Starfield to produkcja, która ma obecnie nienajlepszą reputację. Gra jest nielubiana do tego stopnia, że traci to co jest sybolem gier Bethesdy – scenę moderską.
Morrowind, Oblivion, Skyrim, każda z tych pozycji do dziś ma oddane grono fanów, w tym moderów, którzy sprawiają, że pomimo ponad dekady na karku, są one grywalne. Najlepiej widać to w przypadku piątego Elder Scrolls, do którego regularnie wychodzą „mod packi”, które zmieniają każdy aspekt gry, zazwyczaj na lepsze.
Jedną z osób, które umilają nam doświadczenie z grami Bethesdy jest Robbe Bryssinck, autor moda „Skyrim together” dodającego możliwość kooperacji, jak sama nazwa wskazuje, w Skyrimie. Moder niecierpliwie wyczekiwał premiery Starfielda i możliwości dodania multiplayera również w kosmosie.
Niestety najnowsze dzieło Todda Howarda okazało się ciut gorsze niż pozostałe. Gracze nie szczędzili krytycznych słów, ale cały czas nadzieję pokładali w moderach. Ale twórcy modów to też ludzie i również stwierdzili, że mają dość.
Autor modyfikacji nie zostawił na Starfieldzie suchej nitki. Jak sam powiedział „nie będę wkładał tyle wysiłku w moda dla gry tak słabej jak ta”. Ogłosił zakończenie prac, a to co do tej pory udało mu się osiągnąć udostępni innym twórcom. Zaznaczył też, że mod nie jest grywalny, a jego dokończenie może zająć więcej niż sto godzin pracy.
Całą tę sytuację dobrze podsumowują komentarze spod powyższego posta
Nigdy nie pomyślałem o tym, że podejście „moderzy naprawią grę” zadziała tylko wtedy, jeśli ci w ogóle będą mieli ku temu chęci.
- Boyahda
Niektórzy już to mówili, ale moderzy tworzą z pasji do gier, które lubią, nie powinni stawać się praktycznie podrzędną siłą roboczą, która z ledwo skończonych gier robi naprawdę dobre gry… ZA DARMO
Te gry powinny być dobre na premierę z drobnymi błędami, które moderzy mogą zlikwidować jeśli chcą, zamiast być zmuszonym do tego jeśli chcą mieć zabawę z rozgrywki
- EmBuR__Cake day
„Nawet jeśli Starfield będzie słaby to moderzy są na posterunku” śmieszkował internet przed premierą. Żarty okazały się rzeczywistością i to dosyć smutną, bo jak na razie prawdziwa jest tylko pierwsza część powyższego zdania, a druga ma coraz mniejsze szanse na spełnienie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
12

Autor: Szymon Orzeszek
Doświadczony autor naukowych tekstów i absolwent Socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Znawca światów gier z serii Dragon Age, Dark Souls oraz The Elder Scrolls, który raz w roku przechodzi Mass Effecta i Dragon Age’a, a także regularnie para się modowaniem Skyrima. Ponadto jest aktywnym graczem League of Legends, Warframe’a i gry Dota 2. W przerwach od wyżej wymienionych produkcji sprawdza wszelakie RPG-i oraz ćwiczy zmysł strategiczny w cyklu Total War bądź Endless Space i Endless Legend. Oprócz gier wideo, swój czas poświęca nauce języka walijskiego, amatorskiemu łucznictwu i szermierce oraz zabawie origami.