Szybko gra padła. Należało jej się za takie niedopracowanie.
Mnie natomiast szkoda tego projektu. Od strony fabularnej świetnie dopracowywany, mnóstwo linii dialogowych, nagranych rozmów. Wpompowano olbrzymie pieniądze, ale zabrakło tego "czegoś".
Dokładnie, powinni z tego zrobić single player z opcją kooperacji.
Czy w pod kazdyn, ale to kazdym newsem o SWTOR musi sie pojawic albo
pogromca wowa hahaha
lub
powinni zrobic kotor 3 omglol!!
Mitsukai
Tworcy sami sa temu winni. Jak ktos nakreca tak ogromny hype to musi sie liczyc z konsekwencjami. A NIE MA szans, by jakakolwiek gra takiemu hypowi sprostala. Kto sieje wiatr zbiera burze.
A ja sądzę, że era MMO dobiega końca. Przynajmniej w takiej formie jaką znamy.
Karrde - Nie przecze, ale czy trzeba to za kazdym razem napisac? Temat dotyczy nowej ceny SWTOR, a i tak kazdy placze ze on chce KOTORa. Tak wiemy ze chcecie, pisalicie o tym juz 476 razy. To juz nudne jest po prostu znow czytac ten sam lament.
Coś szybciutko staniała jak na taki "Hit".
grając w triala po osiągnięciu 15lvl mogę od razu wykupić przedłużenie za pomocą pre-paid (np. skan z Allegro) czy muszę pudełkową wersję zakupić (ewentualnie: są jakieś profity z zakupu tej wersji w okresie przejściowym pomiędzy abonamentem a f2p)?
A gol ocenił na 9/10 lol i tyle w temacie hahha
Wszyscy tak ocenili, bo sie Star Wars nazywalo i mialo duzy budzet.
Swoja droga srednia ocen 85 dla MMO, ktore nie posiada end game'u to jest jednak smiech na sali i sytuacja, ktora pokazuja na jaka chorobe/choroby cierpia recenzenci.
@Kiss, grałeś w ogóle w SWTOR'a, że mówisz takie głupoty? :D
Brak End-game'u? To jakiś żart. Nawet teraz większość gildii męczy się z LI HM czy Denovą SM/HM. Do tego rankingowe warzone'y to też spore wyzwanie, bo drużyny są nieziemsko zgrane. Ale wiadomo, lepiej nie być mainstreamowy i lepiej rzucać gównem na wszystko, nie? :D
Kiss ---> "MMO, ktore nie posiada end game'u" - pewnie byś chciał, żeby miał taki end-game jak WoW ze wszystkimi dodatkami? Kilkadziesiąt instancji, kilkanaście rajdów, jeszcze na różnych poziomach trudności?
Póki co są trzy Operacje z trzema poziomami trudności, kilkanaście instancji normal i hard mode, warzoney, ranked warzony, cała sterta daily questów ... jest co robić.
Ale jak się grało w triala, to do end-game się nie dochodzi :)
zaraz tu wpadnie Soulcatcher i wam wytłumaczy, że niższa cena świadczy o tym, że gra się rozwija i ogólnie wszystko jest super:)
Jak już zostanie udostepniona za darmo zawartość fabularna dla klas postaci - to będzie to w zasadzie KOTOR3 - tak więc nie wiem w czym problem. Fakt - trzeba będzie mieć podłączenie do internetu, żeby zagrać - i to jest jedyne tak naprawdę utrudnienie.
Tak świetlana przyszłość SWTOR to przeróbka gry na singleplayer. No i adekwatna do jakości cena, tak z 9 zł 90 gr max :)
Wiekszość story i questów i tak się tutaj robi w zamkniętych izolowanych instancjach więc po co komu MMO...
TO ja sobie poczekam na darmówkę i przejdę tryb fabularny:)
(jak tysiące innych graczy)
Roniq - dla czego nie.
Z punktu widzenia twórców/wydawców jest to rozwiązanie bardzo dobre.
Tworzysz grę MMORPG - część fabularną udostępniasz za darmo, część hmm społeczną, online - za abonamentem.
1. Masz grę single (część fabularna) i bez problemu możesz w nią grać - jak w klasycznym cRPG.
2. Masz multi - jeśli chcesz się w niego bawić - bawisz się w ograniczonym (bardziej lub mniej) zakresie a jeśli chcesz w pełni korzystać - opłacasz abonament jak w klasycznym MMO.
3. Twórcy gry mają stały dopływ gotówki od graczy (zakup gry + abonament + sklepik) a dodatkowo mogą wydawać różne dodatki za które też mogą ściągać kasę.
4. Nie ma (za dużo) marudzenia że ktoś kto wkłada dużą kasę ma dużą przewagę w grze - jak w przypadku gier tylko darmowych (bez abonamentu). Dla marudzących pozostaje abonament, gdzie wszyscy mają po równo.
5. Bardzo duże ograniczenie piractwa. Jaka jest skala piractwa np: LotRO?
Jedynym ograniczeniem jest stałe połączenie z internetem - ale czy obecne gry single już tego pomału nie wymagają?
Niezależnie od tego co chcecie - jak w [20] - prawda jest taka, że znakomita większość graczy w gry MMO woli levelować, questować, eksplorować SOLO. Łącząc się w grupy tylko na pojedyncze questy grupowe, instancje, rajdy.
Jest taka gra, która próbowała wręcz wymusić na graczach jak największą interakcję i to od niemalże najniższych poziomów. LotRO.
Zaraz po releasie pierwsze questy grupowe były już na poziomie chyba 6 czy 7 (zaraz po opuszczeniu zony startowej). A potem tych questów było coraz więcej i więcej. Co było nad wyraz irytujące.
Jako, że akurat siedziałem w LoTRO od wczesnej Bety (bardzo wczesnej), to miałem doskonały przegląd właśnie tego - ludzie na to okropnie narzekali. Sporo ludzi wręcz odeszło właśnie z tych powodów.
Co więcej - były questy fabularne, bez których niemożliwe było pchnąć fabułę dalej bez stworzenia grupy.
W tej chwili tak z 90% tych questów, które były grupowe zostały znerfione do poziomu solo i to bynajmniej nie z tego powodu, że jest mało graczy.
Schemat gry MMO w tej chwili oscyluje wokół:
1. Jak najwięcej kontentu solo.
2. Przepleść go "wstawkami" fabularnymi w postaci instancji/zadań grupowych. Przykład SWTORa - praktycznie wszystkie instancje non-heroic są doskonale wplecione w linie questowe na planetach. Co więcej - nawet Operacje mają umiejscowienie w fabule.
3. Jeszcze trochę solo.
4. Dołożyć PvP - najlepiej rankowane.
5. I w przerwach trochę solo.
6. End game w postaci heroic instances + rajdy.
7. A do tego dużo solo daily questów przeplecionych z pojedynczymi questami grupowymi. Jak najkrótszymi.
To, że można robić solo questy w grupie z przyjaciółmi, to jest bonus, a nie feature. Masz wybór - solo lub w grupie. A nie wymuszać robienie wszystkiego w grupie.
MMO - patrząc na to co się dzieje na rynku zmierza właśnie do tego - gry single player z możliwością gry w grupie.
Jednym z rozsądniejszych rozwiązań - zastosowanych na taką skalę - były Public Questy w WARhammerze Online. Nie wymuszało tworzenia grupy, przyłączałeś się automatycznie (lub odrzucałeś zaproszenie), a i tak mogłeś questa zrobić. Jak widać idea jest na tyle sensowna, że coraz więcej MMO ją próbuje - z gorszym lub lepszym skutkiem - powielić.
Niemniej nadal jest to gra solo z opcją grupy.
@Hellmaker Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby dalej próbowali ten schemat powielać, ponieważ jestem w tej większości graczy, która woli w gry MMO "levelować, questować, eksplorować SOLO".
Czekam na f2p i zabieram sie za tryb fabularny pozostalymi postaciami.