Z tymi latami to pojechali. Żeby zrobić miarodajny ranking wszystkie dane musiałyby być z jednego roku, a tak, to nagle LoL i Pasjans jadą na 2016, a reszta na 2018 i więcej.
Po trylogii Disneya można się już wszystkiego spodziewać. Nawet wlepiania jakichś idiotycznych podróbek nordyckich bogów do kanonu SW.
Ja Castlevanię mogę całym sercem polecić. Co prawda nie wiem, jak wyszedł port, bo gram w nią na Playstation, ale gra jest naprawdę przyjemna, jeżeli kogoś nie zraża konieczność podróżowania po tych samych lokacjach po kilka razy, czy to ze względu, że zdobyło się coś, co umożliwiło dotarcie do wcześniej niedostępnego miejsca, czy przez to, że nie zdążyło się dotrzeć do pokoju zapisu i się zginęło.