co jak co, ale akurat "konfa" to samą religią stoi i tylko tym się zajmuje (w tym planowaniu jak inni powinni żyć "po bożemu")
Całkowicie się zgadzam, gra jest nudna, te całe znajdźki są pozbawione sensu, zbiera się je dla samego zbierania, bo nie dają nic. NIC. Oczekiwałbym jakiegoś lootu po walce/wyzwaniu, jakiegoś "progressu", lepszego ekwipunku, ale nie, dostaję "naklejkę" zupełnie zbędną.
+1 za jakąś tam grafikę, więc ostatecznie 1/10.
To sprytny lobbing, widocznie dekoratorzy nie mają wystarczającej mamony politycznej.
MK to raczej tylko przykład, może być dowolna inna gra na steam.
Czyli różnica między kuchnią a grą jest tylko taka, że gra została osobno zapisana w kk?
Z tego wniosek, że jeśli u znajomego, na jego legalnej wersji gry, przykładowo Mortal Kombat 11, zagram (a nie mam zgody twórcy), to ja będę złodziejem a on paserem? Stulta lex, sed lex
Nie nie, ja chce uzyskac wiedze, skoro cos nazwales kradzieza, a pozniej podpinasz to pod proces cywilny, to jak?
Jeżeli sąsiad jest projektantem i zaprojektował kuchnię [gre - bo to chyba Lannister mial na mysli] w celu komercyjnym (chcąc zarabiać na swoim projekcie), a ty ten projekt [gre] skopiujesz, wtedy tak, sprawa może skończyć się w sądzie. Nie grozi to co prawda odpowiedzialnością karną, ale cywilną (a więc najczęściej finansową) jak najbardziej.
Przez caly temat, zarzekasz sie, ze to kradziez, a teraz zmieniasz nagle zdanie i piszesz, jakby to byla oczywista oczywistosc, ze to nie kradziez, wiec jak?
Ogolnie, piractwo jest be, to wszyscy wiedza, ale...
zabijanie jeszcze bardziej jest be, jesli jednak ktos bombarduje ISIS to nagle juz takie be nie jest i staje sie uzasadnione - jak to prawnie mi tu podciagniesz?
Jednym z Twoich problemow jest, ze widzisz swiat tylko w czerni i bieli, a przy okazji robisz przy tym mase czarnej awantury starajac sie przekrzyczec wszystkich - to w sadzie dziala, kto glosniej krzyczy? Takie mam wrazenie czytajac to wszystko.
Jeżeli sąsiad jest projektantem i zaprojektował kuchnię w celu komercyjnym (chcąc zarabiać na swoim projekcie), a ty ten projekt skopiujesz, wtedy tak, sprawa może skończyć się w sądzie. Nie grozi to co prawda odpowiedzialnością karną, ale cywilną (a więc najczęściej finansową) jak najbardziej.
jesli kradziez to przeciez podlega pod kodeks karny, wiec jakim cudem sprawa cywilna? Taki adwokat jak z koziej dupy traba. Nie dziwie sie, ze wiekszosc ludzi Cie olewa.
@Raykkaiz
"No nie wiem, może gdyby steam zamiast brać 30% (...)"
Gdyby babcia miała wąsy toby była dziadkiem.
Tia, akurat, bo właśnie te kilka procent więcej dla prezesów/wydawców coś zmieni na lepsze (bo to oni zgarną kasę).
Nikt nie da więcej zawartości, cena gier nie spadnie, czy będzie 12%, 5% czy 0%, tak jak było z przejsciem z pudełek na wersje cyfrowe. Twoim zdaniem 30% to haracz ale czy wiesz ile faktycznie kosztuje utrzymanie steam? Jeśli Ci się nie podoba 30% na steam, to tam gry nie wydawaj, nikt Cię nie zmusza, są inne platformy, bo rozumiem, że jesteś devsem/wydawcą i Ciebie bezpośrednio te 30% dotyczy?
Zbawiony przez EPIC jakoś się nie czuję, za to rozbawiony, już tak.
Gościu, po co się spinasz? To że w jednym roku netto mają mniej, nie znaczy, że im idzie źle, w ekonomii zysk netto akurat niewielkie ma znaczenie i tu wkracza analiza ekonomiczna, a nie suchy przychód. Pewnie nawet nie przeliczyłeś wskaźników z analizy.
Wiele serwisów umożliwiających wynajem serwerów umożliwia dodawanie modów poprzez steamowe ID z workshopu, więc przyjemne udogodnienie dla osób posiadających własny serwer jakiejś gierki.
Zacznijmy od tego, że politycznie, u nas w kraju, istnieją jedynie partie lewicowe, socjalistyczne, jedynie tylko twierdzą, że są prawicowe. Druga sprawa, że facebook to prywatny portal i może sobie promować co tam chce w granicach prawa - mi się nie podoba poba ich polityka względem innych aspektów, więc nie korzystam. Nie podoba mi się też finansowany z rosji ONR, więc na ich stronę/portale/cokolwiek tam mają, też nie wchodzę.
@UP warto dodać, że zarówno Steam jak i Epic (oraz wielu innych wydawców) łamią Europejskie prawo.