James Earl Jones, jeden z najsłynniejszych głosów kina, nie żyje. Aktor, najbardziej znany jako Darth Vader w Gwiezdnych wojnach, miał na koncie niezapomniane kreacje w takich produkcjach jak Polowanie na Czerwony Październik, Król Lew czy Książę w Nowym Jorku.
James Earl Jones, legenda Gwiezdnych wojen i jeden z najsłynniejszych głosów kina, nie żyje. Jak donosi Variety, aktor najlepiej znany publiczności z występów w roli Dartha Vadera zmarł w swoim domu w stanie Nowy Jork. Artysta miał 93 lata.
Urodzony w 1931 roku James Earl Jones był jednym z najsłynniejszych czarnoskórych amerykańskich aktorów i niezwykle płodnym artystą. Występował zarówno na Broadwayu, jak i w filmach i telewizji, często użyczając bohaterom swojego głosu. Co ciekawe, w dzieciństwie się jąkał, z czym udało mu się uporać w szkole średniej dzięki czytaniu na głos poezji.
Na wielkim ekranie James Earl Jones zadebiutował u Stanleya Kubricka w filmie Dr Strangelove. Do najsłynniejszy występów aktora należą kreacje w Królu Lwie Disneya, Polowaniu na Czerwony Październik, Conanie Barbarzyńcy czy Księciu w Nowym Jorku. Artysta był nominowany do Oscara za Wielką nadzieję białych oraz do ośmiu nagród Emmy, z czego dwie zdobył. Na koncie miał również Złoty Glob.
Swojego głosu James Earl Jones użyczał także postaciom z gier komputerowych. Mogliśmy zobaczyć go w Command & Conquer: Tiberian Sun, powrócił także do roli Mufasy w The Lion King: Simba's Mighty Adventure oraz Kingdom Hearts II.

Jamesa Earla Jonesa pożegnali już współpracownicy i koledzy, m.in. George Lucas i Mark Hamill czy Kathleen Kennedy. Twórca Gwiezdnych wojen zaznaczył, że aktor był nie tylko uzdolnionym artystą, ale i pięknym człowiekiem.
5

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.