„Byłoby to niesprawiedliwe”. Zaskakująca deklaracja twórców Silksong: znamy powody braku recenzji przed premierą
Zagram akurat w Game Pass, chociaż pewnie nie od razu, bo data premiery jest dla mnie trochę niefortunna, a czas jest ograniczony - Lost Soul Aside, Hell is Us i Cronos mam już kupione. Na Silksong czekałem latami, to teraz gra poczeka na mnie :)
A po co recenzje w dniu premiery. 98% recenzji nie pokrywa się z rzeczywistym stanem gry.
Lekkie obawy są po tylu latach czekania, no ale... Ryzyk, fizyk. Biere na GOGu jak tylko będzie możliwość. A na razie replay z Hollow Knight. 2 tygodnie to akurat starczą na trzecie przejście ;P
dopóki sobie nie uświadomimy, że Team Cherry nadal liczy de facto 3 osoby, czy też 5 jeśli uwzględnimy kompozytora Christophera Larkina oraz menedżera ds. marketingu Matthew „Leth” Griffina
To jest właśnie ich największa zaleta. Są całkowicie niezależni i mogą robić, co żywe się podoba co do tworzenia gier i mają niskie koszty utrzymania i sami wydają gry, kiedy mogą uznać za stosowne.
Gdyby należą do Microsoft, to już dawno zostaną wyrzuceni na ulicy, a Siksong zostanie odwołany i odesłany na cmentarzu, albo nigdy nie wychodzi na GOG, albo wychodzi o 3-5 lat wcześniej, ale w okrojonej wersji i to z mniejsze detali. Chciwe wydawcy gier często wtrącają do nieswoje sprawy co do tworzenia gier i coś psują. Wydawcy już dawno zepsuli większości marki gier, co zyskali dużo popularności i podbili serce graczy.
czy warto było czekać 6-8 lat na drugie dzieło studia Team Cherry
Pożyjemy i zobaczymy. Nigdy nie oczekuję, że to będzie gra na 10/10, albo może dorównuje do klimatu Hollow Knight 1 (tam jest mroczniejszy klimat i czuć tam samotność), ani bardzo długa. Ale jak patrzę na screeny i zwiastuna, to wierzę, że to będzie bardzo dobra gra, który będę świetnie się bawił. Jest co zwiedzać i jest co walczyć.
Dawno nie widziałem takiej gra Indie, co wywołał takiej emocji i reakcji społeczności graczy w Internecie i wywołał mnóstwo, zabawnych memy.
Z szacunku do fanów? No dobra, niech będzie ten argument. Ja jednak obstaje przy tym że wiele redakcji nie potrafi pisać porządnych recenzji. Za mało obiektywne, za dużo prywaty.