Zapomnieliście o jednym ważnym elemencie. Niejaki Tomek Bagiński.
Przecież to on zna uniwersum jak nikt inny. To przecież on zabiegał aby Netflix sfilmował tą niesamowitą jego zdaniem powieść z gigantycznym potencjałem filmowym.
To on został producentem wykonawczym serialu z jak sam mówił z mocnym wpływem na jego ostateczny kształt. Lepiej być nie mogło.
Polak rozumiejący księgę jak nikt inny jest wśród osób decyzyjnych.....
...I co? ....Wielkie NIC.
Pan Tomasz przytulił kasę jak nasze piłkarzyki niedoszłą premię i schował się w piwniczce wychodząc tylko by kawę Pani Lauren podać jak się zmęczy zbytnio układaniem groteskowych odlotów fabułki.....
Miał tylko jeden wyskok gdy zaczął tłumaczyć jak to oczekiwania rynku tik tokersow są takie.
Jeśli są takie to niech sobie wymyśli swoją historyjkę i ją sprzedaje. Po co brać skomplikowane wielowątkowe uniwersum jak nikt tego nie oczekuje?