Rozpoczęła się kampania promocyjna trzeciej części cyklu 365 dni. Netflix udostępnił w sieci 4-minutowy fragment nadchodzącego filmu. Jak można było się spodziewać – finałowa ekranizacja znanych erotyków Blanki Lipińskiej spotkała się z falą krytyki.
Kolejne 365 dni/ Źródło: YouTube/ Netflix.
Seria ekranizacji powieści erotycznych spod pióra Blanki Lipińskiej to bez wątpienia światowy fenomen. Mimo ogromnej krytyki, jaka spada na każdy z filmów – te, zdawać by się mogło – za nic mają hejt społeczeństwa, na przekór notując niesamowite wyniki oglądalności. Nie inaczej będzie najprawdopodobniej i tym razem, bowiem do sieci wpadł 4-minutowy fragment zapowiadający Kolejne 365 dni.
Nadchodząca produkcja platformy Netflix, to trzecia, a zarazem ostatnia część cyklu historii Massimo i Laury. Na nagraniu możemy zobaczyć m.in. Magdalenę Lamparską wcielającą się w postać Olgi, a także Natalię Siwiec – odtwórczynię roli Emi. Nie zabrakło także aktorów wcielających się główne role: Michele'a Morrone'a oraz Simone'a Susinna.
Jak mogliśmy się spodziewać, wspomniany materiał stał się obiektem wielu komentarzy – niekoniecznie pozytywnych. Filmik zalała fala niezadowolenia i drwin ze strony polskich użytkowników. Poniżej możecie przeczytać kilka przykładowych wiadomości, które napotkaliśmy na YouTube (zachowaliśmy oryginalną pisownie).
Świetnie <3 nie mogę się doczekać. Po zobaczeniu 2, musiałem chodzić po salonie 2 h, żeby cringe rozchodzić. Czekam na więcej XD - Drobniakowo Drobniaka.
W tym fragmencie jest więcej dialogów niż w całej 2 części XD – Karolina668.
Fakt, że ten film osiągnął taką popularność w Ameryce Południowej, jest smutny i dużo mówi o patriarchacie tam panującym – AGNIESZKA AGNIESZKA.
Jak sobie pomyślę że ten film jest dostępny za granicą to aż mi wstyd jako Polce za taką szmirę – Jowita.
Wiem, że pieniądze są dla was najważniejsze ale błagam, miejcie przynajmniej resztkę godności człowieka – Salazar.
Nie inaczej jest w przypadku zagranicznych opinii, oto perełki jakie wyłowiliśmy pod międzynarodowym zwiastunem Kolejnych 365 dni:
Ten film chyba nigdy się nie skończy - Haleem Farouk.
Nie promujcie tego filmu, jakby druga część była dobra. Żadnej fabuły, tylko naprawdę długi teledysk – Jasmine.
Zawsze się zastanawiam, dlaczego straszne filmy wracają, a najlepsze seriale są za każdym razem kasowane – Stiles.
Czuję, że to będzie do bani, ale i tak obejrzę - M A N D Y O N A M O N D A Y.
Zdaje się, że ostatni cytat najlepiej wyjaśnia tajemnicę sukcesu ekranizacji powieści Blanki Lipińskiej. Przy odrobinie szczęścia, finał trylogii powalczy o kolejną nagrodę Złotej Maliny, którą – w gwoli przypomnienia – powędrowała do pierwszej odsłony cyklu.
Film pojawi się na platformie Netflix już 19 sierpnia 2022 roku.
Karty podarunkowe do Netflixa kupisz tutaj
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Kolejne 365 dni(The Next 365 Days)
premiera: 2022dramat, romans
Kolejne 365 dni kontynuuje historię przedstawioną w 365 dniach oraz 365 dniach: Tego dnia. Massimo zostaje postawiony przed dramatycznym wyborem – uratować życie postrzelonej Laury, czy też ich nienarodzonego syna. Produkcja należy do gatunku erotycznych melodramatów. Kolejne 365 dni jest erotycznym melodramatem w reżyserii Barbary Białowąs (Big Love) i Tomasza Mandesa (Dywizjon 303. Historia prawdziwa), wyprodukowanym dla platformy Netflix. Film jest oparty na powieści autorstwa Blanki Lipińskiej i stanowi kontynuację 365 dni oraz 365 dni: Tego dnia. Ponownie mamy okazję obserwować losy Massimo oraz Laury, którzy po wielu perypetiach wiodą wspólne życie. Pewnego dnia kobieta, znajdująca się w ciąży, zostaje postrzelona. Massimo staje przed trudnym wyborem – czy ratować życie swojej ukochanej, czy ich nienarodzonego syna. W produkcji wystąpili m.in. Anna-Maria Sieklucka (Laura Biel), Michele Morrone (Massimo), Magdalena Lamparska (Olga) oraz Otar Saralidze (Domenico). Zdjęcia kręcono m.in. w Warszawie.
2

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.