Ale piszecie o metodzie "na Rambo", jak by Was ktoś zmuszał. To od Was zależy, czy idziecie na łatwiznę. Ale żeby za wolność wyboru obniżać ocenę?
Ja swoją przygodę z Hitmanem zacząłem od dema z CD-A. Jakaś willa z basenem i ciągle pokojówki tylko "ajutały". Jak skończyłem, to nie wiem, czy nawet jakąś pokojówkę oszczędziłem. W pełną wersję zacząłem grać z podobnym nastawieniem, ale w trakcie gry zacząłem do niej dojrzewać. Czego i Wam życzę.
Ta gra jest bardzo dobra i beznadziejna. Bardzo dobra, bo tematyka wojen gangów i wykonanie jest super. Beznadziejna, bo sejwy są automatycznie 2-4 razy na misję. A że ciągle ktoś może napaść na kryjówkę i nas zetrzeć z powierzchni ziemi, a że żona chodzi sobie jak jej się podoba po mieście i łatwo ginie, a że stracimy zbyt wielu ludzi i w następnych misjach automatycznie ograniczą nam ilość kontrolowanych jednostek sprawia, że trzeba od jednego sejwa do drugiego mieć wszystko rozplanowane w najdrobniejszych szczegółach - każde przejęcie, każda utarczka na ulicy, każdy ruch. Tym samym można cały dzień powtarzać zaledwie jeden etap w obrębie tej samej misji! Nic tak człowieka nie wk...rwia jak jakiś błąd przed osiągnięciem checkpointa.
Nie wiem, kto miał na tyle zryty beret, że nie pozwolił na dowolne sejwowanie, ale przez to gra traci masakrycznie na grywalności, a Ci co się bezgranicznie zachwycają niech lepiej powiedzą na jakim stopniu trudności grają i z jakimi kodami