Nie grałeś w to. Amunicji premium są od dawna nie kosztują za wyłącznie PLN, a tylko za wirtualne pieniędzy. Zrezygnowali z tym i to od tylu lat. Pozostaje tylko konto PREMIUM, czołgów PREMIUM i skrzynki "loterii".
To zasługa masowo skargi graczy i youtuberzy.
Grałem ostatnio pół roku temu.
Dla mnie pomysł na amunicje premium jest chory. Nieważne czy za kasę czy nie.
Uważam że to głupota i zmusza graczy do wydawania dużej ilości kredytów co ma zachęcać do wydawania na konta premium żeby nie wyjść na minus.
Tak. Za dużo grindy i za dużo mocnych amunicji, że pancerzy czołgów nie mają nic do gadanie. Za dużo botów i wspomagające celowanie (oszustwo).
Jechałem Maus (jedna z czołgów, co mają najwięcej punktów pancerzy) i dostałem ponad 1000 uszkodzenie. Po prostu WTF!?
nie, maus nie ma najwiecej "punktow pancerzy". Nawet nie ma najlepszego opancerzenia. Ma co najwyzej duzo punktow zycia, taka piniata do klepania. A dziala bijace ponad 1000 sa w tej grze od ponad 10 lat, wiec nie wiem skad to zaskoczenie.
Ma najlepszy pancerz i nawet najmocniejsze czołgi potrafią od niego rykoszetować. Widziałem nie raz jak odbijał nawet kilkanaście tysięcy DMG. Problem w tym, że ma również słabe punkty, więc trzeba wiedzieć jak się ustawić, by odbijać pociski wroga.
Object279e i minotauro mowia mi, ze sie mylisz. Nie bez powodu minotauro byl juz nerfiony. Maus ma zajebiscie duzego weakspota na calym froncie wiezy, jak tylko celuje w ciebie to dosyc latwo jest go przebic.
Ja tak często zrobiłem, ale nie jest to łatwe. Tak jak pisał Asmodeus, pojawili się zbyt mocne czołgów, co potrafią przebijać pancerzu z łatwością. Maus jest jednym z najbardziej przereklamowane czołgów, jeśli chodzi o pancerzu jak na ciężki czołg szturmowy. Za dużo słabych punktów. Na dodatek nie zawsze potrafi przebijać pancerzu niektóre czołgów ciężkich, nawet jeśli celuję w słabe punkty, bo za duży rozrzutu. Jego jedyna zaleta to dużo punktów życia, ale co z tego, skoro pojawili się też niszczyciele czołgów, co potrafią zabierać ponad 1000 pkt. życia za jednym strzałem.
Nawet znany youtuber NewMulti2k woli polecać E 100 zamiast Maus w filmie "10 OBOWIĄZKOWYCH X TIERÓW w World of Tanks".
To pokazuje, jak World of Tanks jest bardzo mocno niezbalansowany. Tylko niektóre eventy takich jak Mirmy-13 są grywalne. World of Warships jest dużo bardziej grywalny niż denerwujący World of Tanks.
Zalogowałem się do gry jakiś rok temu. W swoim tier x td poczułem się znów jak tier 2 walczący z kv. Po godzinie podziękowałem ;)
Mam pytanie. Czy przypadkiem nie walczyłeś z tylko botów, a nie prawdziwe graczy? WoT oferuje specjalny tryb "rozgrzewka" dla graczy, co zrobili długie przerwy od granie. Wtedy tam walczyłem z tylko botów, co są łatwe do zabicie i to tylko przez 10 pierwsze bitwy (jeśli dobrze pamiętam). To taki tryb, co dodali do gry jakiś czas temu. To była niezła okazja na zaliczenie misji i farmienie bez wielkie trudności.
Ten tryb w każdej chwili możesz zrezygnować wcześniej.
Chyba nie zrozumiales. Stare tiery X sa czesto-gesto gowno warte (tyle co tier 2) bo nowe cud-wynalazki z 10 lufami i 15 magazynkami zamiataja nimi ziemie (to wlasnie to kv).
Z roku na rok jest coraz gorzej. Jest coraz więcej małp, które nie wiedzą gdzie czołg ma lufę i kampią czołgami ciężkimi w krzakach. W dodatku autorzy olali całkowicie rozwój gry, więc o naprawie istniejących od lat błędów można zapomnieć. Za to robią wszystko by spartolić co się tylko da, np. wprowadzając modyfikacje map, o które nikt nie prosił i które pogarszają balans gry. Nie mówiąc już o coraz bardziej agresywnej monetyzacji i całej masie botów, które mają zamaskować gigantyczny odpływ prawdziwych graczy.