W październiku na ekrany zawita intrygujący thriller Time Now autorstwa Spencera Kinga. Wczoraj do sieci trafił pierwszy trailer tej produkcji. Główne role grają w niej Eleanor Lambert i Claudia Black.
Dobrych filmów nigdy za wiele – zwłaszcza takich, które łącza elementy thrillera i horroru. Szczególnie zapowiada się obraz zatytułowany Time Now, który 21 października zadebiutuje na 28. corocznym festiwalu filmowym w Austin, a pięć dni później trafi do kin. Odpowiada za niego Spencer King – twórca m.in. wysoko ocenianej produkcji Black Petunia z 2016 roku – a główne role grają Eleanor Lambert i Claudia Black. Udostępniony wczoraj intrygujący zwiastun Time Now możecie obejrzeć poniżej.
Film opowie historię młodej kobiety, która kilka lat po kłótni z rodziną powraca do domu ze względu na nagłą śmierć brata bliźniaka. Spotykając się z jego przyjaciółmi i odwiedzając miejsca z przeszłości, bohaterka odkryje, że nic nie jest tym, czym się wydaje. Dla Eleanor Lambert – aktorki, która się w nią wcieli – będzie to w zasadzie debiut na wielkim ekranie, choć Amerykanka zagrała niewielką rolę (Alexandry) w filmie Paryż może poczekać, gdzie wystąpiła u boku matki, Diane Lane. A na koniec ciekawostka: obok Lambert w Time Now zobaczymy twórcę muzyki R&B znanego pod pseudonimem Dwele; w trakcie seansu usłyszymy też kilka jego kawałków.
Więcej:Prime Video ma nowy hit. Numer 1 w Polsce to thriller, który poleca aż 91% widzów
1

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.