Ja tez się podpisuję ze gra świetna.trochę wymagająca ale wspominam ją bardzo dobrze, głównie z powodu fajnego klimatu.
Vampyr był zajejebiście wciągający, a Days gone z kolei zostawiłem po paru godzinach przy polowaniu na jelenia , tragedia.
mam to samo.ktoś pożyczył mi Red dead redemption 2, gra piękna, ale co z tego.zacząłem Ghost of tsushima, nie potrafi mnie to wciągnąć.jedyne co mnie wciągnęło to w koncu zagrałem w Last of us i napewno chcę 2 część.Ale to wszystko to tylko wypełnienie czasu czekając na Elex. aj ,znowu zarwane noce będą ( mam nadzieję) Kocham takie gry , a przy Elexie miałem 2 podejścia za drugim to juz poszło lepiej.to nie gra dla każdego.naprawdę trzeba być cierpliwym i wiedzieć co się robi.a gra wynagradza nas takimi smaczkami czasem że masakra.Pozdrawiam??
Dla mnie jest wręcz niemożliwe poznać swiat gry jak Elex w 99% po 60 h gry.i mówię o 1ce a Elex2 jest znacznie większy.kto naprawdę spędzil sporo godzin z tą grą to wie o czym mówię.
Aż Ci muszę pogratulować, bo dobrze wiedzieć ze jestbjeszcze trochę mądrych ludzi na tym ziemskim padole.
Zgadzam się z Tobą.teraz pozostalo czekać ponad 3 tyg.a odpowiadając Wiedźminowi - każdy kto skończył Elexa na najwyższym poziomie trudności to robot a nie człowiek.nie wyobrażam sobie tego
W Way out grałem z moją narzeczoną.Etap próbowania zarazić ją PS.Pamiętam jaka wojna była gdybnie chciała słuchać moich rozkazów.Heh, potem jeszcze kilka prób wspólnego grania ale zawsze kończyło się mocnymi spinami??Ale to wygląda tak fajnie że próbuję ją tym zainteresować
przez takie sieroty gra ma zaniżoną ocenę.dla mnie jeden z ciekawszych rpgów ostatnich kilku lat.
nudny symulator rozmów, a zrobiłes 50 level i skonczyłeś grę.wyjatkowy malkontent.Ja jak gra mi się nie podoba jak np Kings of amalur to przestaję grać.
Nie ma co dyskutować z mamlasami ktorzy bronią tego zjawiska.Masz rację, wszędzie BLM tak a biali be.No cóż z lewactwem się nie dyskutuje.Oni zjedzą sami własny ogon.
I tylko nie mów że z ostatnim ,,bossem,, Myrą której trzeba było strzelać w te czerwone miejsca poradziłeś sobie bez problemów.Bo dla mnie to jakaś paranoja.Poziom tak wyśrubowany ze idzie dostac pierdolca i gdyby nie tryb niesmiertelnosci uważam ze normalny czlowiek dalby sobie spokój po 3 razach.
No właśnie.1ki też nie skonczylem.utkwiłem w takich korytarzach gdzie gnębili mnie kolesie ze skrzyniami na glowach.ale wrócę pewnie bo grę uważam za zajebistá.Za to 2ka , to jakies 1 wielkie nieporozumienie.Najperw zagralem w darmowe, dosyc długie demo, gdzie byla oboetnica kontynuacji po zakupie gry.grę kupilem no i... nie pamiętam jaki poziom trudnosci mialem ustawiony bo w opcjach jiz to wogole mi się nie wyswietla.za to wyswietlaly mi się opcje, nieskonczone.zdrowie, nieskonczona amunicja i chyba sila , ktore to opcje byłem zmuszony chyba z 6 razy właczyc bo bez tego nie wiem jakim trzeba byc desperatem aby ukonczyc gre.poprostu nie rozumiem kto ukancza takie gry bez takich ustawien, szczegolnie k9ncowy boss.to hardkor nie z tej ziemi.nie wierzę ze wszyscy co tu tak pieją z zachwytu nie ustawiali tego bo musieli by byc robotami w kilku momentach gry aby to przejsc.strasznie nierówno to zbalansowane.
Żałuję coraz bardziej że wyrzuciłem starego blaszaka a zacząlem polegać tylko na PS.
Przeszedłem 2 dni temu.Po 2 podejściu po 2 latach.I zgadzam się.Jest jaka jest jesli chodzi o wkurwianie.Ale z drugiej strony nic lepszego nie mamy, a poza tym to gry tylko dla fanatyków.Przypadkowy maruda nawet niech nie próbuje.Trochę zawiodła mnie koncowa walka z Hybrydą ale całośc wciągła na kilka tygodni i 2 część napewno będzie kupiona.
Nie czytałem postów, nim napisałem swoj na malym ciśnieniu.To samo mowię.Sprawa była by prosta, ale jak zawsze ludzie sami komplikują sobie życie.
Jednego nie rozumiem.Dlaczego z poprzednimi generacjami nie było takich cyrków? A druga sprawa, gdyby nie bylo naiwnych oszołomów kupujacych to po zawyżonej cenie, taki zasrany spekulant ( nie zaden scalper) obsrał by się po pachy a po chwili sprzedałby towar po normalnej cenie.Ale ludzie, debile sami to nakręcają.Jak by się wysrac nie mogli z poczekaniem jakis czas.
Myślę że obejrzałem w życiu sporo filmów jak i seriali.Ale Mr Robot zasługuje na szczególne miejsce w mej ocenie.Serial niezwykle specyficzny i trudny w odbiorze na samym początku, ale jak przebrniesz przez zawiklany początek, to z odcinka na odcinek, aż do 4go sezonu jesteś nagradzany cukierkami.Największym atutem jest tu spójny scenariusz.Nie pisany na poczekaniu, ale stworzony wcześniej, zresztą z tego co pamiętam jest oryginalny.Co tu pisać więcej na temat wspanialej gry aktorskiej, muzyki, czy swietnych zdjęć...Całość to majstersztyk.10/10
Masz oczywistą rację.W takim wypadku, gdyby z każdej podjętej decyzji miałaby tworzyć się zupelnie nowa ścieżka czasu, jak w realnym życiu, tych ścieżek w grze musiało by być co najmniej setkia co za tym idzie tysiące możliwych zakończeń, gra musiałaby ważyć baaardo dużo.nie przy ocecnych sprzętach.aczkolwiek to marz3nie każdego rpgowca chyba.
Powiem tak.Dawno nie spotkałem takiego marudy.Gra mimo w huj niedociągnięć i bugów i tak jest na najwyższym poziomie.A oceniam to tylko w taki sposób : jeśli jest południe i myślami jestem tylko przy tym by byl wieczór i moja pójdzie spać bo rano wstaje a ja nie muszę, wtedy siadam i gram do rana, potem parę godz snu i dalej cisnę.Ze Skyrimem np ktorego zrobiłem niedawno ok130h, tego nie bylo.jeśli gra uzależnia, to znaczy że jest dobra.I tyle.Obecnie Kleryk, emisariusz.Pozdrawiam.
Heh, dla mnie niestety tylko poziom najniższy.właśnie jest ogrywana.i jest prawdziwy ogien.a malkontenci niech narzekają.
Masz rację.mam kasę na koncie.W sumie to na coś ważniejszego i mógłbym bez problemu kupić, ale kufa, nie dam bydlakom zarobić na mnie.narazie jeszcze jest na czym grac na 4ce.poczekamy aż spadnie a jak nie, no to trudno, da się te 3k.
Po 10 latach postanowiłem przy chwilowym nadmiarze czasu i małej ilości dobrych pozycji zagrać znów.Tym razem na ps4.Kiedys spedziłem z tym jakieś 80 h i szczerze mówiąc raczej bląkałem się i robiłem co tylko się nadarzyło.Tym razem z większym doświadczeniem w rpgach, zasiadłem do tego z innym nastawieniem.Po jakichś 60 zrobiłem główny wątek i trochę mnie to zasmuciło, bo taka zabawa w piaskownicy to była mała zachęta by dalej w tym trwać.Ale o dziwo robię kolejne misje i wcale się nie nudzi a nawet jest bardzo ciekawie.I ta ogromna możliwość wyboru jeśli chodzi o taktykę walki...