Od czasu DS1 nie gralem tylko w Sekiro, we wszystkich pozostalych produkcjach FROM spedzilem ponad 2000 godzin.
Elder Ring jest inny niz wcześniejsze produkcje, dla mnie niekoniecznie lepszy, otoz niektore bronie w polaczeniu ze swoimi ashami powoduja ze Bossowie staja sie zbyt latwi, dodasz Mimica i w sumie koniec dla mobow.
Owszem przyznam ze meczylem sie dosc mocno zanim znalazlem ENVOY'S LONG HORN ale od tego momentu - latwizna, przypuszczam ze jest przynajmniej kilkanascie broni ktore ulatwiaja gre w podobny sposob.
I tu przechodze do samej rozgrywki poszczegolne odchyly w budowie postaci nie sa juz tak wazne jak wczesniej, po pierwsze z mocarna bronia te pare punktow zainwestowanych gdzie indziej nie robi az tak wielkiej roznicy hit za 2000 czy 2500 naprawde bez znaczenia, po drugie mozliwosc respecu w zasadzie bez ograniczen wiec gra mocno wybacza.
To co koledzy poruszyli czyli zbieractwo jest dla mnie troszke irytujace. Sam w poczatkowej fazie gry spedzilem 2h szukajac drogi do katedry Manusa....
Glowne lokacje miodzio i bardzo milo sie je konsumuje, jednak wszystko co jest miedzy nimi to tylko w pierwszym cyklu gry warto odwiedzic (nie wiem czy zdecyduje sie na drugi) bo za kolejnym razem to do przebiegniecia, ewentulanie odwiedzic te lokacje ktore maja wybitnie pasujacy nam item.
Jako fan soulsow im dluzej gram tym spada mi zajawka na ta gre. Numer jeden ciagle Bloodborne.
Ps. Gram z mapa z wiki mam wlaczone "ogniska" i "lokacje".