Nowy rok, nowy lider. W globalnym zestawieniu sprzedaży smartfonów za pierwszy kwartał 2025 jeden wyraźnie wysunął się na prowadzenie. Ten model został światowym numerem 1 – i wcale nie musiał być „Pro”, żeby wygrać.
Jeśli jeszcze ktoś miał wątpliwości, kto rządzi na rynku smartfonów, to najnowsze dane z raportu Counterpoint Research skutecznie je rozwiewają. Apple wraca na pierwsze miejsce z podstawowym modelem iPhone’a 16. Pierwszy raz od 2023 roku nie jest to model Pro ani Max, tylko zwykła “szesnastka”. Bez fajerwerków, ale z ogromną siłą przebicia.
IPhone 16 zgarnął tytuł najlepiej sprzedającego się smartfona na świecie w pierwszych trzech miesiącach 2025 roku. Sprzęt radził sobie szczególnie dobrze w regionach, takich jak Bliski Wschód, Afryka i Japonia, gdzie popyt na „podstawowe” modele wyjątkowo wzrósł.
Od dwóch lat to głównie modele z dopiskiem „Pro” lub „Pro Max” okupowały szczyt. Tym razem to wersja podstawowa zrobiła największe zamieszanie. Wygląda na to, że „szesnastka” idealnie wstrzeliła się w potrzeby konsumentów szukających solidnego, ale bardziej przystępnego cenowo telefonu.
Na drugim i trzecim miejscu znalazły się – jakżeby inaczej – iPhone 16 Pro Max i 16 Pro. Te dwie wersje „dla bardziej wymagających” odpowiadają łącznie za prawie połowę wszystkich sprzedanych iPhone’ów w pierwszym kwartale. Warto wspomnieć, że wynik niższy w stosunku do ubiegłych lat może wynikać bezpośrednio z sytuacji w Chinach, gdzie wprowadzono dotacje rządowe, które premiowały jedynie tańsze urządzenia.
Tuż za podium uplasowała się piętnastka, a pierwszym przedstawicielem obozu Androida jest Samsung Galaxy A16 5G – piąty w zestawieniu. To model z niższej półki cenowej, co pokazuje, że Samsung również dobrze trafia w potrzeby bardziej oszczędnych klientów.

Na liście znalazły się jeszcze Galaxy A06 (szóste miejsce) i Galaxy S25 Ultra – jedyny flagowiec Samsunga w zestawieniu (miejsce siódme), co może sugerować, że użytkownicy chętniej wybierają tańsze modele z serii A.
I tu pojawia się Xiaomi z jednym jedynym telefonem w TOP 10 – Redmi 14C 4G, który zajął ósme miejsce. To model typowo nastawiony „na wartość” – tani, dostępny i wystarczający. I jak widać, skutecznie przypomina, że nie samym Apple i Samsungiem świat żyje. Przynajmniej jeszcze nie. Listę zamykają Galaxy A55 i iPhone 16 Plus, więc w sumie mamy dziewięć telefonów od dwóch marek i tylko jeden od Xiaomi. Czyli krótko mówiąc – duopol na rynku smartfonów trzyma się mocno.
Czy coś nas zaskoczy w drugim kwartale? Raczej nie. Apple i Samsung konsekwentnie tłoczą rynek swoimi urządzeniami, a reszta może jedynie próbować walczyć przez segment „tanie, ale dobre”. Ale jeśli już zwykły iPhone wraca na tron, to znaczy, że nawet najbardziej przewidywalny rynek potrafi czasem zmienić układ sił – o ile tylko ktoś trafi w odpowiedni moment, potrzeby i cenę.
1

Autor: Julia Sobasz
Z wykształcenia dziennikarka, z powołania metińczyk. Pasja do pisania pojawiła się u niej gdzieś między kartkowaniem starego numeru czasopisma „Przekrój“ a zarywaniem nocy na czytaniu reportaży Wydawnictwa Czarne. Oprócz grania w MMO-rpgi kolekcjonuje retro sprzęt, który jest dla niej sposobem na zachowanie kawałka historii technologii. Niepohamowana fanka i teoretyczka polskich seriali z przełomu lat 90. i 00.