Zdecydowanie Murdered: Śledztwo zza grobu. W większości gier śmierć bohatera kończy rozgrywkę i kojarzy się z uciążliwym wczytywaniem save'ów, by spróbować ponownie. Tutaj po śmierci bohatera dopiero zaczyna się zabawa!
Bardzo udany Przegląd. Mam nadzieję, że już przy wszystkich większych polskich (a może i nie tylko) produkcjach, uda się Wam zaprosić na tego typu pokaz kogoś związanego ze studiem tworzącym grę. Być może uda się nawet w ten sposób stworzyć nowy cykl publikacji video o własnym tytule. Co do samej gry, to jestem bardzo mile zaskoczony dziełem Reality Pump. Zarówno oprawą graficzną, jak i podejściem do systemu walki, sporej różnorodności broni i możliwości jej wykorzystania, która nie będzie się kłocić z casualowym wciskaniem przycisków przez mniej wtajemniczonych. To wszystko się chwali, ale nie dlatego zacząłem rozważać zakup tej produkcji w przyszłości. Ujęło mnie w tym wszystkim to, że na każdym kroku prezentacji i we wszystkich wypowiedziach wyraźnie widać, że ta gra jest tworzona z myślą o graczach i przyjemności płynącej z przyszłej rozgrywki, a że można przy tym nieźle zarobić - tym lepiej. Takie podejście jest już bardzo rzadko spotykane w branży. Konkurs i możliwość podjęcia stałej wspólpracy tylko potwierdza jak wysoko twórcy cenią sobie swoich przyszłych klientów! Brawo!
RE w 5 sekund wyraźnie pokazuje że dobra muzyka przebije się w każdym środowisku.. co do Assassina to moja karta graficzna nie pozwala mi się zachwycać ani jedynką ani dwójką:P ale Gobliiins 4 pociągnie ;)
Nie tylko terminy premier mogą skłaniać do zakupów gier na zagranicznych stronach internetowych. Czasami polska wersja jest jedyną dostępną w grze (bez opcji wersji kinowej). Mimo że ogólnie popieram pełne polonizacje wszystkich tytułów, bo czemu nasz język miałby być gorszy od innych, to wprowadzanie odstraszających jakością, bądź dopasowaniem głosów, rodzimych wersji dobrych zagranicznych produkcji potrafi zachęcić do kupowania za granicą.