Naukowcy opracowali nową metodę identyfikacji osób. Według przewidywań skanowanie małżowin usznych ma być alternatywą dla odcisku palca czy rozpoznawania twarzy.
Badacze z Uniwersytetu Georgii pracują nad alternatywną techniką rozpoznawania ludzi. Ta metoda ma rozróżniać użytkowników po uszach.
Zespół odpowiedzialny za nowy system uwierzytelniania przekazał, że dokładność identyfikacji osób osiąga nawet blisko 100%, w zależności od zbioru danych i modelu użytego do testów. Przy tym jest bezkontaktowy i nie wymaga działań ze strony badanego obiektu. W porównaniu z np. weryfikacją przy użyciu twarzy – odchodzą na bok czynniki takie jak chociażby ekspresja użytkownika.

Sama koncepcja wzięła się z tego, iż uszy są cechą indywidualną każdego osobnika i mogą się one różnić nawet u bliźniaków. Ponadto starzenie się małżowiny usznej jest mniej widoczne względem twarzy. Dodatkowo ten pomysł nie wymaga całkowitego wymyślenia koła na nowo, gdyż działa podobnie do metody wykorzystywanej w smartfonach do weryfikacji rysów użytkownika. Wzorzec powstaje na bazie utworzenia kilku skanów docelowej części ciała.
Omawiany sposób odróżniania osób może znaleźć użytek w istniejących już systemach bezpieczeństwa na terenach m.in. lotnisk. Autorzy planują jego udoskonalenie, by z czasem współpracował on np. z kamerami termicznymi w celu zwiększenia ich skuteczności. Aktualnie pomysł traktują bardziej jako dodatkowy element mający polepszyć funkcjonowanie zabezpieczeń w wybranych miejscach i zastosowaniach.
Może Cię zainteresować:
Więcej:RAM droższy od PS5 z napędem. 64 GB DDR5 kosztuje ponad 2000 zł, a ceny mają jeszcze wzrosnąć
4

Autor: Damian Miśta
Na GRYOnline.pl udziela się od lipca 2022 roku. Najczęściej publikuje artykuły o nowinkach w świecie technologii ze względu na zainteresowanie sprzętem elektronicznym i zmieniającą się rzeczywistością, jednak zdarza mu się również podejmować tematy związane z grami i filmami. Poza tym chętnie wybiera się w podróż do minionych epok. Do gier i pisania ciągnęło go od młodych lat, więc kończył różne tytuły, żeby je później amatorsko recenzować. Zna wszystkie zakamarki Khorinis, a serię przygód Indiany Jonesa powtarzał wiele razy.