Pierwsza myśl? Frostpunk! Tam temperatury były przerażające. Jednak to nie było coś, z czym rzeczywiście bym się wiązał, we Frostpunku byli ludzie, którzy nic dla mnie nie znaczyli, ale Wiedźmin? To już inna sprawa.
Nie mam zamiaru mówić o trójce (mimo, że tam też mamy króla mrozu, nie wiem nawet czy dobrze napisałem, bo nie miałem chęci grać w tą część), a o jedynce, tam ten mróz czujemy, niczym sztylet, który przebija pierś.
spoiler start
Zaczynamy od pożaru w Wyzimie. Sprawa robi się gorąca, a potem trafiamy do lodowej krainy, gdzie zmierzamy się nie tylko z potworami, ale też tym jakie decyzję podjęliśmy i tym, czy potwory które tam zabijamy nie są naszym odbiciem. W końcu nie każda decyzja musiała być dobra.
spoiler stop
I właśnie w ten sposób czułem ogromny chłód.