Wszyscy liczyli pewnie na jakas seks gre, a tu sie okazalo ze to zwykly golf.
No właśnie. Mogli zrobić tak, że pomiędzy grą właściwą polegającą na wbijaniu piłeczki do suchego dołka byłyby minigierki polegające a wbijaniu pałeczki do mokrego dołka. Mogli nawet zaimplementować elementy skradankowe polegające na ukrywaniu się przed żoną.
Tiger Woods może do łaski wraca ale na pewno nie do żony, a raczej żona do niego :]