Na konsolach gracze (w tym ja) są poważnie orani na cenach cyfrówek. Gry cyfrowe w dniu premiery (przynajmniej na ps4) często są o 50% droższe niż fizyczne preordery. Nieraz kupuje płytki w dniu premiery (Dark Souls, Metal Gear Solid i inne serie które gram od lat) i mogę powiedzieć że w przypadku Dark Souls 3 różnica w dniu premiery to było coś około 80zł. Co do biadolenia że konsola to podzespoły to trochę mylicie fakty panowie. Za konsolę płacimy osobno (+/- 2000zł w dniu premiery aktualnie około 1200zł) i nie dostajemy jej w cenie gry. Gdyby tak było że do ceny gry doliczamy w jakimś stopniu cenę sprzętu to mój PC warty +/- 4000zł sama puszka bez monitora, myszki i całej reszty pierdół wpędził by mnie w długi gdyby steam mi za to doliczał.
Co do finansowanie gier na nowe konsole to MS i Sony raczej średnio to idzie bo to my finansujemy a nie oni. Gry na konsole nawet w wersji fizycznej są droższe średnio o 50zł i jak na mój gust jest to właśnie cena za port. Bo gra z PC przeniesiona na konsole nie jest tworzona na nowo jest to tylko port