Mam dokładnie tak samo, grze brakuje szybkości i dynamiki. Łażenie ludzikiem bo zasyfionych jaskiniach i uczenie się bosa na pamięć, na to już jestem za stary, szkoda czasu.
Skutek będzie taki, że sprzedaż spadnie, nastąpią niechybne zwolnienia, ludzie zaczną tracić pracę, kolejne grupy przestaną kupować bo bezrobotny ma mało kaski, co spowoduje kolejne zwolnienia, następnie recesję a nawet krach gospodarczy. Jedyny plus takiego ograniczenia zakupów to chwilowy spadek inflacji.
Nie rozumiem tych negatywnych emocji. Autor się napracował, dał sporo przydatnych rad do gry, która jest teraz na topie - wszyscy o niej mówią (może niekoniecznie dobrze), wypadałoby więc podziękować a nie nagadywać.
Pozdrawiam.
7 Days to Die - zagrywam się regularnie. Dzisiaj na Steamie 49 tysięcy grających, czyli to najpopularniejsza gra o zombiakach na Steamie :p
Wczoraj próbowałem pograć w POE ale się odbiłem. Już dłużej nie mogę: te same lokacje, ta sama historia, te same teksty. Ile można. Mam ponad 1000 godzin w POE przegrane (przegrane to chyba dobre słowo he he). Gra w sumie dobra ale brakuje mi najbardziej efektu WOW przy wypadaniu przedmiotów. Paranoja, że trzeba sprawdzić przedmiot zewnętrznym programem ile jest wart bo na oko to słabo widać a nie chce się człowiekowi wślepiać w każdy drop. Po tylu godzinach gry nadal jestem noobem i jak zrobię builda to będzie crap na wyższych levelach. Brakuje mi także normalnego handlu, żebym mógł coś kupić bez tych ceregieli. Nawet MU online miał rynek, każdy stawiał sklepik, ludzie sobie przeglądali i coś kupowali bez tzw kontaktów międzyludzkich :) Pozdrawiam wszystkich na forum.
Zaskoczyło ich, że ci co kupili od nich grę chcieli w nią zagrać. Przecież wiedzą ile kopii gry sprzedali a teraz wielkie zaskoczenie, ojejku to my nie wiedzieliśmy, że będą chcieli w to grać...
Rift się załapał dzisiaj do dwóch artykułów. Jako gra, w którą się z darmo nie chce grać i jako polecana przez redakcję na rok 2021. Duża rozpiętość tonalna che che.
Pozdrawiam redakcję bo jak widać i słychać czytam u Was wszystko :)
No właśnie obejrzałem i właśnie wiedziałem, że to nie jest cover shooter . Obejrzałem jednak później nie materiały promocyjne jaka to superancka dynamiczna giera jest, tylko jak normalny gracz w to gra. I wiesz co? To jest cover shooter. Jak uważasz, że nie jest - tym gorzej dla ciebie - jesteś martwy.
Miałem nadzieję na coś w stylu Destiny 2, jednak niestety gra będzie raczej jak The Division, czyli hop za kupkę kamieni i walimy 30 magazynków w gostka aż padnie. Za rogiem następny gostek z następną kupką (kamieni) i tylko żeby wypadło z niego ze 30 magazynków bo z amunicją robi się krucho - w końcu ubiło się już tych 2 dwóch gostków...
Ja mając już grę w bibliotece Origin mogę sobie zainstalować tylko "gołą" wersję, zaś edycje świąteczną, którą niby to dostałem od Epica to sobie mogę dokupić za jedne 130zł. Ale super
W MU Online jakiś czas temu się zagrywałem. Ten odgłos wypadającego chaosa czy blessa pamiętam do dziś. Stare dobre czasy...