Najnowsza odsłona iPhone'a SE nie sprzedaje się tak dobrze, jak oczekiwano. Apple poprosiło dostawców o znaczące ograniczenie produkcji. Zamówienia mają być zmniejszone o 20%.
Nie da się ukryć, że smartfony spod znaku nadgryzionego jabłka cieszą się dużą popularnością. Zdarzają się jednak modele, które mimo szeroko zakrojonych działań marketingowych, nie sprzedają się zbyt dobrze.
Jak podaje TECHSPOT, Apple podjęło decyzję o zmniejszeniu produkcji modelu SE o 20%. Pierwsza generacja tego telefonu cieszyła się ogromną popularnością, a część konsumentów z wypiekami czekała na kolejną odsłonę. Okazuje się jednak, że powtórzenie sukcesu z 2016 roku będzie trudne, a być może wręcz niemożliwe do osiągnięcia.
Informacjami o zmniejszeniu zapotrzebowania na iPhone’a SE podzielił się też znany insider Ming-Chi Kuo.

Analityk wyraźnie podkreśla, że lockdown w Szanghaju nie wpłynął na produkcję. Okazuje się, że zbyt duża liczba smartfonów dostępnych w magazynach przekłada się na niższe, niż oczekiwano zainteresowanie odświeżonym modelem. Kuo zmniejsza swoje prognozy na 2022 rok do poziomu 15-20 milionów sztuk w sklepach w porównaniu do wcześniejszych 25-30 milionów.
Całkiem możliwe, że mimo dość przystępnej ceny najnowsza odsłona modelu SE nie jest tak atrakcyjna, jak sądziło Apple. Konsumenci mogą nie chcieć grubych ramek i przycisku home, a aparat identyczny z tym montowanym w iPhonie 8 również nie zachęca do zakupu.
Dajcie znać, co sądzicie o iPhonie SE 2022 i czy rozważacie jego zakup.
45