ten serial jest ciągle promowany na gol a seriale nowej platformy SkyShowtime już nie? Gdzie artykuły o świetnych serialach jak Mayor of Kingstown czy 1923?
Przecież jedynka to też nie była jakoś mega udana gra. Techland przez całą swoją karierę nigdy nie potrafił zrobić gry, która byłaby na poziomie dobrym lub wybitnym.
Polscy twórcy gier i filmów/seriali lubią wypuszczać w świat obraz polski ponurej, brudnej, patologicznej i pełnej alkoholików. A później zdziwienie gdy za granicą jest negatywne nastawienie do Polski.
Polskie studia to taki fedex gamingu. Klepią głównie niedopracowane średniaki. Porządne zagraniczne studia nad jedną grą pracują 5 i więcej lat, a nasi chcą 6 gier w 4 lata wydać.
Przecież większość ludzi na świecie lubi Wiedźmina od Netflixa. Dlatego CDP się tym promuje bo wiedzą że hejt na serial idzie głównie od tej najgłośniejsze grupy psycho fanów dla których hejtowanie wszystkiego to cel egzystencji.
Typowe polskie studio. Kilka projektów naraz, ponad możliwości, byle tylko zarobić szybkiego dolara. Dlatego widzimy coraz więcej średniaków made in Poland.
Gdzie podziało się nowe Fable? To jest gra MS, na która najbardziej czekam.
Redzi nie mogą sobie pozwolić na przekładanie daty premiery dla tego dodatku. Gdy przełożą premierę to od razu graczom wrócą czarne myśli i deja vu. Od tego dodatku zależy czy reputacja firmy jak i samego Cyberpunka wzrośnie.
Jako osoba która jeszcze nie grała w Cyberpunk, cieszę się bardzo. Mam nadzieję że ostatni duży patch naprawi już wszystkie niedociągnięcia.
Nie wiem co mają z oczami niektórzy tu komentujący ale gołym okiem widać że wersja po patchu ma ostrzejsze i z większymi detalami tekstury i bardziej szczegółową i obfitą roślinność.
Tak, do Rockstara daleko im brakuje bo nowy patch do Wiedźmin ulepszy tekstury i doda ray tracing, za darmo. Rockstar podniesie tylko rozdziałke i każe sobie płacić jak za nową grę.
Obecne People Can Fly nie ma chyba zbyt wiele wspólnego z tamtym PCF, który wydawał Painkiller czy Bulletstorma.
Za to jak gra wygląda na konsolach powinien być kryminał. Mieli łatwy do ogarnięcia silnik Unreal, a i tak to spartaczyli. Gra momentami wygląda jak z PS2. Polscy twórcy gier po raz kolejny w ostatnich kilku latach wypuszczają na rynek scam. Karmią przed premierą gameplayami nijak mającymi się do produktu finalnego. Niech w końcu jakiś urząd zainteresuje się tym tematem bo to zdarza się ostatnio notorycznie w grach made in Poland. Dość kłamstw, oszukiwania graczy. Tym bardziej że wszystkie te studia dostają dotacje od polskiego rządu, dotacje z naszych podatków.
Zdzichsiu Wiedźmin 1 i 2, This war of Mine, Bulletstorm, Call of Juarez, pierwsze Dying Light, Painkiller, Frostpunk itd. Czy to były gry kioskowe?
A jakie polskie studio nie zawodzi? Wszystkie polskie gry ostatnio to scam, nastawiony na szybki dolar. Dlatego polskie gry już powoli mają swoje memy na zachodzie.
Dzieje się coś niepokojącego z polskim gamedevem od kilku ostatnich lat. Jak nie sredniaki to gry na żenująco słabym poziomie. Dlaczego tak się dzieje? Dawniej mieliśmy tylko kilka ekip tworzących gry i wszyscy najlepsi polscy twórcy byli skupieni wokół tych ekip. Dlatego powstawaly gry dobre, bardzo dobre albo przynajmniej oryginalne. Później ci najlepsi, gdy już się dorobili, uciekali z takiego CD Projekt, Techlandu czy People Can Fly i zaczęli tworzyc własne studia ale w tak małym ludnościowo kraju jak Polska nie da się znaleźć tylu klasowych programistów/pisarzy by te studia zapełnić, więc zatrudniają wszystkich jak leci, niezaleznie czy te osoby mają duże umiejętności czy nie. Druga sprawa, że rowniez z zagranicy sciagani są do Polski też programiści raczej ci z dolnej/średniej półki bo jak to bywa w Polsce prezesi liczą każdy grosz, który mogą przelać na własne konto a niekoniecznie na rozwój firmy. W efekcie powstało bardzo dużo ekip o średnich umiejetnosciach tworzących gry na ich poziomie, z mierną fabułą, marnym lore, dodatkowo najczęściej zbugowanych i z downgradem graficznym bo prezesi oczywiście chcą szybko zarobić i nie liczą się z tym w jakim stanie te gry trafiają na rynek. Niestety za granicą polskie gry stają się powoli memem. Co widać wszędzie w sieci na forach i w mediach społecznościowych. Powiedzcie mi jak studio Flying Wild Hog, które ma kilkuset (jeśli dobrze pamiętam 300) pracowników mogło pracować jednocześnie nad Shadow Warrior, Evil West, Trek to Yomi i wydać wszystkie gry w przeciągu dwóch lat? A nie wiem czy oni jeszcze jednej gry nie zapowiedzieli jakiś czas temu chociaż nazwy już nie pamiętam. Popatrzcie ile lat większe studia na zachodzie pracują nad nieraz jedna grą i ciągle ostatnio premiery gier zachodnich są obsuwane o rok czy dwa. Dzisiaj kapitalnych gier nie da się stworzyć w 3 lata. Polski gamedev musi się ogarnąć bo opinię zszarganą będzie coraz trudniej naprawić. A sam dobry marketing działa tylko do czasu. Gracze pamietają i nie dadzą się oszukać kolejny raz. Popatrzcie na remake Silent Hilla i negatywne reakcje graczy na to, że robi go polskie Bloober Team, studio które utkwilo w pamięci graczy jako producent dennych symulatorów chodzenia.
Nie chce być złym prorokiem ale na twitterze już powoli pojawiają się pierwsze opinie o grze i nie są one pochlebne. Gra jest podobno mocno powtarzalna i ma żenująco słabo napisaną fabułę i postaci. Mam nadzieję że to nie będzie kolejny polski niewypał.