Jedna ze scen z Harry’ego Pottera i więźnia Azkabanu dowodzi, jak bardzo twórcy dbali o spójność świata. Zwrócili uwagę na najdrobniejsze szczegóły, dzięki czemu całą produkcję ogląda się lepiej i nic nie zaburza immersji.
Podczas oglądania filmu nawet najdrobniejsze szczegóły pozwalają lepiej wczuć się w zaprezentowany świat. W Harrym Potterze i więźniu Azkabanu przedstawiono motyw podróży w czasie, co pozwoliło twórcom udowodnić, iż wszystko doskonale zaplanowali.
O tym, że wyprawa w przeszłość będzie miała miejsce, widzowie mogli się dowiedzieć, gdy wspomniana przeszłość była jeszcze teraźniejszością. Ten szczegół jest zrozumiały wyłącznie wtedy, gdy zna się już całą historię.
Będąc w szpitalu, Dumbledore doradza Hermionie, do którego momentu bohaterowie muszą przenieść się w czasie. Ze względu na kontuzję Ron zostaje w teraźniejszości, dlatego w podróż wyrusza tylko dwójka przyjaciół. Muszą udać się w miejsce, gdzie Hermiona z przeszłości grozi Malfoyowi swoją różdżką.
Fani mogli zobaczyć, że wspomniane przeniesienie się w czasie doszło do skutku, zanim zdradził to główny wątek fabularny. Gdy scena z Draco Malfoyem jest jeszcze dla widzów aktualną linią czasową, to w dalekim kadrze po lewej stronie widać fragment dłoni Hermiony, która ukrywa się razem z Harrym. Ręka bohaterki pojawia się tylko na chwilę, ale można ją dostrzec, jeśli się wie, czego szukać.



To drobny szczegół, który pokazuje, że cały wątek podróży w czasie został doskonale przez twórców zaplanowany i historia zgrabnie się zapętla. Na YouTubie można nawet znaleźć montaż scen, w którym zaprezentowane zostały wydarzenia z perspektywy bohaterów z dwóch różnych teraźniejszości. Stanowi to niezbity dowód, iż ekipa odpowiedzialna za film zachowała spójność przedstawianej historii oraz wszystkich wydarzeń.
Film:Harry Potter i więzień Azkabanu(Harry Potter and the Prisoner of Azkaban)
premiera: 2004przygodowyfantasy
16

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.