Wszystko pieknie ladnie - tylko jedno sie nie zgadza...700 zl, za ta przyjemnosc.Juz o tym w zeszlym roku pisalem, ze nie tedy "droga".Przyklad jest, ze mozna inaczej, bez "zaporowych" cen - GDC.Ja wiem,ze lepiej "kisic" sie , we wlasnym towarzystwie, i "lizac po pupciach", a czym mniej "swiadkow", z poza branzy tym lepiej...Ta firma, ktora to oragnizuje, napewno na tym zarobila, tylko czy oto tylko chodzi....?Ktos inny sie powinien za to wziac.Inaczej bedzie zamknieta impreza, dla towarzystwa wzajemnej adoracji!